Szukaj:Słowo(a): szybkosci internetu programy program do sprawdzania szybkosci internetu
witam

mam do wyborku kilka DIMM'ow 128 MB / 133 MHz, i chce wybrac najlepsze
tz. po pierwsze stabilne, a takze szybkie (o ile wystepuje wogole jakies
roznice w szybkosci), jakimi programami mozna cos takiego sprawdzic ????
i skad je sciagnac (freeware,shareware i .... :) nie mam za duzo czasu..
wiec tylko programy z internetu wchodza w gre

z gory dzieki za informacje
Krzysiek



Najnowsza wersja pakietu ESET Smart Security Business Edition v3.0.684 w wersji językowej polskiej zapewnia ochronę przed wirusami, spyware, adware oraz phishingiem, sprawdzając w czasie rzeczywistym wszystkie otwierane, uruchamiane i zapisywane zbiory (monitor antywirusowy AMON), pliki pobierane z Internetu oraz pocztę elektroniczną (monitor internetowy IMON). Ochronę w czasie rzeczywistym uzupełnia skaner uruchamiany na żądanie lub według harmonogramu. Najwyższą efektywność zapewnia programowi NOD32 korzystanie z innowacyjnej technologii ThreatSense łączącej klasyczne skanowanie przy użyciu baz sygnatur z zaawansowaną analizą heurystyczną.

Najszybszy antywirus na rynku
ESET Smart Security Business Edition skanuje od 2 do 50 razy szybciej niż inne programy antywirusowe. Uzyskanie takiej szybkości skanowania możliwe jest dzięki temu, że moduły kluczowe dla szybkości działania programu zostały napisane i zoptymalizowane w języku niskiego poziomu (asemblerze). Zastosowanie asemblera sprawiło też, iż NOD32 ma bardzo małe wymagania systemowe i może być stosowany również na komputerach starszego typu, nie obniżając ich wydajności.
[/center]
W środku instrukcja jak dobrze zainstalować program w pliku txt.

KODHIHI
Linki widoczne sa tylko dla zarejestrowanych uzytkowników!!! KODHIHIKUNIEC
z "waga" ma pan na mysli z angielskiego "weight" (takie wygodne zrozumiale slowo zastosowane przez informatykow dla przecietnych ludzi uzywajach programy uzytkowe) , oczywiscie kazdy to wie jak to sie tlumaczy ale nie chcialem edukowac w sensie tlumaczen tylko do samego sedna slowa "waga" w uzyciu z jakoscia zdjec. Wiekszosc "lepszych" programow do tworzenia stron ma w sobie funkcje do sprawdzania "wagi" calej publikacji lacznie ze zdjeciami i plikami .html. Przewaznie "weight" jest przeliczana do szybkosci polaczenia internetowego ... celem tego jest optymizacja strony lub zdjecia do szybkosci polaczen internetowych.
ESET Smart Security Business Edition v3.0.684[PL] + FIX+updater

ŚWIEŻY UPLOAD 100% SPRAWNY

ESET Smart Security Business Edition zapewnia ochronę przed wirusami, spyware, adware oraz phishingiem, sprawdzając w czasie rzeczywistym wszystkie otwierane, uruchamiane i zapisywane zbiory (monitor antywirusowy AMON), pliki pobierane z Internetu oraz pocztę elektroniczną (monitor internetowy IMON). Ochronę w czasie rzeczywistym uzupełnia skaner uruchamiany na żądanie lub według harmonogramu. Najwyższą efektywność zapewnia programowi NOD32 korzystanie z innowacyjnej technologii ThreatSense łączącej klasyczne skanowanie przy użyciu baz sygnatur z zaawansowaną analizą heurystyczną. Najszybszy antywirus na rynku ESET Smart Security Business Edition skanuje od 2 do 50 razy szybciej niż inne programy antywirusowe. Uzyskanie takiej szybkości skanowania możliwe jest dzięki temu, że moduły kluczowe dla szybkości działania programu zostały napisane i zoptymalizowane w języku niskiego poziomu (asemblerze). Zastosowanie asemblera sprawiło też, iż NOD32 ma bardzo małe wymagania systemowe i może być stosowany również na komputerach starszego typu, nie obniżając ich

Download:
26,1 MB
KODHIHI
http://rapidshare.com/files/288970862/ESET_Smart_Security_Business_Edition_v3.0.684_PL____FIX_updater.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO
no i sprzwdziłem szybkość internetu i wyszło 512



szybkośc netu to najmniej istotny jego parametr do grania ... najważniejszy jest ping i packetlosty ... aby wiedzieć jak to wygląda to polecam program winmtr ( zastępuje odpowiednie komendy systemowe sprawdzające net ) http://odsiebie.com/pokaz/3675144---5e2d.html

w pole host wpisz ip serwera gry i wystartuj .. poczekaj aż wysle 500 pakietów , zrób screena ... daj na forum ... zobaczymy jak ten twój internet wygląda ... przypilnuj aby podczas testu nie działały żadne programy wykorzystujące łącze
Jezeli chodzi o siec P2P to ja nie mam z tym problemu. Pamietam natomiast ze byl taki okres gdzie nie moglem sie polaczyc , ale moglo to bardziej wynikac z tego ze mialem ogolnie problemy z internetem.

Uzywam programu Bear Share - bardzo prosty program , posiada duzo zrodel

Jezeli ktos nie moze sie polaczyc przez program P2P to powinien najpierw sprawdzic czy to jego konfiguracja mu tego nie zabrania.
Np:
1 Dobrze ustawil opcje danego programu P2P
2 Ma wylaczona opcje antispyware ( je musza ja wylaczac zeby wogole wlaczyc Bear Share )
3 Jego program antywirusowy nie zablokowal portow , badz polaczenia z programu P2P ( chodzi mi o to ze czesto gdy instalujemy nowy program , nasz antywirus pyta sie nas czy udostepnic dane polaczenie , i czesto w takich przypadkach klikamy z przyzwyczajenia 'Zablokuj' i mamy zaznaczona opcje 'Zapamietaj te ustawienia'. komunikat nie wyswietli nam sie nigdy wiecej a program poprostu nie bedzie sie laczyl )
4 Sprawdzil czy wirus nie blokuje mu portow 'netstat -n'

Dodatko programy takie jak DC++ wymagaja zewnetrznego IP poniewaz na wewnetrznym jestesmy jako uzytkownik Pasywny i sciagniecie jakiegos pliku jest katastrofa co nie oznacza ze sie nie da. Dodatkowo sami musimy udostepnic kilka giga aby polaczyc sie z najlepszymy hubami.

Kazy nie polecam ze wzgledu na to ze najnowsze wersje programu maja juz poblokowane dostepy do nowych plikow ( nowe filmy, muzyka, itp. )

Jak juz mowilem uzywam Bear Share - latwa instalacja , zawsze sie laczy , szybki transfer , duzo zrodel , - natomiast mozna miec przez niego problemy z spayware ( zreszta jak z prawie kazdym P2P, ja uzywam programu antywirusowego BitDefender i daje rade )

Torrenty - mozna znalezc najwiecej najnowszych plikow bez problemu, natomiast nasza predkosc sciagania jest uzalezniona od ilosci dostepnych slotow dla danego pliku. Czesto jest tak ze nie ma zadnego slotu dostepnego wiec nie da rady sciagnac takiego pliku chociaz znajduje sie na stronie, a i szybkosc sciagania zazwyczaj nie przekracza 1/3 mozliwosci naszego lacza.

Wiecej programow nie sprawdzalem bo zatrzymalem sie na Bear Share-u a kazdy z nich dzialal wiec nie zwalajcie winy na SOFT-COM

Mam nadzieje ze ten lekki obraz P2P przedstawiony przezemnie wyjasnil kilku osoba jak sprawa wyglada.
Tak wiec Pozdrawiam i zycze szybkiego ssania : )


NOD32 v2.7.39 PL + działający serial

NOD32 Antivirus System jest nowoczesnym programem antywirusowym przeznaczonym do ochrony stacji roboczych oraz serwerów pracujących w środowisku Windows 95/98/Me/NT/2000/XP oraz Windows 2003 Server.

Program NOD32 zapewnia ochronę przed wirusami, spyware, adware oraz phishingiem, sprawdzając w czasie rzeczywistym wszystkie otwierane, uruchamiane i zapisywane zbiory (monitor antywirusowy AMON), pliki pobierane z Internetu oraz pocztę elektroniczną (monitor internetowy IMON). Ochronę w czasie rzeczywistym uzupełnia skaner uruchamiany na żądanie lub według harmonogramu. Najwyższą efektywność zapewnia programowi NOD32 korzystanie z innowacyjnej technologii ThreatSense łączącej klasyczne skanowanie przy użyciu baz sygnatur z zaawansowaną analizą heurystyczną.
Wymagania sprzętowe
Minimalne wymagania dla systemów Microsoft Windows 95 / 98 / ME, Windows NT / 2000 / XP oraz Windows 2003

* Procesor Penium/Celeron/AMD 300 MHz
* 30MB wolnego miejsca na dysku
* 128MB RAM
* Karta graficzna VGA, zalecana SVGA, rozdzielczość 800x600, High Color

NOD32 jest jednym z najszybszych programów antywirusowych na rynku. Wyjątkowa szybkość programu została wielokrotnie potwierdzona w testach. NOD32 skanuje od 2 do 50 razy szybciej niż inne programy antywirusowe. Uzyskanie takiej szybkości skanowania możliwe jest dzięki temu, że moduły kluczowe dla szybkości działania programu zostały napisane i zoptymalizowane w języku niskiego poziomu (asemblerze). Zastosowanie asemblera sprawiło też, iż NOD32 ma bardzo małe wymagania systemowe i może być stosowany również na komputerach starszego typu, nie obniżając ich wydajności.

LINK:

Witam!

Na wstępie chciałbym się z wszystkimi Wami przywitać, ponieważ jestem nowym użytkownikiem forum, spragnionym zarówno wiedzy w zakresie gry jak i wspólnej rozmowy na wszelakie tematy.

Najpierw historia: Nie sądziłem, że starego ramola takiego jak ja wciągnie jakakolwiek gra internetowa poza przeglądarkowymi. Niestety, kryzys dał mi się we znaki, musiałem zrezygnować tymczasowo z roboty i z powodu nadmiaru wolnego czasu zakupiłem sobie grę Stronghold : Crusader. Pierwszy efekt: piorunujący, praktycznie od pierwszej misji krucjaty wciągnęło mnie to na dobre. Niestety tymczasowo nie mam dostępu do dobrego łącza internetowego, dlatego moja "kariera" skończyła się na grze z botami i wraz z rozwojem sytuacji, ciągnie mnie coraz bardziej do gry multiplayer.

I tutaj jest sens całego tematu. Nie mam zielonego pojęcia o grze z żywymi, myślącymi "botami", więc chciałbym zasięgnąć rady u (myślę, że bynajmniej część z Was mogę tak nazwać) profesjonalistów. To co mnie najbardziej dręczy wypunktowałem i jeśli jest to możliwe, to serdecznie proszę o informacje/wskazówki/porady. No to zaczynamy

1. Przeszedłem wszystkie trzy krucjaty na wprost, opak, ukos, wpław, wgłąb, wzdłuż, wszerz, do góry i na dół i chciałbym się dowiedzieć czy "doświadczenie" zdobyte podczas męczenia botów przyda się w multiplayer, czy jest to minimalny kroczek do pokonywania najsłabszych, czy nawet to na nich nie wystarcza?

2. Jakie są tryby gry? (Słyszałem o no rush etc. ale nigdzie nie znalazłem wytłumaczenia dla żółtodziobów)

3. Jaka wersja gry króluje podczas gry multi?

4. Czy obciążenie serwera podczas gry jest duże? (Ogólne pytanie, ale chodzi mi o porównanie do innych gier, przy mniej więcej tej samej sprawności łącza)

5. Ile trwa przeciętna rozgrywka między 2 i 4 graczami?

Mam nadzieję, że znajdzie się "pomocna dłoń" i otrzymam rzeczowe odpowiedzi na pytania. Kto wie? Może jeśli się mi poszczęści to niedługo spotkamy się pod swoimi murami?

PS. Nigdzie nie znalazłem tematu o tej samej lub podobnej treści. Jeśli istnieje, to z góry przepraszam oraz proszę oraz podanie namiarów i zamknięcie tematu.

PPS. Na wszelką rozmowę na temat Stronghold i/lub innych spraw zapraszam na GG

Pozdrawiam
Złote Oko



Również witam

Narazie nie mam dużo czasu, ale postaram ci odpowiedzieć na twoje pytania. Nie mam narazie czasu na wyjaśnienie ci pojęcia Rushu (nie no rushu, tylko rushu)

1. Z tymi słabszymi to wystarczy... Z lepszymi niestety Wszyscy lepsi rushują, a co to znaczy postaram Ci to wytłumaczyć na GG w Sobotę lub Niedzielę, bo teraz nie mam czasu. Chyba że ktoś inny ci to wytłumaczy.

2. Nie ma tu trybów gry. Jest to rozgrywka typu skirmish (SP), tylko tu są dodatkowe opcje:
Wzmocnione mury - Mury można niszczyć tylko za pomocą machin oblężniczych, żadko stosowana opcja, ja na przykład nigdy się z tym nie spotkałem i uważam, że to głupota
Bez krów - wiadomo, bez strzelania krowami
Bez psów - wiadome bez kojców psów
No rush, czas pokoju, lub pt - Czas w jakim nie można budować żołnierzy. Najczęściej stosowana opcja w grze multiplayer. Można ustawić na 0 minut, 10, 20, 30 i chyba godzine... Ja najczęściej gram na 10 minut.
Game speed, szybkość gry lub gs - wiadomo, szybkość gry. Najlepiej, żeby nie przekraczała 50-60, bo inaczej będzie lagować (obciążac internet i zacinać). Na najczęściej gram od 40 - 50 gs.
Autozapis - też wiadome ;p Ja zawsze gram na wyłączonym.

3. "Króluje" wersja 1.1 i większość osób ją ma.

4. No... dość ;p Szczególnie jak się ma radiówkę i internet słabszy od 512 kbs/s... Przed grą zawsze powinno się zamykać wszystkie programy używające internetu typu GG, ściągania plików etc. Jeżeli posiadasz internet radiowy (radiówkę) możesz grać tylko przez program hamachi... wiesz co to jest? Jak nie to wytłumaczę na GG A tak na marginesie to ping w trakcie gry sprawdza się ALT+T ;p Nie widzi się swojego pingu.

5. Zależy czy się rushuje, czy nie... Jeśli się rushuje, to rozgrywka 1vs1 trwa od 15-30 minut, w zależności od no rush. No chyba, że rozgrywka tak się ułoży, że może trwać nawet 3 godziny!!! Jak 2vs2 i grają rusherzy, to nieco dłużej 20-45 minut, w zależności od pt może się zmienić.

Pozdrawiam
Naczelny Burżuj - Speeder11
Nie znasz języka? To pogadajmy w sieci

Dzięki komunikatorom internetowym przeznaczonym do szybkiej wymiany wiadomości tekstowych, wymyślonym przez studentów informatyki z poznańskiego UAM, nawet osoby, które nie znają żadnego języka obcego, będą mogły teraz porozmawiać z Anglikiem, Niemcem albo Rosjaninem - donosi DZIENNIK.

I nie chodzi tu tylko o krótką wymianę zdań czy towarzyską pogawędkę. Każda wiadomość tekstowa wpisana w specjalny program komputerowy zostanie natychmiast przetłumaczona na wybrany język obcy. W tej chwili do wyboru są trzy: angielski, niemiecki i rosyjski. Przez komunikatory przygotowane przez studentów Uniwersytetu Adama Mickiewicza (DePeDe i Toku-Toku) można prowadzić z obcokrajowcami długą dyskusję nawet na techniczne tematy związane z produkcją i zastosowaniem skomplikowanych technologii, a nieznajomość języków obcych również w tym wypadku wcale nie jest przeszkodą.

"Najbardziej jesteśmy dumni z tego, że te programy w ogóle powstały, bo na początku zupełnie się na to nie zanosiło" - opowiada DZIENNIKOWI Paweł Perz, jeden z autorów projektu. "Obecnie korzysta już z tego kilkadziesiąt osób. Fajnie jest zrobić coś, co się przyda innym".

DePeDe jest samodzielnym komunikatorem działającym na jednym z poznańskich serwerów. "Będzie się nadawał dla pracowników międzynarodowej firmy, którzy chcą szybko, w różnych językach wymieniać się informacjami" - relacjonuje Paweł Perz. Z Toku-Toku mogą z kolei korzystać użytkownicy popularnego Gadu-Gadu, którzy potrzebują wirtualnego tłumacza i mogą go sobie po prostu doinstalować.

Oba programy mają jeszcze niestety swoje słabe punkty. "Zdarzają się problemy z tłumaczeniem. Ostatnio na przykład wyszło na jaw, że popularne powitanie <cześć> jest tłumaczone w języku angielskim jako <reverence>" - cześć oddawana innej osobie, a nie jako <hi>" - dodaje Dominik Grala, drugi z autorów. Dlatego komunikatory są na bieżąco udoskonalane. W tym procesie mogą uczestniczyć użytkownicy, którzy nowe słowa albo zwroty zgłaszają do administratora i dzięki temu uaktualniają system tłumaczeń - pisze DZIENNIK.

Projektami przez ponad pół roku zajmowały się dwa trzyosobowe zespoły studentów. Nad wykonaniem projektu czuwał jego pomysłodawca dr Krzysztof Jassem z Instytutu Matematyki i Informatyki UAM, prezes firmy Poleng. "W komunikatorach zastosowaliśmy program do tłumaczenia Translatica, który do tej pory wykorzystywaliśmy jedynie do automatycznego tłumaczenia dokumentów i e-maili. Program został zbudowany na bazie słowników PWN - relacjonuje Jassem. "Wiadomo, że tłumaczenia komputerowe nigdy nie będą tak dobre jak tłumaczenia ludzi, zwłaszcza jeśli będziemy chcieli przetłumaczyć dzieła literackie, ale na pewno świetnie się sprawdzą przy sprawach technicznych i codziennych rozmowach. Zaletą na pewno jest to, że wszystko działa z szybkością lotu błyskawicy. W przeciwnym wypadku dialog traciłby sens" - argumentuje.

DePeDe i Toku-Toku mona ściągnąć z internetu. Znajdują się w zakładce download na stronie www.poleng.pl. "Z komunikatorów można korzystać bezpłatnie. Zarabiać będziemy ewentualnie na umieszczanych w nich reklamach, ale to wszystko" - obiecuje Krzysztof Jassem. "Nie myśleliśmy jeszcze, żeby ten pomysł opatentować. Nie wiem, czy jest taka potrzeba. Komunikator każdy może sobie ściągnąć i z niego korzystać, ale żeby wykorzystać stworzone przez nas programy do automatycznych tłumaczeń, chętni musieliby nad tym spędzić wiele lat".

Dostępność nowych programów nie oznacza, że możemy już zapomnieć o nauce języków obcych, bo wszystko zrobi za nas komputer. "To jest tylko ułatwienie, bo komputer nie zastąpi nas na spotkaniach osobistych. Problem jest również z komputerowymi tłumaczeniami głosowymi, ponieważ przy wykorzystaniu tej techniki mogłyby wystąpić spore przekłamania" - podkreśla w DZIENNIKU Krzysztof Jassem.

Źródło: dziennik.pl

Dobry pomysł, który powinien przełamać podstawową barierę jaką jest różnica języka... Przynajmniej nie trzeba będzie uczyć się kilku języków, by móc poznać kogoś z innego kraju lub zapytać o jakieś zwyczaje, czy ogólne rady dotyczące hoteli lub innych miejsc wakacyjnych... Oczywiście translatory już wcześniej istniały, ale nie oddawały pewności językowej... tzn. nigdy nie było pewności, że przetłumaczą tak jak trzeba dłuższych tekstów...
Niestety, bardzo trudno jest zagwarantować w Internecie jakąkolwiek prędkość transmisji, ponieważ na prędkość uzyskiwaną przez użytkownika ma wpływ bardzo wiele czynników takich jak np.:

- czynniki losowe np. uszkodzenia łączy lub serwerów, leżących w obrębie sieci lub poza nią,
- "szybkość" serwera i przepustowość łączy serwera, z którym łączy się użytkownik (niektóre serwery podłączone są przez łącza o zbyt niskiej przepustowości),
- ilość użytkowników korzystających z Internetu (w "godzinach internetowego szczytu", gdy z sieci korzysta wielu użytkowników, niektóre łącza mogą ulegać chwilowemu "zatkaniu")

Łacze dzielone zawsze jest obciążone, jedno co mozesz zrobic to dogadac sie z nimi bo nie ma rady jak adminem nie jestes.

Sieci Komputerowe trochę wiedzy.

http://www.lanzone.koti.com.pl/page.php?id=art_all

http://www.it-faq.pl/Desk...id=583&CsPage=2

Teoria LAN

Strona jest poświęcona zagadnieniom związanym z lokalnymi sieciami komputerowymi. Skupia się ona na zagadnieniach teoretycznych.

http://teoria.republika.pl/index.html

Amatorskie Sieci Komputerowe - cz. IV

http://www.it-faq.pl/Edit...&ArticleID=1354

Nowe standardy przesyłu danych przez Internet

http://stud.wsi.edu.pl/~s...estandardy.html

Te wszystkie stronki to lipa , więc te testy można "O KANT TYŁKA ROZBIĆ "

http://www.macbidouille.c.../speedtest4.php

http://www.numion.com/You...at=600&Layout=1

program do pomiaru prędkości połączenia z internetem

DU Meter 3.02

DU Meter to program, który monitoruje ruch pakietów danych wysyłanych i odbieranych z internetu. Możemy dokładnie dowiedzieć się, ile danych ściągnęliśmy, a ile wysłaliśmy. Statystyki przedstawiane są w formie czytelnych wykresów, program generuje dzienne, tygodniowe i miesięczne podsumowania. Program po angielsku, wersja shareware (30-dniowa).

Ściągnij Dumeter'a

http://www.hageltech.com/download/dumeter3.exe

http://www.mcomp.komrel.net/

Ustaw opcjach aby wyświetlał średni transfer (tak aby chwilówki cię nie zmyliły ) teraz pościągaj, powysyłaj i wiesz wszystko.

Jak można obserwować w czasie realnym szybkosc przysyłu danych

Bandwidth Monitor Pro

http://bandwidthmonitorpr...BMonitorPro.exe

Jak można sprawdzić a dokładniej jakim programem z jaką szybkością "ciągną" użytkownicy sieci? Tzn. żeby wiedzieć który z użytkowników ma najlepszy transfer ?

Mogą służyć do tego następujące programy: Anasil lub CommView

Czy istnieje program który pokazywałby jakie IP wykorzystuje łącze (transfer) w danej chwili?

możesz to np. zrobić programem Ansill ale czy napewno działa to nie wiem nigdy nie sprawdzałem

ściągniesz go z :

http://www.kfd.software.er.pl/

Jak przeliczać

np.

6[MBit/s]=768[kBajtów/s]=6144[kbitów/s]

zamiana z mega na kilo:
6[MBit/s] * 1024 = 6144[kbitów/s]

zamiana z kilobitow na kilobajty:
6144[kbitów/s] / 8 = 768[kBajtów/s]

* - mnozenie
/ - dzielenie

Pozdrawiam
Hi, tschus, zdrawstwuj - cześć

Dzięki komunikatorom internetowym przeznaczonym do szybkiej wymiany wiadomości tekstowych, wymyślonym przez studentów informatyki z poznańskiego UAM, nawet osoby, które nie znają żadnego języka obcego, będą mogły teraz porozmawiać z Anglikiem, Niemcem albo Rosjaninem - donosi DZIENNIK.

I nie chodzi tu tylko o krótką wymianę zdań czy towarzyską pogawędkę. Każda wiadomość tekstowa wpisana w specjalny program komputerowy zostanie natychmiast przetłumaczona na wybrany język obcy. W tej chwili do wyboru są trzy: angielski, niemiecki i rosyjski. Przez komunikatory przygotowane przez studentów Uniwersytetu Adama Mickiewicza (DePeDe i Toku-Toku) można prowadzić z obcokrajowcami długą dyskusję nawet na techniczne tematy związane z produkcją i zastosowaniem skomplikowanych technologii, a nieznajomość języków obcych również w tym wypadku wcale nie jest przeszkodą.

"Najbardziej jesteśmy dumni z tego, że te programy w ogóle powstały, bo na początku zupełnie się na to nie zanosiło" - opowiada DZIENNIKOWI Paweł Perz, jeden z autorów projektu. "Obecnie korzysta już z tego kilkadziesiąt osób. Fajnie jest zrobić coś, co się przyda innym".

DePeDe jest samodzielnym komunikatorem działającym na jednym z poznańskich serwerów. "Będzie się nadawał dla pracowników międzynarodowej firmy, którzy chcą szybko, w różnych językach wymieniać się informacjami" - relacjonuje Paweł Perz. Z Toku-Toku mogą z kolei korzystać użytkownicy popularnego Gadu-Gadu, którzy potrzebują wirtualnego tłumacza i mogą go sobie po prostu doinstalować.

Oba programy mają jeszcze niestety swoje słabe punkty. "Zdarzają się problemy z tłumaczeniem. Ostatnio na przykład wyszło na jaw, że popularne powitanie <cześć> jest tłumaczone w języku angielskim jako <reverence>" - cześć oddawana innej osobie, a nie jako <hi>" - dodaje Dominik Grala, drugi z autorów. Dlatego komunikatory są na bieżąco udoskonalane. W tym procesie mogą uczestniczyć użytkownicy, którzy nowe słowa albo zwroty zgłaszają do administratora i dzięki temu uaktualniają system tłumaczeń - pisze DZIENNIK.

Projektami przez ponad pół roku zajmowały się dwa trzyosobowe zespoły studentów. Nad wykonaniem projektu czuwał jego pomysłodawca dr Krzysztof Jassem z Instytutu Matematyki i Informatyki UAM, prezes firmy Poleng. "W komunikatorach zastosowaliśmy program do tłumaczenia Translatica, który do tej pory wykorzystywaliśmy jedynie do automatycznego tłumaczenia dokumentów i e-maili. Program został zbudowany na bazie słowników PWN - relacjonuje Jassem. "Wiadomo, że tłumaczenia komputerowe nigdy nie będą tak dobre jak tłumaczenia ludzi, zwłaszcza jeśli będziemy chcieli przetłumaczyć dzieła literackie, ale na pewno świetnie się sprawdzą przy sprawach technicznych i codziennych rozmowach. Zaletą na pewno jest to, że wszystko działa z szybkością lotu błyskawicy. W przeciwnym wypadku dialog traciłby sens" - argumentuje.

DePeDe i Toku-Toku mona ściągnąć z internetu. Znajdują się w zakładce download na stronie www.poleng.pl. "Z komunikatorów można korzystać bezpłatnie. Zarabiać będziemy ewentualnie na umieszczanych w nich reklamach, ale to wszystko" - obiecuje Krzysztof Jassem. "Nie myśleliśmy jeszcze, żeby ten pomysł opatentować. Nie wiem, czy jest taka potrzeba. Komunikator każdy może sobie ściągnąć i z niego korzystać, ale żeby wykorzystać stworzone przez nas programy do automatycznych tłumaczeń, chętni musieliby nad tym spędzić wiele lat".

Dostępność nowych programów nie oznacza, że możemy już zapomnieć o nauce języków obcych, bo wszystko zrobi za nas komputer. "To jest tylko ułatwienie, bo komputer nie zastąpi nas na spotkaniach osobistych. Problem jest również z komputerowymi tłumaczeniami głosowymi, ponieważ przy wykorzystaniu tej techniki mogłyby wystąpić spore przekłamania" - podkreśla w DZIENNIKU Krzysztof Jassem.

źródło: dziennik.pl

Witam!

Hi Twórcy Systemu!!!

Oto moje propozycje. Każde przełączenie zadania zabiera czas. Dlatego z
jednej strony trzeba zmieniać zadania jak najrzadziej, ale musi się to
dziać
na tyle szybko, by nie było tego widać. Im więcej aplikacji, tym wolniej
wszystko działa. WNIOSEK: Trzeba zastosować zmienny odcinek czasu, który
będzie dzielony.

Podstawowy system wygląda tak: mam jakiś kawałek czasu (sprawdziłem, że
najlepsza jest jakaś 1/32 sekundy lub trochę mniej). Dzielę ten kawałek na
tyle aplikacji ile jest. Gdy aplikacji zrobi się np. o 5 więcej to
zwiększam
ten odcinek do 1/40 sekundy. Takich poziomów może być kilka.

Jest w tym następująca zaleta: jeśli mam 2 zadania, to przy 1/32 sekundy
jedno zmienia się co 1/64 sek. Gdybym stosował niezmienną długość jednego
zadania, to przy większej ilości wszystko by się wlokło. Stosując podział
stałego odcinka 1/32 im więcej zadań, tym krótszy czas ma KAŻDE ZADANIE.
Dzięki temu system dostosowuje się do ilości aplikacji.

Jednocześnie przy większej ilości programów procesor może tracić zbyt dużo
czasu na częste przełączanie. W takim wypadku poświęcam płynność działania
systemu, który działa skokowo (trochę za duży dzielony odcinek), ale za to
trochę szybciej.

W takim wypadku przerwanie IRQ0 jest wywoływane w zróżnicowanym odstępie
czasu - przeprogramowuje się PIT przy każdym przełączeniu zadania.



No tak , przełączanie zadań ma być najszybszym odcinkiem systemu a ty
piszesz o przeprogramowaniu szybkości generowania przerwania  a przecież to
zajmuje więcej czasu niż przełączenie strosu na następne zadanie.
Ja to rozwiązanie przemyślałem i  doszedłem do wniosku że lepiej raz ustalić
szybkość IRQ0.

A co z priorytetami ? Po prostu jedno normalne zadanie jest traktowane jako
3, przy podwyższonym priorytecie na przykład jako 4 czy 5 (możliwych jest
np. do 32 priorytetów).

A właśnie: mam pewną ciekawą informację o tym, jak Winda dzieli czas
procesora. Wszystkie aplikacje DOS'a mają osobny podział (stały czas
trwania), w przeciwieństwie do aplikacji Windows. Jedno zadanie DOS
wykonuje
się domyślnie przez 1/50 sekundy, czyli 20 ms. Nie wiem dobrze, ile łącznie
trwa jedna kolejka aplikacji Windows. I jeszcze jedno: Windows podwyższa
priorytet zadania (domyślnie przez jedno przełączenie) do którego doszło
zdarzenie z klawiatury albo portu szeregowego.



To jest logiczne , przecież jak byś system miał obciążony to do niczego by
się nie nadawał przy takiej wolnej reakcji na naiśnięcie klawisza na
powiedzmy 10 priorytecie (najmniej czasu procka).

Z tym czytaniem z dysku proponuję tak. Istnieją dwa zdarzenia, na które
można czekać: gotowość do operacji oraz gotowość danych. Każdy odczyt
przebiega następująco:
   1. Program żąda odczytu 5 mb.
   2. Jeżeli kontroler nie jest gotowy do odczytu (w tym czasie czyta co
innego), to wyłącz zadanie z kolejki i przerzuć do drugiej.



To są te tzw. semafory (przynajmniej w moim systemie)

Jako sygnał

operacji.
   3. Zainicjuj transfer 1 sektora.
   4. Wyłącz zadanie z kolejki i przerzuć do drugiej. Jako sygnał
aktywacji
ustaw gotowość danych.
   5. Jeżeli nie przeczytano jeszcze całych 5 mb to skacz do 2.

Czytam po jednym sektorze, aby dać szansę innym programom. Jeżeli w trakcie
operacji inny program zarząda odczytu, to zostanie wyłączony z kolejki do
czasu gotowości do operacji.

Gdy dysk informuje, że wykonał operację wysyłam do aplikacji która czytała
sygnał gotowości danych, a do wszystkich, które "czekają" (a właściwie są
wyłączone z kolejki) - sygnał gotowości do operacji. Wydaje mi się że jest
to najbardziej jasny, prosty i bezproblemowy sposób. (Chyba że jest jakaś
wada której nie zauważyłem.)

Pisałeś o interfejsie pomiędzy driverem a aplikacjami. Chyba nie ma tutaj
problemu: driver daje call gate do kernela, który sprawdza aktywną konsolę,
przesyła zdarzenie i ewentualnie budzi ją.

| 8. Ostatnie.... największy problem...
| Zadanie musi mieć możliwość oddania kontroli kernelowi. np.
| różne efekty potrzebują się wykonać równo co 5ms, ale na bardzo krótki
okres
| czasu, powiedzmy 0.2ms.
| Jak zapewnić "zgodność z priorytetami" danego zadania, które będzie
| wywoływane równo co 5ms,???
| a poza tym po zwróceniu kontroli kernelowi po 0.2ms, następne zadanie
będzie
| miało tylko 0.8ms ( przerwanie zegarowe mamy co 1ms ) -rozwiązanie
| połowiczne wymyśliłem -przez sztuczne wyzerowanie liczników PIT
| ( zegarka ).
| Jak windows to rozwiązuje?? przecież moge się podpiąć pod Timer i
wykonywać
| straszne obliczenia co 1ms. Zapcham system???

Jak Windows to rozwiązuje ? Przy każdym IRQ0 sprawdza, czy minął odpowiedni
czas (odczytem z PIT'a) i jeżeli tak, to przekazuje sterowanie danemu
zadaniu. Jak wiadomo, działa to nierówno; programy (np. dosowe, ale
niekoniecznie) działają za szybko, za wolno... Winda synchronizuje więc od
czasu do czasu zegar systemowy z Real Time Clock (zapewnia to polecenie
SyncTime=True w sekcji [386enh] z SYSTEM.INI).

Mam nadzieję, że rozwiązałem choć jeden mały problem...



Tutaj proponuje takie rozwiązanie.
Otóż jeśli zadanie musi się co jakiś odstęp czasu uruchamiać to trzeba użyć
licznika czasu danego zadania do odpowiedniego przeprogramowania IRQ 0 aby
było uruchamiane co podany czas. A zadania z priorytetami przełączają się
tak samo szybko z ustanowioną szybkością 32 razy na sekundę (tak jak to w
moim systemie) za sprawą programowego licznika.

XBary

-------------------------------------------------------------------------------
   GETIN Internet Service Provider http://www.getin.pl/ http://www.gnet.pl/
Dostep K56Flex/V.90/ISDN, Darmowe konta BOX43.gnet.pl, Serwer gier SHOT.gnet.pl
 Internetowy paszport - dostep w kazdym miejscu Ziemi: www.getin.pl/ipass.html
-------------------------------------------------------------------------------


| Korzystając z obecności tu, na tej grupie systemowych ekspertów
| chciałbym poprosić o Waszą pomoc przy wyborze nowej platformy
| systemowej dla pewnego produktu.

Ponieważ poszukujesz platformy embeded, soft-realtime to raczej
proponowałbym na comp.os.realtime. Tam są fachowcy od tego.



No nie mów... a tutejsi spece? Myślałem, że ktoś mi zaproponuje Linuxa!
W końcu ten mój system to jest tylko "trochę" embeded, bo tak jak
normalny odpala się z HDD nie z epromu... pracuje na "prawie" normalnym PC :-)

| Takie są dla mnie istotne kryteria:
| - cena poniżej $50 na jednostkowe urządzenie (niskie royalties)
| - tanie /lub darmowe/ i dobre narzędzia developerskie
|  włącznie z "source level debugging in target" (np. przez RS232)

Te dwie cechy wymieniłeś jako najważniejsze. Żeby dojść do tak niskich
royalities to będziesz musiał się zainteresować jakimś RTOS-em akademickim
albo wręcz za przeróbką darmowego OS-a do zastosowań RT. Ale wtedy zwykle
takie rozwiązanie nie nadaje się do embeded



Te moje $50 to nie są AŻ tak niskie royalties bo w tej chwili płacimy
około $80 za MS-DOS + RTXDOS32.

AFAIK to na RealTime Encyclopedia (chyba www.realtime-info.be) była kiedyś
lista RTOS-ów wraz z krótkim opisem i cennikiem. Poszukaj tam.



Dzięki - zaglądne tam...

| - szybkość/rozdzielczość czasowa rzędu 0.5ms na Pentium 100MHz

To chyba nie będzie problem. Ale dlaczego zakładasz, że będie to Pentium?



No bo mam ku temu powody... 100MHz podałem dla orientacji...
A pod nazwą Pentium rozumiem ix86 w odróżnieniu od Motoroli czy jakichś innych.
Sami robimy w firmie również platformę sprzętową systemu opartą o podzespoły
Intela - w zasadzie, w pewnym przybliżeniu jest to pecet - normalnie pracuje
na nim MS-DOS, Windows a ostatnio udało mi sie uruchomić Linuxa z KDE... :-)
Jak widzisz nie jest to taki znowu "embeded" system jakiego mogą niektórzy
oczekiwać po tej nazwie :-)

| - szeroki zakres metod synchronizacji międzywątkowej-procesowej
|  (muteksy, kolejki, zdarzenia/sygnały, rurki... itp)

To chcesz mieć w systemie embeded ??? Nie przesadzasz ?



No właśnie... nie przesadzam.
Nie chodzi mi o system zarządzający jakimś PICem w mikrofalówce...
Jeśli "embeded" kojarzy Ci się z układem w mikrofalówce to zapomnij,
że w ogóle wspomniałem na temat embeded, sorry :-)

| - obsługa TCP/IP, web support

Na czym polega tutaj web support? Możesz to opisać?



Nasz system nie jest w postaci "jednego kawałka", jak mikrofalówka.
Jest to system składający się z kilkunastu do kilkudziesięciu
podzespołów, w sumie trzeba przyznać bardzo niezależnych i komunikujących
się ze sobą. Potrzebują się komunikować również ze światem zewnętrznym,
z centrum "rozliczeniowym" oraz nasycać ekraniki od strony użytkownika
reklamami... Najlepszym medium komunikacyjnym wydaje mi się tu internet.
A protokołem oczywiście TCP/IP. Słyszałeś o małych urządzonkach chodzących
na Javie a będących miniaturowymi serwerkami WEB? Właśnie o to mniej
więcej mi chodzi, aby z dowolnego miejsca na świecie dostać się do
jednego elementu takiego mojego systemu i traktując jego "wypowiedź"
jako stronę web obejrzeć jego parametry czy zdiagnozować go za pomocą
internetowej przeglądarki...

| - obsługa kart PCI i USB na sprzęcie będącym prawie typowym PC.

A miało być embeded.




| - obsługa wielu (8) portów szeregowych (16550) na kartach ISA

Tutaj to chyba zależy od samych kart. Jest problem z dzieleniem przerwań
między kartami ISA.



No nie bardzo - w systemach takich jak MS-DOS czy Windows sam system
może obsłużyć cztery UARTY - do większej ilości trzeba mieć drivery
od producenta karty. W Linuksie udało się mojemu koledze uruchomić
te nasze karty i komunikować się przez 8 portów szeregowych.

| - najchętniej: kompatybilność z Win32 (istniejący produkt pod Win32)

To chyba tylko zostaje Ci WindowsCE. Ale to nie wyrobi wymaganej
rozdzielczości.



I prawdopodobnie ceny... Czy ktoś wie jaka jest cena CE?

| - zupełnie opcjonalnie: GUI ale wystarcza ekran w trybie tekstowym

W embeded ??? Po co ekran w embeded ??? A GUI ?



Wyobraź sobie, że tankujesz paliwo na stacji takiego Shella albo BP...
Stoisz przed pompą, która wyposażona jest w kolorowy "telewizorek" LCD
o przekątnej kilka cali, klawiaturkę i czytnik kart kredytowych...
Autoryzujesz kartę, wybierasz rodzaj paliwa, wkładasz pistolet
do zbiornika w aucie i? Czekasz.... czekasz dobrych parę minut aby
napełnić zbiornik do pełna. W tym czasie, przyciąga Twoją uwagę
muzyczka i kolorowo migający ekranik z różniastymi reklamami...
W szczególnym przypadku, gdy jesteś zainteresowany na przykład
reklamowaną właśnie butelką oleju czy filtrem paliwa możesz od razu
zapłacić za nią i pozycja ta zostanie dopisana do Twojego kwitka
który taka inteligentna pompa paliwowa Ci wydrukuje po zakończeniu
tankowania. Takim produktem reklamowanym w czasie tankowania może
być również car-wash czyli myjnia z różnymi podprogramami...
Pompa taka kontaktuje się niezaleznie z myjnią, pobiera aktualne
ceny i dostępne programy i oferuje Ci je... Po wybraniu programu
mycia pobiera z myjni unikalny "PIN" który drukuje na kwitku a Ty
jedziesz z autem do myjni a myjnia już "wie" że za coś zapłaciłeś.
Ale to jeszcze nie koniec... podjeżdzasz pod myjnę i tu jesteś
po raz drugi namawiany/zachęcany do wybrania lepszego programu niż
ten, który wybrałeś... również z muzyczką i kolorowym displayem LCD.
To był przykład skomputeryzowanej, czasem bezobsługowej stacji paliw.
Takich przykładów jest jeszcze kilka innych...
Jak widzisz, życie klienta w USA nie jest łatwe... Wszędzie go
chcą oskubać z jego ciężko zarobionych zielonych wszelkimi dostępnymi
środkami... :-) A ja się tu jeszcze do tego chcę przyczyniać...

Taka pompa ma w sobie dość dużą elektronikę... Jest tam na tej
płycie pełno podzespołów Intela - oczywiście nie w postaci takich
płyt jakie można kupić na giełdzie komputerowej, ale *funkcjonalnie*
działa to prawie jak pecet... Takie coś jest w dalszym ciągu
systemem "embedded" mimo iż ma GUI czyli Graphics User Interface.
Teraz rozumiesz?

| - ... więcej szczegółów mi nie przychodzi do głowy :-)

Szkoda. Pobożne życzenia miło się czyta.

[...]

| Fajnie byłoby gdyby nieco tej pary puszczanej teraz w gwizdek
| przy świętych wojnach linuksiarzy z windziarzami udało się
| wykorzystać. Okazałoby się może kto tak naprawdę wie coś
| o systemach operacyjnych... Zapraszam więc do debaty!

Nie sprawdzasz niczyjej wiedzy o OS-ach. Raczej sprawdzasz orientację ludzi
w dosyć hermetycznym i specyficznym rynku RT & Embeded OS.



Jak sam widzisz, rynek ten jest już niezbyt ściśle odgraniczony od świata
desktopów... Oczywiście istnieją wciąż "typowe" urządzenia embedded jak
mikrofalówka, ale coraz częściej współczesne systemy "embedded" przypominają
systemy biurkowe z puszczoną pojedynczą aplikacją obsługującą klienta...

Jak do wymagań dołożysz jeszcze, że system ma się nazywać na literę `W' to
będzie audiotele.



Nie rób sobie jajek... Wcale nie miałem na myśli Windows.
Jak zapewne wiesz, systemów kompatybilnych z Win32 (Windows NT - console)
jest wiele... Conajmniej kilka. Właśnie jednym z przedstawicieli jest
system RTXDOS32 z firmy Technosoftware... To nie żarty, to nie jaja...
Ja na prawdę szukam nowego, lepszego systemu operacyjnego dla naszych systemów.






[...]

Do rzeczy zatem :
1. Wyczytalem ostatnio, ze ze wzgledow bezpieczenstwa (mam nadzieje, ze uda
mi sie podlaczyc do internetu za pomoca "osiedlowego LAN) nalezy instalowac
linuxa na kilku podzielonych partycjach przeznaczonych dla ronych katalogow
(głowny, usr, itd...). Ile miejsca nalezy przeznaczyc na kazda 'patrycje' i
czy zeczywiscie wplynie to zasadniczo na zabezpieczenie systemu ?



Bezwzgledny to ten wymog nie jest. Niewatpliwie na serwerach dzialanie
takie jest dobrym zwyczajem, na stacji roboczej mozna ewentualnie
ryzykowac nawet pojedyncza partycje. Podzial systemu plikow miedzy
partycje ma bowiem na celu zabezpieczenie przed zapelnieniem systemu
plikow do stanu uniemozliwiajacego jakakolwiek prace. Z tych wzgledow
pierwsza partycja ktora warto oddzielic jest partycja montowana jako
tzw. root partycja - czyli na niej zaczyna sie system plikow. Miescic
sie na niej powinien katalog domowy uzytkownika root (czyli /root)
katalog z plikami konfiguracyjnymi(/etc), katalog z binariami systemu
niezbednymi w trybie jednouzytkownikowym (/sbin). Zwykle rowniez
lokuje sie na niej fizycznie katalog z pozostalymi binariami
systemowymi (/bin). Osobne partycje warto dac nastepujacym galeziom
drzewa plikow:
Katalog z binariami programow uzytkowych (/usr). W tej czesci drzewa
katalogow system nie ma na ogol zadnego interesu zapisywac
czegokolwiek - dobrym zwyczajem na maszynach o duzym zagrozeniu
atakiem z zewnatrz jest montowanie tej partycji z opcja ro - czyli
tylko do zapisu. uniemozliwia to wszystkim (lacznie z rootem)
dokonania zapisu w tej galezi - zaden user dlubal nie bedzie,
wlamywacz ma utrudnione zadanie, root jest chroniony przed pomylka
(niechcacy programow nie opkasuje). W przypadku koniecznosci
doinstalowania nowegooprogramowania root przemontowuje owa partycje do
zapisu, instaluje co musi i znow przestawia w tryb ro - jesli zas
bardzo obawia sie ingerencji osob trzecich to moze zamknac na ten czas
interfejsy sieciowe i zabronic logowania userom. na domowej stacji
roboczej sztuczki s /usr w trybie ro mozna sobie chyba odpuscic.
Katalog /home z katalogami domowymi userow - w prosty sposob ogranicza
sie  miejsce zajete przez userow na dyskach. Mozna rowniez zamontowac
ja z opcja 'noexec' zabraniajaca wykonywania czegokolwiek zawartego na
tej partycji - dosyc restrykcyjne ograniczenie stosowane na
komercyjnychserwerach. na domowej stacji roboczej /home montowane jako
noexec jest moim zdaniem rodzajem samoumartwiania - samemu sobie
zakazy stawiac?
Katalog /var - zawierajacy roznosci systemowe, w tym podkatalogi
/var/tmp gdzie wszyscy moga duze pliki zrzucac, wszystkie programy
potrzebujace na chwile miejsca na dysku sobie pliki zakladaja oraz
podkatalog /var/spool gdzie siedza dalsze katalogi z najrozniejszymi
kolejkami - zadan wydruku, poczty, newsow... Podzial galezi /var na
drobniejsze partycje zalezy od przewidywanego obciazenia maszyny i
stawianych jej zadan - w domowych warunkach zapwne samo oddzielenie
tej galezi na osobna partycje jest bardziej niz wystarczajace.

A czym grozi jednopartycyjny system: Byl sobie serwerek. Chodzil na
nim serwer pocztowy dla firmy. Jako program serwera uzyto sendmail -
ktory ma te ceche ze wszystkie powolywane przez niego procesy chodza z
prawami roota. No i stalo sie - przyszedl jakis nadzwyczajnie duzy
feed poczty (pewnie jakis cwaniaczek chcial skorzystac z serwera jako
z darmowego przekaznika - relay chyba wowczas nie byl wylaczony) i
sendmail zaczal to wszystko wpychac na dysk - a ze szedl z prawami
roota to nie respektowal rezerwy dyskowej (zwykle 5%) ktorej innym
uzytkownikom zajac nie wolno - on mogl, zajal do ostatniego bajtu i
system stanal - zero mozliwosci ruchu.
W sytuacji gdy /var/spool/mail lezaloby na partycji innej niz / to
stanalby sendmail - ale reszta systemu zylaby chocby na tyle zeby
admin wszedl we wlasciwe miejsce i smieci wykasowal miejsce
zwalniajac. Ty sie skonczylo (wiem, admin d..., nie takie kwiatki
wyczynial!) reinstalacja systemu - jak pod winda...

2. Czym rozni sie komercyjna dystrybucja (np. Red Hata 6.0) od takiej
zalaczonej do pisma "Linux Plus" (innymi slowy za co tam place ?)



Placisz za drukowana ksiazke, dziewiecdziesieciodniowe wsparcie
techniczne i troche komercyjnego softu nie objetego licencja GNY i
podobnymi.

3. Jaka jest roznica pomiedzy KDE i GNOME - czy sa ze soba kompatybilne (tj.
czy te same programy beda dzialaly z jednym i drugim). Czy warto instalowac
oba te desktopy i jakie korzysci z tego wynikna ?



Nie. Traktuj KDE i GNOME jak duzy, wieloczesciowy program. Kazdyz tych
zintegrowanych desktopow wymaga innych bibliotek chociazby i binaria
pisane specjalnie pod KDE nie musza tak po prostu dzialac pod GNOME.
Nie wyklucza to jednak mieszania ich ze soba - wymaga to ciut
gimnastyki (w najprostszym przypadku - jak masz zainstalowane oba w
calosci to zapewne wiekszosc binariow dedykowanych do jednego pojdzie
pod drugim - ale niektore specyficzne mechanizmy niekoniecznie musza
dzialac. A zainstalowac warto oba, do tego pare windowmenagerow - w
koncu GNOME w ogole nie ma wlasnego windowmenagera, KDE ma kwm ale
mozna je uruchomic na paru innych WM. Poogladac, poprobowac - moze
poskladasz z ich kawalkow wlasny desktop? Linux daje duzo wieksza
elestycznosc od "przodujacych systemow z intuicyjnym interfejsem".

4. Jak wyglada kwestia gier pod linuxem. Ktos powiedzial mi jakis czas temu,
ze mozna uruchomic dowolna gre kozystajac z emulatorow DOSa i WINa 95, 98,
wlacznie z tymi wykozystujacymi DirectX 6.1 (podobnie zreszta jak
praktycznie kazdy dowolny program pisany pod WINa czy DOSa a takze UNIXA i
chyba nawet cos tam jeszcze). Powiem szczerze - dla mnie (lamera) brzmi to
jak bajka.



Tak slodko nie jest - czesc sie daje, czesc nie... jak zainstalujesz
emulator WABI (komercyjny) to pewnie pojdzie wiecej, jak darmowy WINE
- mniej. Jest jeszcze (nazwy nie pomne) emulator peceta jako takiego -
daje sie na nim odpalic (ale trzeba miec kompletne binaria systemowe)
chyba nawet NT - choc o bycie demonem szybkosci bym tego nie
podejrzewal.

5. Czy istnieje jakis dobry edytor tekstu (porownywalny z MS Wordem) ktory
bedzie zawieral polski slownik i przy ktorym nie bedzie problemow z ogonkami
?



Zla wiadomosc - wiswigowe edytory poki co nie maja slownika, narzedzia
mogace skorzystac ze slownika systemowego - wymagaja znaczacej zmiany
przyzwyczajen. Ogolnie jest: Word Perfect (starsze wersje dawaly
podpiac sobie polski slownik od dosowego WP, jak najnowsze - nie wiem,
w dodatku darmowa wersja ma spore klopoty z polskimi czcionkami), Star
Office (pakiet wielkosci MS Office, do zuytku domowego za darmo, do
zarobkowego - platny ale tanszy od MS Office) potrafiacy pisac po
polsku ale poki co brakuje jeszcze polskich zasobow (slownik,
tezaurus, dzielenie wyrazow). Jest w pelni komercyjne Applixware - w
stadium podobnym oraz jakis edytor w KDE - ponoc ciekawie sie
zapowiadajacy.
Po rozstaniu sie z przyzwyczajeniami z windy masz do dyspozycji
potezne narzedzie skladu tekstu - TeX z najrozmaitszymi
przyleglosciami - bibliotekami LaTeX, edytorami LyX, KLyX i podobnymi
ulatwiajacymi prace (pisanie w czystym TeX-u mozna porownac do pisania
zywcem w postscripcie - tez sie da ale jest to bardziej programowanie
jak pisanie tekstu...)

6. Ktora z dostepnych dystrybucji wybrac (RH 6.0, Debian 2,1 SuSe, czy inna
...) Z checia odzaluje troche grosza na komercyjna wersje ale chce miec
pewnosc, ze to dobry wybor.



Ta ktora ma ktos w sasiedztwie. Dystrybucje "komercyjne" nie sa ani
lepsze ani gorsze od "niekomercyjnych" - as co najwyzej "inne".
Generalnie podzial przebiega miedzy RH, Debianem i Slackware - trzy
rozne sposoby instalacji oprogramowania (inne instalatory pakietow).
RH i podobne (SuSe, Caldera, PLD) wykorzystuja program rpm instalujacy
pakiety oprogramowania .rpm. Debiam ma program dpkg i swoj format
pakietow .deb zas slack instaluje programy prawie bez sprawdzania
zaleznosci - najwiecej pracy dla admina ale i najwieksza swoboda...)

7. Czy zdaza sie, ze programy dzialajace pod jedna dystrybucja nie beda
dzialaly z inna (przeczy to punktowi 4 ale warto z gory zapytac). Na logike
(lamera) jesli wykozystuja to samo jadro powynny byc kompatybilne, ale ...



Ale. Sam kod binarny bedzie dzialal o ile w systemie obecne sa
wlasciwe biblioteki - np. Star Office wymaga starszej wersji glibc a
RH6.0 ma nowsza - wina lezy po stronie Star office ktore uzywa
prywatnych symboli ze starszych bibliotek (symbole publiczne zmianie
nie ulegly...). Caly pakiet moze sie nie dac przeniesc tak wprostz
jednej dystrybucji do drugiej - maja one bowiem rozne schematy
instalacji oprogramowania, rozne struktury plikow startowych ktore
niekiedy przy instalacji oprogramowania musza byc modyfikowane - tak
wiec nawet majac np. program w pakiecie .rpm przeznaczonym dla Caldery
mozemy znalezc sie w sytuacji ze nie da sie on zainstalowac
bezposrednio w redHacie. Tyle ze wszystkie formaty pakietow sa dobrze
udokumentowane a w ostatecznosci wszystkie programy daja sie zwykle
znalezc w najprostszej postaci tar.gz - i daja sie zainstalowac
recznie (zreszta tar.gz-y daja siezwykle wydlubac z kazdego formatu
pakietow). Do tego jest program pt. alien konwertujacy pakiety na inne
formaty - niestety czasem trzeba sporo wiedziec o schemacie instalacji
w obu systemach zeby mu wyjasnic co gdzie ma byc polozone.

Darek


| No wiec ja o tym INFORMUJE. Jak sie komus nie chce czytac tego, co jest na

| tam az tak duzo, zeby nie mozna bylo sie doczytac.

A wiesz co nas to obchodzi? Nie można przetestować programu, bo zaraz
dorzuci nam spama. Nieźle, nieźle...



Nie ma spamu - na grupie dyskutuje sie na temat programu.

Mozna programu nie pobrac, jak sie nie chce.

| | Dla mnie to potencjalne zagrożenie: ja chcę wiedzieć, co program pobiera
| z Internetu.
| Rozumiem. Mozliwosc zablokowania pobierania grafiki zostanie zablokowana.

No proszę - autor reklamuje go jako bezpieczny, a tu taki kwiatek... he he
he.



Nie wiem czemu hehe. Pobieranie obrazka nie moze zaszkodzic w zaden sposob.
Moze faktycznie byc sygnalem dla tego, kto nadal maila, ze zostal on
przeczytany. Nie ma to nic wspolnego z bezpieczenstwem - ewentualnie z
ochrona prywatnosci, a i to w ograniczonym zakresie.

Jak powiedzialem otwieranie obrazkow bedzie mozna wlaczyc badz wylaczyc.

Mozilla tez otwiera obrazki, wiec nie jest to cos EWIDENTNEGO, prawda?

A nas interesuje międzymordzie programu. Bo jest mylące! I o to chodzi w
programach - albo obrazki podpowiadają, do czego służy przycisk, albo daruj
sobie, i zostaw tekst.



Tak. To prawda, ze miedzymordzie jest wazne. Juz jest skadinad zmienione
calkowicie - przynajmniej przyciski.

| Tak. Zgadzam sie, ze nie jest to mistrzostwo swiata, nie zgadzam sie
| jednak, ze programu uzywac sie nie da, gdyz jak widac sa ludzie, ktorzy z
| wlasnej, nieprzymuszonej woli go uzywaja na codzien. W tych sprawach
| wszystko jest kwestia przyzwyczajenia.

Wiesz, ja też mógłbym się przemóc, i używać Telneta, tylko ... po co się
męczyć, skoro są lepsze narzędzia?



Z cala pewnoscia. I dlatego istnieje Telnet, jak i inne programy. I bardzo
dobrze - kazdy sobie wybiera to, co mu sie podoba.

| Mam, jest zrobione (skadinad juz od dawna, w innym zupelnie celu, nie ma
| obowiazku uzywania tego, a bawia sie tym dzieci, ktorym sie wydaje, ze
| icha maile maja dzieki temu rys tajemniczosci. Jedyna zaleta (dla kogos,
| kto niekoniecznie robi to dla zabawy) jest to, ze aby odczytac maila w
| skrzynce nadawczej tez trzeba podac haslo, co na przyklad moze ochronic
| taki list przed niepowolanymi oczami, jak sie zostawi wlaczony komputer i
| odejdzie od niego. Gadzet i zabawka, poki co stosowany (namietnie!) przez
| dwoch mlodych ludzi z kregu moich znajomych.

Ty jesteś nienormalny! Wiesz po co jest S/MIME? Po to, by ktoś, kto Ci
położy niuchacza między Twoim kablem do sieciówki/modemu a pierwszym
routerem nie mógł odczytać przejętego maila! Jest to standard (S/MIME), tak
samo jak PGP, GnuPG itp. Do szyfrowania folderów (to, o co Ci chodzi), używa
się albo PGPDiska, albo czeka się na upgrade HCMa do 1.0.3.104 ;))))))

mail dotarł niezmodyfikowany. Niepotrzebne? Potrzebne, i to nierzadko!



tak. Oczywiscie. Gołąbek bedzie szyfrowal i PGP. Tylko co szkodzi, ze moze
jeszcze cos? W czym to przeszkadza?

| Tak. Dlatego w tej chwili przygotowywany jest ogolny panel sterowania
| Gołąbka, ktory wiele problemow rozwiaze.

Zabierzcie go stąd... Błagaaaam!!!!



O co ci chodzi? Co Ci sie nie podoba? Nie podoba Ci sie program? To go nie
uzywaj - proste, naprawde. Inni beda sobie o nim rozmawiac, albo nie beda -
ich sprawa.

A w czym Ci moja obecnosc przeszkadza?

Dorzuć Winampa, UPXa i zamień IE na Operę (pamięciożerna!). Zobaczymy, kiedy
się sypnie.



Moze sie sypnie. Albo sie nie sypnie. Jest dosc pamieciozerny, choc nie w
sposob jakos nadzwyczajny. Przy dzisiejszej cenie pamieci, szybkosci
procesora i przestrzeni dyskowej ma to coraz mniejsze znaczenie.

Worda 97 nie odpalisz na Pentium 75.

| Krzaki. To jest pierwsza rzecz. Skadinad dlatego zainteresowal sie tym
| jeden z niewidomych, ktory doradza mi co nalezy dodac jeszcze i zmienic,
| aby program byl uzyteczny dla niewidomych.

A jak wiadomo, każdy tutaj jest niewidomy ;-)))
Nie mam nic do niewidomych, ale może lepiej najpierw niech się W OGÓLE DA
używać programu, a dopiero potem popraw go tak, by działał ze
screen-readerami?



Programu uzywac sie da, bo go ludzie uzywaja. Nie bardzo rozumiem o co
chodzi w tej calej awanturze.

Prace nad programem sobie spokojnie trwaja, i pokrzykiwania - "do kitu" "do
chrzanu" specjalnie nic nie zmienia. Konkretne, najwet bardzo krytyczne
uwagi, prosze byc spokojnym, nie wpadaja do studni.

| System zarzadzania mailami i archiwami, to zanczy mozliwosc roznorodnego
| wyszukiwania i filtrowania posiadanej poczty.

To ma każdy program.



Ale nie w taki sposob. Gołąbek inaczje, niz inne programy to robi. Jednemu
sie to bedzie podobac, innemu nie - kazdy moze sobie zdecydowac i wybrac co
chce.

| Szybkosc odbioru - Gołąbek szybciej odbiera poczte od Outlooka ze wzgledu
| na to, ze operacja odbierania podzielona jest na dwa etapy, w ktorych
| drugi etap (rejestracja w maili w bazie danych) nie wymaga pozostawania w
| polaczeniu (dla modemowcow).

Uwaga: z pamiętnika programisty ;-))

Na samym początku HCMa (jeszcze nikt o nim nie słyszał :)) też tak robiłem.
Wiesz czemu? Rejestracja maili trwała WIEKI, i pozostawianie tego na koniec
miało sens. Ale teraz nie ma. Dekodowanie maila (de facto trochę jak import
z MBOXa) jest teraz błyskawiczne, i w skrajnym wypadku na p120 HCM wyciąga
20 maili NA SEKUNDĘ. Dzięki temu, rekord jaki uzyskałem na modemie, to
200 postów z pl.comp.lang.delphi w 39 sekund. Wyciągniesz tyle na gołąbku?
Ważne: i na modemie 56kbodów, i Pentium 120mhz :) Jeśli tak, to gratuluję.



AAAAAAA! No wreszcie zrozumialem... Tobie chodzi o konkurencje, ktora Ci
sie pojawila.

No to wszystko jasne.

Guzik prawda! Ściąganie nagłówków NIE jest czasochłonne pod jednym
warunkiem. Jest ich mniej niż 20. Dlaczego? Pop3 to nie NNTP, i na każdy
nagłówek trzeba wysłać osobne żądanie, co modemowcom zajmuje trochę czasu
(wysłanie pakietu, przesłanie, przetrawienie przez serwer, wysłanie,
przesłanie do modemowca, itp).



Chyba nie chcesz mi powiedziec, ze sciaganie naglowkow bedzie tak samo
dlugie jak sciaganie maili...

| pobrac jeden, konkretny list z serwera, pozostawiajac ich reszte.
Przykładowo: HCM bierze tą listę, i porównuje to, co otrzymał od serwera
z tym, co ma w ustawieniach. Np. user nie chce ściągać nic powyżej 50kb -
HCM odrzuci ściąganie maila numer 32. Ale pozostawi go na serwerze. Pobrał
jakiś nagłówek? Nie. A jednak zadziałał, i to szybciej od gołąbka (policz
sobie sam, jeśli nie wierzysz)!



No to ja wszystko rozumiem... OK.

Ale czy myslisz, ze naprawde z konkurencja walczy sie kretynskim
zachowaniem?

Dobra, odpowiadam.

Mam w pracy stalke.

Mam w domu modem.

Kumple przysylaja mi codziennie po 3 pliki *.pps i 2 mpegi kazdy po 2MB.
jak jestem w pracy, to moge wszystko sciagnac, a w domu nie bardzo. Ale
wlasnie jestem w domu, a dzwoni do mnie wspolpracownik, i mowi, ze wyslal
do mnie list, BARDZO WAZNY list.

Moge sobie sprawdzic wielkosc kazdego listu, tyle, ze niewiele mi to da,
jesli mam ich na przyklad 40. Natomiast sciagniecie naglowkow pozwoli mi
znalezc wlasnie TEN list o ktory mi chodzi, sciagnac go i przeczytac,
pozostawiajac reszte na serwerze, coby odebrac je w pracy.

| No i jeszcze jest mozliwosc szybkiego sprawdzenia, bez poberania, liczby
| oczekujacych na pobranie listow i ich wielkosc, co sie laczy z tym, co
| powyzej i tez jest uklonem w strone modemowcow.

Wielkość w sumie, czy wielkość każdego z osobna?



Wielkosc w sumie.

| Pamietam, jak mialem modem i OE, jak kazalem mu odbierac, to wielkosc
| oczekujacej na pobranie poczty moglem ocenic jedynie na podstawie
| szybkosci, z jaka przesuwal sie pasek. To bylo mocno stresujace.

Pamiętam, jak miałem Netscape'a 4.7, i dostałem pierwszego niezamawianego
maila 500kb. Poszedłem do okna konfiguracji, i ustawiłem, by takie listy
zostawiał na serwerze.



Tak, mozna. Tyle, ze czasami lepiej po prostu wiedziec, co sie chce, a
czego sie nie chce pobrac.

Wiecie co wam (czytelnikom pcm) powiem? Imo gość po prostu odpalił VB,
wstawił do okna głównego kilka komponentów w OCXie, jakoś je ze sobą
powiązał, i już uważa, że zrobił super-mega-cool programidło, godne miana
Outlook Express Killer. Megalomania rulez! To ja jestem ostrożny ze swoim
HCMem, a tutaj gość wyskakuje z czymś TAKIM... ;)



Moj drogi przyjacielu. Nie wiem kim ty jestes i co robisz i na Twoj temat
sie nie wypowiadam. A juz z pewnoscia nie w tak niemily sposob, jak ty to
robisz w stosunku do mnie.

Twoje wyobrazenia o tym co ja potrafie i co ja zrobilem sa malo dla mnie
wazne i mysle, ze proba gnojenia kogos, kogo uwazasz za swoja konkurencje
(bo przeciez wlasnie o to chodzi, prawda?) moze sie obrocic jedynie
przeciwko tobie. A i tak, koniec koncow, o tym wszystkim zadecyduja
uzytkownicy.

Ja sie nie zastanawiam nad tym, co ty potrafisz, co sobie odpaliles i co
wstawiles - to jest twoja, nie moja sprawa. I zyczylbym ci, zebys zajal sie
swoimi sprawami, a jak masz cos do powiedzenia na temat Gołąbka, to mow, a
daj sobie spokoj z wycieczkami osobistymi pod moim adresem, bo nie
osiagniesz w ten sposob nic. No, moze odrobine satysfakcji w stylu "ach
jaki ja jestem wspanialy, a jaki tamten facet jest lamer". No wiec jesli
rzeczywiscie na tyle brak ci poczucia wlasnej wartosci, ze mozesz je sobie
wyrabiac jedynie probojac atakowac innych, to ja ci wspolczuje.

Adam

--
Pozdrawiam,

Windows: Aby operacja mogła być ukończona, niezbędna jest ingerencja
użytkownika [walnij pięścią w obudowę]



--
Ten list został wysłany ...

więcej »


wiele do zaoferowania. Zostaję więc przy mojej metodzie, a jeśli ktoś
jeszcze będzie korzystał z mojego programu, będzie mi bardzo miło
(właśnie dostałem list, ktoś potrzebuje konwertera z TeXowskich
ciachów, tzn. /a = ą itd. - mój konweter doskonale się do tego nada, w
przeciwieństwie do wielu innych).



Temu m.in. celowi służyła ta dyskusja. Może ktoś akurat usłyszy i
zechce korzystać albo będzie miał uwagi.

Dokładniej: Nie ma jeszcze konwertowania DRZEWA katalogów z zachowaniem
struntury, wszystko wrzuca do jednego katalogu. Trzeba by konwertować
każdy katalog oddzielnie, pracowicie ustawiając katalog źródłowy i
docelowy w odpowiednie miejsca.

Taka jest wada niemożności uruchamiania z bacza - co prawda jeśli chcę
skonwertować jednorazowo trzy pliki, to jest wygodniej, ale jeśli co
trzy dni robię to z pięcioma katalogami, robi się męczące i łatwiej się
pomylić.



Na mój gust tylko i wyłącznie kwestia błędnych założeń. Czy program
dos czy win i tak przegląda katalogi w podobny sposób i żaden nie
będzie miał przewagi tylko przez to, że pracuje pod innym osem.

| A długie nazwy, konwertowanie kilku plików naraz i tablice konwersji
| dla CP-1250 już zrobiłem. Brakuje przede wszystkim DOBREJ
dokumentacji
| i może jeszcze jakichś drobiazgów, które warto by zrobić. Jest na
mojej
| stronie (Moje programy / Konwert).

| Wypada zobaczyć.

Tylko nie oczekuj zbyt wiele, jeśli chodzi o interfejs :-)



Zdaje sobie sprawę, ale to przy okazji bo rachunek na ten miesiąc się
kończy a jest dopiero 20-ty.

| Właściwie nie. Mam na myśli przeciętnego użytkownika i rozsądek
| nakazujący nie próbować używać win do wszystkiego co sobie można
| wyobrazić: pisanie wierszy, sterowanie pralką, telewizorem, bawienie
| dzieci itp itd

Ależ ja nie próbuję! Właśnie nie używam Win do takiego przyziemnego
problemu jak konwersja polskich liter - do takiej rzeczy DOS w
zupełności wystarcza. Najważniejsze, żeby rozwiązanie było skuteczne.



Chodzi mi o to, że system wymusza pewien charakter programów. Win na
pewno nie wymusza programów wsadowych.

| Nieee! Po pierwsze OS/2 jest za mało popularny.

| Ale dobry. Do twoich zastosowań jest lepszy niż win !

Do Internetu? Wolne żarty.



Wolne żarty ? A próbowałeś ??? Może pierw spróbuj i porównaj sobie z
windą.

| Ależ mój edytor nie ogranicza w żaden sposób. Jedyne w czym wyręcza
| użytkownika to konwersja do ISO oraz sprawdzanie pisowni. Został

| użytkowników.

Nie działa (program instalacyjny instaluje pliki długości 0 bajtów).



Gdybym nie zobaczył powiedziałbym, że kłamiesz, ale to najprawdziwsza
prawda. Strasznie "mądrzy" ludzie pisali InstallShield'a. Ewidentnie
nie radzi sobie z zawartością paczki, którą sam stworzył i nie raczy o
tym powiadomić. To jakiś dziwny program: koniecznie musi mieć nazwę
wraz z dyskiem. W ogóle ma takie ciekawe błędy, które raz się
ujawniają raz nie. Ja w każdym razie wysiadam przy nim. A edytor
będzie kiedy mi przejdzie niechęć.

| 1. Dla Internetu.

| Packet driver + Minuet (i jeszcze jedna przeglądarka chyba znacznie
| lepsza/nie sprawdzałem/nie pamiętam nazwy, podobno obsługuje to co
| NN!!!, mogę się zapytać jeśli jest prawdziwe zainteresowanie)

Cztery dni temu do mojej mamy przyszedł list kodowany w CP-852 (!),
wysłany Minuetem... Poza tym dużo słyszałem, że kiepski (chociaż na
news:pl.comp.programming jednemu się podoba). Nie wierzę, że jest pod
DOSem cokolwiek o możliwościach IE4. DOS umiera, nic się na to nie
poradzi, czy się chce, czy nie!



Minuet to jedno ale jest drugi, który ponoć naprawdę ma ramki a może i
javę, nie wiem. Ta java to kicha więc i tak będzie działało jak w NN,
czyli nie bardzo.

| 2. Dla Worda

| Używaj Wordperfekta pod Dosem. Ma te same możliwości na dodatek
| pracuje w trybie tekstowym, wszystko dostępne z klawiatury. To coś
dla
| Ciebie !

Wyjątkowo w sprawie edytorów tekstu jestem za podejściem WYSIWYG. Zdaję
sobie sprawę, że wydaję się szalenie niekonsekwentny, wszak HTML to
dość bliska sprawa. Nie lubię TeXa. Sam do końca nie rozumiem, skąd się
ta moja niekonsekwencja bierze. W każdym razie graficzne edytory HTMLa
potrafią sporo naśmiecić, a od Worda wymagam przede wszystkim szybkości
pisania i wygody. Może akceptuję jakoś IDEĘ TeXa, ale wykonanie bardzo
mi się nie podoba.



Ale WP dla Dos (6.0) może pracować w obu trybach!!! Również jest dla
Linuxa, może nie ta wersja 6.0 ale np. wcześniejsza z przeglądem. I
najlepsze, że radzi sobie z większością znaków międzynarodowych.
Oczywiście polskich również.

| 3. Dla uruchamiania paru programów DOSowych równocześnie (np. jestem
w
| Pascalu i chcę coś zobaczyć w Interruptach).

| Trzeci punkt oznacza zrezygnowanie z "wygodnego" interfejsu
Windowsów.

| Nakładka zwana DosShell, ew. był taki system wielozadaniowy
| pozwalający wielozadaniowo (już nie jedno z przełaczaniem) używać
| programów Dos a nawet Win3. Zapomniała mi się nazwa, ale było akurat
| do twoich potrzeb. W każdym razie śladowe ilości miejsca na dysku.

DosShell? Błeee... Interfejs do niczego, "wielozadaniowość" też.



Ale po co Ci wielozadaniowość. Piszesz, że chcesz tylko podglądać
przerwania.

| Na mój gust niepotrzebnie zainstalowałeś Windows :-(



O ile się nie mylę pierwsza wersja była pod Dos :-)

A w ogóle to w przyszłości będzie Linux + X-Windowsy.



Może. Szczerze mówiąc nie sądzę.

| To byłby drugi taki sam ftp. Sam twierdzisz, że dwa programy robiące
to
| samo nie mają sensu.

| NIC PODOBNEGO.

| 1. Działałby off-line w trybie przygotowania.

| 2. Umożliwiałby wbudowanie konwersji przy okazji przerzucania plików
| hipertekstowych. Dowolnej. Mogą być twoje dziwactwa. To tylko zależy
| od elastyczności programu. Można np. zostawić pole do popisu poprzez
| biblioteki DLL w kilku ważnych miejscach.

No, nie DLL, nie piszę pod Windowsami. Wystarcza DOSowy exek.



Co ma jedno do drugiego. DLLe można używać również pod Dos'em. Znowu
"wystarcza". No wystarcza, ale jest toporny bo jak np. przesłać do
niego dane.

| 3. Publikowałby tylko to co uległo zmianie.

| To nie jest ftp. Przynajmniej nie w sensie tradycyjnej usługi
| opisywanej w RFC.

Dla mnie to tylko niepotrzebna komplikacja. Ja doskonale nad swojimi
plikami panuję! Nie mam zaufania do podejrzanych "ułatwiaczy", bacze
górą.



Wiem, wiem ty nawet krasnoludkom (tym dobrym) nie wierzysz. :-)

| Wiem, wiem.... i jak jakimś cudem znajdziesz narzędzie to wymyślisz

| "Pisarki/pisarza stron hipertekstowych". Całkiem poważny temat na
całe
| życie. Chętnie to wszczepię jako szablon do mojego edytora zamiast
| jednolitego szablonu.

Ja nie wymyślam kłopotów, ja je tylko rozwiązuję :-)



Podobno.

Równie dobrze można próbować robić "pisarza programów w Pascalu"...



W tym względzie moje zdanie jest o tyle inne, że uważam, że już dawno
należało zerwać z zapisem tekstowym w takich narzędziach jak Delphi.
To tylko przeszkadza bo Delphi wpisuje linijki w różnych miejscach w
taki sposób, że co mu zmienię to on na swoje. A program jaknajbardziej
da się skompilować tylko nie bardzo przy użyciu wersji z interfejsem.

PS Tak w ogóle to już bardzo^2 luźno związane z *.ogonki. Skończmy.

Piotr Trzcionkowski
tel. +48 (32) 1-284-907
http://www.cto.us.edu.pl/~trzcionk


Zbyszek (Okon): A nie mówiłem, że jakiś windziarz odpowie na mój post?



[ciach]

Niech będzie i z błędnym opisem - ważne, że mi się zainstaluje i równie
łatwo odinstaluje i nie będę miał żadnych śmieci w rejestrze (brr....) jak
po deinstalacji MS Office.



Ale system niekoniecznie będzie działał poprawnie. Znajomy miał problemy
po odinstalowaniu KDE. Nawet ls nie działał do końca poprawnie.

[ciach]

| System raz na jakiś czas się wywala ale poza tym pracuje
| stabilnie.
| P********* totalne głupoty ale poza tym gadasz z sensem.
| Bredzisz jak typowy linuksiarz.
A więc przeczytaj swoje poprzednie zdanie.




I w domu, i w redakcji uzywam zwykle 5-10 aplikacji jednoczesnie, w tym
czesto Internet, wiec to musi czasem pasc. Po prostu to akceptuje.

(cytat za ZKC)

| Co z tego, że taki Linux chodzi bez padu przez 3 miesiące ? Jak na
| nim nic nie uruchamiasz to nie dziwię się, że tyle chodzi. Jak
| zostawie Windows w ustronnym miejscu i nie będę ruszał myszką to
| też będzie chodził dopóki go nie wyłączę.

| Ale w windzie masz na starcie explorera i systraya. Pod Linuxem masę
| dodatkowych demonów (usług), które cały czas pracują.

| Jak się nic nie dzieje, to i usługi nie pracują. Bredzisz.
A cron, at, gpm, inetd, kerneld, lpd, syslogd, klogd czy sendmail?
Wszystkie chodzą i czekają na połączenia/wywołanie.



Mogę wyłączyć albo nie instalować albo ubić. I co wtedy ?

A gdy komputer pracuje jako serwer, aktywne są dodatkowo usługi wywoływane
przez inetd. I co - nic nie chodzi?



Ale aktywne stają się dopiero po wykonaniu przez inetd exec. Normalnie
leżą sobie na dysku w oczekiwaniu na załadowanie przez inetd.

| Są lepsze rzeczy niż Win32 i DirectX. Nie wierzysz?
| Tak, na przykład wódka dobrze zmrożona.
Nie chciałem tego powiedzieć, ale - BREDZISZ!



synuś, nie bądź taki do przodu bo Cie może zabraknąć z tyłu
;)))))))

| A czy ten MS Visual Studio umożliwia także pisanie programów
| pracujących w trybie tekstowym.
| W dziesiejszych czasach trzeba być idiotą, żeby chcieć pisać program
| pracujący w tekstowym trybie.
Wbrew pozorom niektóre programy muszą pracować w trybie tekstowym. I nie
wszystkie programy muszą otwierać jakiekolwiek okienko?



Co to znaczy muszą? Pod xtermem nie pójdą ? Jak będę chciał to napiszę
program, który nie będzie wymagał żadnego trybu tekstowego a wszystko
będzie robił chociażby po RS232.

A jak sobie wyobrażasz np. program do podziału dysku na partycje czy
formatowania dysków twardych? A może Micro$oft Disk Partittioner and
Formatter '98 z wbudowanymi 10 kreatorami partycji?




W czym ci przeszkadza tryb graficzny ?

| No, ale oczywiście klikanie myszą w
| unixach jest rzeczywiście bardzo wolne i nieefektywne z racji braku
| przemyślanego GUIa.
Jakbyś nie wiedział, to GUI można sobie wybrać. (motif, GTK+, Qt itp.)
| Poza tym większość unix-guru ma problemy z
| koordynacją ruchu, bo nawet pod systemami przeznaczonymi dla
| NORMALNYCH ludzi - klikanie idzie im słabo.
A to już ich problem. ;-)



Mała prośba - poczytaj wreszcie ZKC i ZNF bo dajesz się nabierać
na cytaty z taaaaką brodą. Archiwum listy też.

| A poza tym MS daje naprawdę zaawansowane techniki tworzenia
| oprogramowania, na tyle zaawansowane, że niektórym się wydaje, że
| lepiej pisać prostacki driver linuxa (no ostatnio to może mniej) i
| prostackie programy. Zresztą wystarczy pobieżna ocena by stwierdzić,
| że ogólnie Windows jest podatniejszy na programowanie.
Znowu cytaty z ZKC. :-(((( Napisz coś sam.



Rusz głową. YHBT !!!

| I przede wszystkim doskonała optymalizacja kodu, przez co programy
| działają tak szybko, jakby były pisane w asemblerze.

| Guzik prawda. Jakby tak było, to by nikt nie pracował nad egcs-em.
Bredzisz!



Teraz to ty bredzisz. Pooglądaj sobie kod z egcs-a z tym co można
zrobić z tego samego problemu ręcznie. Prawie zawsze (99%) da się
to lepiej zapisać. Nie robi się tego tylko dlatego, że kompilator
robi to | 1000 razy szybciej.

| A do tego M$ jeszcze daleko.
| I tu się mylisz. Obecna wersja kompilatora C Microsoftu została
| kupiona od Watcoma. Kompilatory Watcoma są bardzo dobre i pisane tylko
| na Intela, więc dają lepszy kod niż uniwersalny gcc.
A więc trzeba przeprowadzić test szybkości pisząc pod oba systemy
identyczny program i mierząc czas jego wykonania.



Raz są szybsze a raz wolniejsze. Ktoś swego czasu sprawdzał gcc, djgpp
i wc 10.x na pl.comp.lang.c (albo na pl.comp.programming).

[ciach]

A język skryptowy używany pod Linuxem może być dowolny, o ile tylko
istnieje jego implementacja (bash, perl, python, tcl).



Perl jest pod Win95/NT. Miałem jakąś beta wersję.
Bash jest pod WinNT (pod 95 chyba też).

BTW. Czy pod Windows w JAKIMKOLWIEK języku skryptowym dałoby się
zrealizować to, o czym pisałem powyżej (przykład z Internetem). Chodzi mi
tu o Outlooka i IE4.



Masz perla i basha. Możesz próbować.

| Zamiast DirectX jest dużo lepszy i wieloplatformowy OpenGL,
| Który na Windows też jest.
I o to właśnie chodzi! Przyjęte rozwiązania powinny być wieloplatformowe,
a nie jakieś ograniczone wymysły Microsoftu w stylu DirectX/3D. One nie
powinny nawet istnieć!



Hmmm.  W takim razie Linux też przez długi czas nie powinien istnieć
bo był jednoplatformowy. Przeczytaj sobie pierwszy list Linusa o Linuxie.

| a także GGI.
| Który zapewne też jest wieloplatformowy?
Słyszałem jedynie o wersji pod Linuxa. Ale GGI dysponuje biblioteką
OpenGL, do której odwołują się programy, a samo GGI zajmuje się
przesyłaniem danych do karty graficznej.



Ale to przesyłanie jest tak zależne od sprzętu i systemu, że przenoszenie

| A czemu nie Netscape Navigator, nad którym pracuje obecnie około 2
| tys. osób?
| Pracują tysiące, a jak się walił, tak się wali.
Bo za krótko pracują. ;-) Poza tym mówię o wersji 5.0, wcześniejszych nie
liczę.



Prośba do wszystkich. Mówmy o tym, co już jest. Argumentujesz jak
zwolennicy NT: W NT 6 będzie wszystko.

[ciach]

| Jest kilka różnych
| produktów. A poza wszystkim można na Windows odpalić X serwer.
A czy ten X serwer jest darmowy?



Jest darmowy, są komercyjne.

[ciach]

| A które to pliki konfiguracyjne w Uniksie są zestandaryzowane (i to od
| kilkudziesięciu lat)?
np. konfiguracja DNS.



DNS nie jest standardem Unixowym tylko internetowym.

| Bredzisz.
| Tylko czemu pliki Worda muszą być takie wielkie. Czemu nie HTML
| (wiem, Office 2000...)?
| HTML z założenia nie nadaje się do opisu postaci graficznej
| stron. Najpierw pomyśl, potem pisz.
Otóż patrząc na specyfikacje HTML 4.0 i CSS2 mogę stwierdzić, że większość
rzeczy, które mogę zrobić w Wordzie, dałoby się zapisać w HTMLu.



Wolałbym (La)TeX-a ;)))

[ciach]

Może to być kod nie wykorzystywany przeze mnie np. gadające spinacze, lub
kod, które nikt na pewno nie wykorzysta. Może jakieś puste instrukcje,
wkładane tam na podstawie umowy z producentami sprzętu? Nigdy nie wiadomo,
co takiego mam M$ zgotuje.



To dosyć poważne oskarżenia. Masz na to dowody ?

| Absurdem jest twierdzenie, że profesjonalny
| producent oprogramowania, jakim jest Microsoft, wkłada do swoich

| kosztowałoby, a nie miałoby żadnych efektów.
Jeżeli już nazywamy go profesjonalnym producentem, to ten producent
powinien z kolei zadbać o to, żeby na jeszcze nie najgorszym komputerze
Word nie uruchamiał się minutę.



Po co ? Ma faktyczny monopol. Może robić co chce.




A po co go pisać ? Wystarczy wyłączyć optymalizację. :|

[ciach]

| No przecież już dawno minęły! Masz starsznie nienowoczesne podejście
| do komputerów. Optymalizować trzeba było w epoce tekstowych terminali.
Bowiem patrząc na konkurencyjne systemy operacyjne i programy jestem za

sprzęcie bez jakiegokolwiek wysiłku.



UFFF... jeszcze parę takich listów i zacznę rozumieć zdanie
naszego ZmieńNa_SpecjalistyOdWszystkiego na temat linuksiarzy.
;))))

Piotr Baranowski naskrobał/a:

| Generalnie taka sama jak SLRN (via SSH) na jakimś uniksowym koncie ale co
| tam. :-P
W sumie jeśli chodzi o sam usenet to tak, ale na usenecie często podaje
się różne odnośniki internetowe czy chociażby...



No i co z tego? Nie rozumiem. Odnośnik to odnośnik...

| Właśnie nie spełnia - o to chodzi. Kiedyś spełniał (kilka lat temu) ale
| wszystko idzie do przodu a XMMS został w miejscu.
I co w związku z tym? Jakość dźwięku oferowana przez libmpg123 jest
nadal zadowalająca, podstawowa obsługa playlist jest, a gdy potrzebna
jest zaawansowana, to można użyć zewnętrznych narzędzi do katalogowania
zbiorów opartych na dowolnej technologii.




wniosków jakie zawsze wychodzą przy tego rodzaju dyskusjach - "nie no wiesz
program jest z przed 4 lat ale możesz sobie przecież dopisać co chcesz do
niego" - to jest głupie.

Gdy trzeba wysłać jakiś plik do urzadzenia zewnętrznego, to wystarczy że
jest jakikolwiek zewnętrzny program obsługujący to urządzenie (nie wiem
jak z twoim odtwarzaczem MP3, ale ja ze swoim palmem nie mam najmniejszych
problemów). Czy jest sens rozbudowywać samego XMMS? Jeśli ktoś potrzebuje
zaawansowanego systemu katalogowania zbiorów, to niech sobie poszuka
programów do katalogowania i zintegruje z nim XMMS-a, to prosta sprawa
jest :)



Ta prosta, nie jest prosta. Podaj przykład tylko koncepcyjny takiego
rozwiązania z propozycją konkretnych narzędzi i mechanizmów wbudowanych w
XMMS a ja Ci powiem o czym zapomniałeś.

| Bardziej zaawansowany użytkownik może sobie w prosty sposób rozszerzyć go
| o dowolną funkcjonalność (mam na myśli zewnętrzne sterowanie playlistami i
| odtwarzaniem utworów, bo do rozszerzenia XMMS o pluginy przetwarzające
| dźwięk potrzebne jest niestety C i prosty skrypt nie wystarczy).
| Chodzi Ci o np. xmms-shell? To nie jest to czego oczekuję.
Nie chodzi mi o żaden plugin do xmms :) Wystarczy zwykły shell taki jak
BASH :)



Nie wiesz co to xmms-shell? To nie jest plugin. Dobra nieważne, widzę, że
kolejny znawca odtwarzaczy... Sorry ale za pomocą bash to możesz se jedynie
odtworzyć plik, dodać go do kolejki, play, stop, ffw, rew i to wszystko.
Właśnie o tym mowa, ciekawi mnie co Ty byś z takimi możliwościami zrobił i
jak by wyglądała ten mityczny system do katalogowania bo jedynym jak na
razie rozsądnym rozwiązaniem jest po prostu zwracanie przeglądarce pliku
playlisty przez skrypt na serwerze i otwieranie tego pliku via xmms - tak by
było w miarę OK, ale nie ma interakcji między samym xmms a bazą, dlatego
xmmms jest biedny.

| Hmmm jak to? Jak masz kilka tys. plików w różnych katalogach i chciałbyś
| wybrać z pośród nich te, którym dałeś kilka gwiazdek bo po prostu Ci się
| spodobały ale nie pamiętasz dokładnych nazw czy też (o zgrozo) ścieżek
| dostępu do nich to jednak jest przydatne.
Ścieżki (a raczej URLe) można trzymać w bazie, można ją przeszukiwać po
dowolnych polach, można też dodać dowolny ranking jak chcesz, przecież
to żaden problem.



LoL "żaden problem" - skoro to żaden problem to możesz mi coś takiego

| Nie o to mi chodzi. Co innego pisanie pluginów w C, a co innego
| integracja przy pomocy skryptów z zewnętrznymi bazami czy sterowanie
| poprzez sieć :)
| Ale co mi po sterowaniu poprzez sieć (nie mam nic przeciwko ale...) skoro
| *normalne* sterowanie zwykłą myszką kuleje?
Dla kogo kuleje dla tego kuleje, kwestia względna.



Względem innych popularnych odtwarzaczy na rok *2003*.

| | Tak. "Napisz sobie skrypt." :-) typowa odpowiedź.
| Tak, typowa odpowiedź, bo to jest standardowy sposób pracy z Unixami.
| Widziałeś Mac OS X? Ten system przeczy Twojej tezie.
No i co w związku z tym? Kwestia wyboru, na na Mac OS X się raczej nie
przesiądę.



Nie - pisałeś o jakimś standardowym sposobie pracy z uniksami, nie ma
takiego to Twój wymysł.

| Primo. Linux to nie jest UNIX. Secundo ja dobrze wiem po co są te mechanizmy
| ale na desktopie przestają się sprawdzać. XMMS to *typowo* desktopowa
| aplikacja i mało ma wspólnego z unix-way, wielodostępowością czy mainframe z
| założenia.
Zgadza się, Linux to nie UNIX, bo UNIX to znak towarowy produktu byłej
AT&T, ale dobrze wiesz o co mi chodzi, a mianowicie o sam charakter
pracy z systemem.



Nie nie Linux to nie uniks bo przyświeca mu inna w ogóle filozofia.

| Dziwne, ja jakoś nie używam Winampa3 pod Linuxem (mam takową mozliwość)
| Niby jak?
| http://appdb.winehq.com/search.php?q=winamp3
| "No matches found for winamp3" nie mówiąc już o tym, że to ani nie będzie
| stabilne ani wydajne...
No przecież pisałem, że nie chodzi mi o port Winampa na Linuxa, tylko o
skorzystanie z aplikacji pozwalającej na uruchamianie windowsowych
binarek pod Linuxem :) Poczytaj na przykład o programie 'wine' :)



ROTFL. Tak w bazie danych wine na pewno są porty wypisane. Ty jesteś
poważny?

| Ale ja nie chcę używać Windows - chcę używać Linuksa i mieć dobre programy.
| Nie da się?
Jasne że się da, kwestia tylko co rozumiesz pod pojęciem 'dobre
programy', dla mnie dobre będzie emacs+make+gcc, a dla ciebie jakiś
odpowiednik Borland Visual C++, co jest lepsze?



Oba są dobre tylko, że Twój przykład nijak ma się do tego, że xmms jest
słaby.

Jak zwykle wszystko zależy od zastosowań,



Buhhahaha jakie są zastosowania xmms? Wymień choć 2. ROTFL. Strasznie
śmiesznym człowiekiem jesteś...

| Ja wolę, żeby Linux zachował funkcjonalność tradycyjnych systemów rodziny
| Unix.
| Linux to nie UNIX. Odpowiedz mi po co Linus i inni dostosowują 2.6 na
| potrzeby biurka? Przecież to gwałci unix-way.
Bo Linux jest rozpatrywany nie jako system sam w sobie, ale jako
'darmowa alternatywa dla Windows' i chcąc zająć Linuxem część rynku
windowsowego trzeba go przedstawić nie jako narzędzie samo w sobie, ale
jako coś, co pozwoli zastąpić inny system operacyjny, czyli coś, co
będzie działać i wyglądać tak jak wypierany system (chodzi o to, żeby
dla zwyczajnej pani sekretarki zmiana systemu była jak najmniej
stresująca).



O ja... Kolejna bzdura. Weź wytłumacz mi co takiego ma szybkość reakcji
(preemptive) czy latencja do *wyglądu*? Ja o słupie ty o dupie. Ja piszę o
kernelu a ty piepszysz coś za przeproszeniem o wyglądzie i sekretarakach.
Ćiężko się z Tobą dyskutuje bo nonstop piszesz nie na temat.

| Oczywiście wygodne katalogowanie jest przydatne,
| Ta jasne, dwa posty wcześniej pisałeś, że wcale nie. Szybko zmieniasz
| zdanie...
Hehs, czytasz nieuważnie, albo ja się niewyrażam wystarczająco dokładnie
(raczej to drugie). Miałem na myśli to, że zaawansowane mechanizmy
katalogowania wbudowane w XMMS-a to byłby tylko zbędny balast
(oczywiście moim zdaniem).



Oczywiście czytanie usenetu Mozillą to zbędny balast. Na cholerę Ci cały
ogromny silnik HTML jakim jest gecko do czytania tekstowych postów. Przecież
ładujesz do pamięci 23MB tylko po to aby czytać plain tekst. Czemu to
robisz? Przecież to zbędny balast? A ja chyba wiem czemu, bo jest Ci
wygodnie z Mozillą co? Wygodnie się klika? No widzisz - więc przekładasz
wygodę nad lekkość programu - ja też, program musi spełniać moje wymagania,
być wygodny i działać. Wydajność czy coś mam gdzieś dopuki to działa jak
należy to wydajnośc mnie nie obchodzi. I takimi programami które mi
odpowiadają jest: WindowMaker, Mozilla, SLRN, nano itd. ale z pewnością nie
jest nim XMMS bo nie spełnia w/w warunków (którego nie spełnia to domyśl się
sam, dam podpowiedź, że dwóch nie spełnia).

| [ Marzenia ściętej głowy ]
| Ile lat będziesz w pojedynkę pisać te skrypty, konfigurować Oracle itd. aby
| *normalnie* posłuchać muzyki tak jak to się robi wszędzie?

tekstowym) utwory na podstawie żądanych kryteriów, generuje playlisty i
wysyła je (do uruchomionego juz XMMS-a) to kwestia 2-3 minut (proste
połączenie grep/awk). Jeśli baza miałaby być trzymana w serwerze
SQLowym, to samo stworzenie bazy danych trwałoby około minuty
(utworzenie konta i stworzenie tabelki) + implementacja dostępu poprzez
skrypt to kolejne 2-3 minuty. Najwięcej czasu zajęłoby wpisanie do bazy
danych wszystkich informacji o MP3 które mam na dysku, po pewnie

informacje ze znalezionych na dysku plików MP3 (ID tagi, bitrate,
długość utworu itd), byćmoże jest już takowy programik, który to robi "z
shella", ale ja o takowym nie wiem (nigdy nie było mi to potrzebne).
Gdybym też potrzebował obsługi tego wszystkiego poprzez myszkę, to

systemu, w każdej chwili mógłbym zamienić xmms na powiedzmy mpg123
(modyfikacja skryptów zajęłaby kilkanaście sekund) czy Oracle na
PostgreSQL, mógłbym prostym skryptem (kolejne 2-3 minuty pisania)
generować swoje statystyki w postaci strony WWW czy pliku LaTeX (żeby
zrobić wydruk).
Najwięcej czasu przy takich projektach zajmuje zawsze graficzny
interfejs użytkownika i zapewnienie dobrej dokumentacji, żeby mogli tego
używać wszyscy a nie tylko sam twórca :)




min. tak? Muhahaha. Przepraszam, że się śmieję ale wyżej udowodniłeś że nie
znasz za dobrze xmms i co on oferuje tak więc samo poznawanie jakie wątłe
możliwości da Ci xmms ...

więcej »


*** Łukasz Horodecki:

| A ja z praktyki wiem, że większość moich znajomych zainstaluje sobie
| samodzielnie sterowniki pod Windows

via bluetooth) i to wcale nie jakieś kaszany tylko notebook całkiem
niezły IBM i komórka Sony/Ericsson...



Tak. Ja tyle czasu zmarnowałem szukając sterownika XP do modemu AGERE
SV92P-T00 SV5 0303S, z numerami: 11c1:0440:048c.
Producent (dawny Lucent) nie miał, na stronie z modemami były dostępne
"odpłatnie", poza tym nie było nigdzie sterowników. XP mówił tylko "BE-
nieprawidłowy sterownik. Wyszukukać w internecie". Jasne. Połącz się
przez modem, do którego nie masz sterowników. Szukałem u różnych
producentów i dystrybutorów (którzy montują układy Agere w modemach i
robią do nich sterowniki).

W pewnym momencie ściągałem wszystkie możliwe sterowniki jak leci,
wyszukując w *.inf ciągu 048c...

W końcu znalazłem. Pomyślałem - jaki producent w Polsce rozprowadza
takie karty. Pentagram. Sprawdziłem prawie wszystkie sterowniki z tej
strony, aż trafiłem.

Aha, Kudzu mi wykryło bez problemu.
Już widzę jak sobie użytkownik radzi bez płyt producenta, mając
"intuicyjnego" Windowsa ...

| Ale czego ja oczekuję, skoro na przykład flagowy linuksowy odtwarzacz
| filmów, MPlayer, jest tak beznadziejny jeżeli chodzi o konfigurację i
| wygodę odtwarzania programem.

Co Ci znowu nie pasuje? Mi działa...



Z filmami pod Linuksem zwykli użytkownicy mają z reguły mniejsze
problemy z filmami. Mplayer potrafi nawet odtwarzać pliki *.bin. Windows
ma problem jak rozszerzenie jest nieprawidłowe. No tak - mplayer jest do
niczego, bo nie odtwarza niektórych plików WMV ...

| A cudowna linuksowa aplikacja do wypalania, K3B, która ma problemy z
| zapamiętaniem szybkości mojej nagrywarki, niedawno miała błąd, który
| proponowano naprawiać jakimś hexeditem.

Hmmm, a to nie wiem, u mnie cdrecord działa niezgorzej. ;)



Wśród zwykłych użytkowników mających problemy z instalowaniem
sterowników do drukarki, k3b ma zdecydowanie lepszą opinię niż
Windowsowe odpowiedniki. Łatwy, wygodny i nagrywa bez problemów.

Niestety, k3b ma poważne błędy i niedoróbki - nie potrafi nagrywać
na uszkodzonym nośniku (porysowane, itp). Pewnie Nero potrafi ...

Poza tym można na Linukse spokojnie w trakcie nagrywania można
(równocześnie):
        - puścic muzykę
        - instalować Slackware'a na VMWare
        - kompilować jądro
        - pracować

Nero na XP potrafi samego WinAmp'a nie dopuszczać do procesora...
... i to na dwukrotnie szybszym sprzęcie, niż do powyższego.

| Zdarza mi się.

| No przecież mówię, że jesteś haksor.

No nie określiłbym tego tak, jestem zwykłym użytkownikiem Linuksa.



W przeciwieństwie do *zwykłych* użytkowników Windows'a, co muszą
niektóre sterowniki odpalać wyszukując pliki INF, szukać programów typu
Tweak* i WinHack* żeby robic podstawowe rzeczy jak wyłączania
autoodtwarzania płyty, itp. Nie mówiąc o konieczności modyfikacji
rejestru żeby ustawić jedną drobną rzecz nie figurującą w panelu
sterowania. Do tego trzeba godzinami ściągać oprogramowanie do Windowsaś
żeby mieć minimum do zrobienia czegokolwiek pożytecznego. Otwórz plik
*.doc w Wordpadzie i zapisz zmiany ;)

Każ użytkownikowi zabezpieczyć się przed wirusami i trojanami.
Powodzenia.

| Sprawdzałeś to? Czy gdybasz?

| Sprawdzałem. Testowałem SuSe, Red Hata, Mandrakelinux, Ubuntu...
| W różnych wersjach. W planach mam jeszcze Fedorę, Auroksa i PCLinuxOS,
| ale na cuda nie liczę. Już nie. Kiedyś byłem pełen zapału i zachwytów
| nad Linuksem, ale im dłużej go używam tym więcej jego braków widzę i
| właściwie przestałem polecać go znajomym. Po co mają się rozczarować
| i denerwować.



Ja znajomym wolę zainstalować Linuksa. Działa bezawaryjnie miesiącami, o
ile sprzęt nie siądzie. Aktualizuje sie automatycznie, strony chodzą,
office chodzi, Kadu chodzi, poczta chodzi, filmy DVD chodzą, drukarka
chodzi, motywy wyglądają ślicznie, chodzi tak samo szybko po kilku
miesiącach, instalują sobie programy przez synaptic'a, nagrywanie płyt
chodzi, java chodzi, muzyka chodzi, tv-out chodzi, gry chodzą, każdy ma
swoje ustawienia, ...

Alternatywnie mają Windowsa, który jest bezużyteczny dwa tygodnie po
ponownej instalacji... aż strach pomyśleć co będzie oryginalny nośnik
sie zużyje. Według licencji trzeba nowy kupić...

Do gier jest PS.

A po co mam polecać znajomym? :)) To chyba totalnie się nie
zrozumieliśmy. Ja mówię jaki Windows/Linux jest dla *mnie* - Linux ssie
zdecydowanie mniej. Owszem Windows ma kilka ciekawych rozwiązań ale z
pewnością nie jest to obsługa sprzętu ani interfejs użytkownika.

| A co mam powiedzieć?

| Jak to co: "Zainstaluj Windows".

Po co?



No właśnie. Po co sobie psuć relacje ze znajomymi?

Pozdrawiam

| |   Ja sobie mysle, ze Celeron to jedna wielka porazka - w testach
| | prasowych mialo to szybkosc P200 MMX. Tylko w zastosowaniach
| | multimedialnych byl troche lepszy. Chyba, ze da sie podkrecac do 400.
| | Ale czy na to pozwoli chipset LX czy EX - bo zdaje mi sie, ze
| | dopiero BX na to pozwala (100 na plycie). Czy nie lepiej wiec kupic
| | PII 233? Wedlug mnie tak.
| |                         Tomek
| | w tych twoich testach prasowych najczesciej wygrywa Cyrix wiec czy to
| | znaczy ze nalezy go polecac? Po prostu jeszcze raz sprawdza sie teza ze
| | statystyki maja to do siebie ze mozna je roznie interpretowac :). Zanim
| | zaczniesz kupowac procesor dobrze sie zastanow do czego bedzie ci
sluzyl
| bo
| | owszem mozna wywalic kupe kasy na procesor uniwersalny(tzn wszedzie
| szybki)
| | ale pytanie PO CO?

| A chocby po to zeby robic cokolwiek innego niz granie w Quake'a czy
| renderowanie w 3D Studio - w ktorym wyniki sa porownywalne tylko dla
| prostych scen
| Czy to znaczy ze na Celeronie nie da sie robic nic innego. Cyrix`y sa
| wlasnie procesorami na ktorych doskonale da sie robic te panskie cos
innego
| i co dlaczego nie wypalily.

Jasne - sproboj na Celeronie wlaczyc Picture Publisher'a, Photoshop'a,
AutoCad'a czy cokolwiek innego w miare powaznego - i zobacz jak
dzialaja. Na Pentium MMX 250 (3*83) dzialaly duzo lepiej. Porownanie
do Cyrix'a jest zupelnie bez sensu - przyklad totalnej nieznajomosci
tematu. Opierajac swoje wywody na testach Toma widzisz tylko fragment
prawdy. Ja ten sprzet testowalem na wszystkim co mialem pod reka wiec
bylem w stanie sprawdzic zachowanie Celerona w wiekszosci typow
aplikacji



To czemu pan tego wczesniej nie powiedzial ?????? Pan leje wode zamiast od
razu przejsc do konkretow. Jak pan nastepnym razem bedzie o czyms mowil to
prosze opierac sie na faktach(tzn. ile w jakim programie itp.), bo inaczej
panskie wyklady traca na wiarygodnosci
| | (nic nie zmieni tego ze podkrecony Celeron 400 jest w
| | Quake 2 praktycznie rowny P2 350 a w przypadku renderingu 3d studio
| roznica
| | wynosi 1s w stosunku do P2 400, ale np. w przypadku Winbencha roznica
| jest
| | znaczna (in minus))

| Tyle ze 3Dstudio i Quake to nie sa jedyne programy - a w tych
| pozostalych roznica w szybkosci Celerona w stosunku do P2 jest duzo
| wieksza (na niekorzysc Celerona oczywiscie). Proponuje sprawdzic
| Incoming, Unreal'a, Jedi Knights o ozytkach nie wspominam bo tam
| Celeron jest poprostu beznadziejny
| Jezeli juz mowimy o programach biurowych to pan nie odczuje roznicy w
| predkosci poniewaz i tak nie odczujecie roznicy bo te roznice
niewyczuwalne
| dla nas.

Czy poza 3DStudio, Quake i aplikacjami biurowymi nie znasz zadnych
innych? Jesli chcesz do czegos mnie przekonac to podaj wyniki _swoich_
testow a nie wyrywki ktore przeczytales na Internecie



Pan dopiero teraz je podal.
| W incoming P2 400 ma 79fps Celeron zas 70fps a P MMX na 250 (2.5x 100)
| tylko 39.4 . I ja sie pytam pana czy odczuje pan roznice 9 klatek czy tez
| dopiero 30?

No tak - nie ma jak odpowiednie porownanie. Czy wiesz co to jest P2?



Tylko bez sarkazmu prosze.
Do niego mielismy porownywac Celerona - nie do Pentium MMX. A 70 fps
ma P2 233 puszczone na 292 - czujesz roznice?



Czuje ale to jest przyklad.
| I co nie jest to imponujace osiagniecia dla procesora kosztujacego 110$??
| Dodam jeszcze ze celron 266 osiaga 49.5

Moze byc imponujace dla kogos kto tylko gra. Dla porownania w Unreal'u
Celeron puszczony na 333 na 6 klatek wiecej niz Pentium MMX 250.
Imponujace prawda? A co do ceny - Celeron jest niewiele tanszy od P2
233 - a roznica w dzialaniu jest duza - zbyt duza by usprawiedliwiac
zakup protezy procesora

| | A co do Celerona to on ma w przypadku 266 mnoznik 4 a w 300 4.5 wiec
| | wystarczy tylko zmienic szyne I sa juz plyty na EX co obsluguja 100mhz.

| Jakie? Abstrahujac od tego ze takich nie widzialem to jest to
| niezgodne ze specyfikacja Intela - zegar w EX jest synchroniczny.
| Biorac pod uwage ilosc slotow na EX'ach taki zakup jest bez sensu
| Odwiedz pan strone Gigabyte`a. A co do slotow ja mam w kompie 4 a
| wykorzystuje maksymalnie 2 i wiekszosc nie potrzebuje wiecej ( do tego
| dochodzi slot AGP) wiec sie pytam gdzie tutaj brak sensu

No tak - tyle ze Ty to nie wszyscy. Ja mam zajete 3 PCI i jeden wolny
na zapas. A co zrobisz jak bedziesz chcial dolozyc jakas karte?
Zmienisz plyte? A co do GigaByte'a to nie jest to najszczesliwszy
przyklad. Poza tym jakos nie zauwazylem zeby obslugiwala 112 lub 133



Prosze zauwazyc ze ja powiedzialem ze WIEKSZOSC i wiem doskonale ze czesci
to nie wystarczy.
MHz - wiec nadal twierdze ze zakup jest bez sensu. Zauwazylem u Ciebie
dziwna tendencje do bezkrytycznego zawierzania temu co pisze
producent. Zauwazyles ta mala gwiazdke przy 100 MHz? Jak myslisz czemu



Niech sie pan o moje zawierzanie nie boi. Zauwazylem doskonale. Ale skoro
Celeron tez jest na 66 a chodzi na 100 to jest duza szansa ze plyta to
wytrzyma zwlaszcza ze producent dolozyl staran aby to dzialanie zapewnic.
Sadze ze beda takie EX`y co beda chodzic i takie co nie
nie bylo plyt na LX'ie pracujacych na 100 MHz? Bo technicznie bylo to
mozliwe
Jak wyzej
| | A wlasnie pojawily sie tez chipsety SIS i VIA o wiele tansze od
| intelowskich.

| Tanszy jest tylko chipset - a to ma niewielki wplyw na cene koncowa
| plyty
| Czasami tak czasami nie to zalezy od producenta

Tak? To baardzo ciekawe - powiedz mi jakim cudem roznica max. 20 $
moze sie powaznie odbic na cenie plyty?



Dla pana 70zl to nie jest powazna roznicy. No coz dla mnie jest.

Pozdrawiam


| |   Ja sobie mysle, ze Celeron to jedna wielka porazka - w testach
| | prasowych mialo to szybkosc P200 MMX. Tylko w zastosowaniach
| | multimedialnych byl troche lepszy. Chyba, ze da sie podkrecac do 400.
| | Ale czy na to pozwoli chipset LX czy EX - bo zdaje mi sie, ze
| | dopiero BX na to pozwala (100 na plycie). Czy nie lepiej wiec kupic
| | PII 233? Wedlug mnie tak.
| |                         Tomek
| | w tych twoich testach prasowych najczesciej wygrywa Cyrix wiec czy to
| | znaczy ze nalezy go polecac? Po prostu jeszcze raz sprawdza sie teza ze
| | statystyki maja to do siebie ze mozna je roznie interpretowac :). Zanim
| | zaczniesz kupowac procesor dobrze sie zastanow do czego bedzie ci
sluzyl
| bo
| | owszem mozna wywalic kupe kasy na procesor uniwersalny(tzn wszedzie
| szybki)
| | ale pytanie PO CO?

| | A chocby po to zeby robic cokolwiek innego niz granie w Quake'a czy
| | renderowanie w 3D Studio - w ktorym wyniki sa porownywalne tylko dla
| | prostych scen
| Czy to znaczy ze na Celeronie nie da sie robic nic innego. Cyrix`y sa
| wlasnie procesorami na ktorych doskonale da sie robic te panskie cos
innego
| i co dlaczego nie wypalily.

| Jasne - sproboj na Celeronie wlaczyc Picture Publisher'a, Photoshop'a,
| AutoCad'a czy cokolwiek innego w miare powaznego - i zobacz jak
| dzialaja. Na Pentium MMX 250 (3*83) dzialaly duzo lepiej. Porownanie
| do Cyrix'a jest zupelnie bez sensu - przyklad totalnej nieznajomosci
| tematu. Opierajac swoje wywody na testach Toma widzisz tylko fragment
| prawdy. Ja ten sprzet testowalem na wszystkim co mialem pod reka wiec
| bylem w stanie sprawdzic zachowanie Celerona w wiekszosci typow
| aplikacji
To czemu pan tego wczesniej nie powiedzial ?????? Pan leje wode zamiast od
razu przejsc do konkretow. Jak pan nastepnym razem bedzie o czyms mowil to
prosze opierac sie na faktach(tzn. ile w jakim programie itp.), bo inaczej
panskie wyklady traca na wiarygodnosci



No coz - Ty czytujesz czasem ta liste? Trzy razy w ciagu ostatniego
tygodnia podawalem
wyniki moich testow - ale Ty ich oczywiscie nie widziales i wine za to
ponosze ja -
no comments. A tak a propos - jakie fakty Ty podales?

| | (nic nie zmieni tego ze podkrecony Celeron 400 jest w
| | Quake 2 praktycznie rowny P2 350 a w przypadku renderingu 3d studio
| roznica
| | wynosi 1s w stosunku do P2 400, ale np. w przypadku Winbencha roznica
| jest
| | znaczna (in minus))

| | Tyle ze 3Dstudio i Quake to nie sa jedyne programy - a w tych
| | pozostalych roznica w szybkosci Celerona w stosunku do P2 jest duzo
| | wieksza (na niekorzysc Celerona oczywiscie). Proponuje sprawdzic
| | Incoming, Unreal'a, Jedi Knights o ozytkach nie wspominam bo tam
| | Celeron jest poprostu beznadziejny
| Jezeli juz mowimy o programach biurowych to pan nie odczuje roznicy w
| predkosci poniewaz i tak nie odczujecie roznicy bo te roznice
niewyczuwalne
| dla nas.

| Czy poza 3DStudio, Quake i aplikacjami biurowymi nie znasz zadnych
| innych? Jesli chcesz do czegos mnie przekonac to podaj wyniki _swoich_
| testow a nie wyrywki ktore przeczytales na Internecie
Pan dopiero teraz je podal.



Ja podalem je tydzien temu - ale do tego zeby to zauwazyc trzeba chociaz
raz na jakis czas czytac liste

| W incoming P2 400 ma 79fps Celeron zas 70fps a P MMX na 250 (2.5x 100)
| tylko 39.4 . I ja sie pytam pana czy odczuje pan roznice 9 klatek czy tez
| dopiero 30?

| No tak - nie ma jak odpowiednie porownanie. Czy wiesz co to jest P2?
Tylko bez sarkazmu prosze.



A czemu? Skoro rozmawiamy o roznicach miedzy P2 a Celeronem a Ty
wyjezdzasz z P MMX?

| Do niego mielismy porownywac Celerona - nie do Pentium MMX. A 70 fps
| ma P2 233 puszczone na 292 - czujesz roznice?
Czuje ale to jest przyklad.



No tak ... No comments

| I co nie jest to imponujace osiagniecia dla procesora kosztujacego 110$??
| Dodam jeszcze ze celron 266 osiaga 49.5

| Moze byc imponujace dla kogos kto tylko gra. Dla porownania w Unreal'u
| Celeron puszczony na 333 na 6 klatek wiecej niz Pentium MMX 250.
| Imponujace prawda? A co do ceny - Celeron jest niewiele tanszy od P2
| 233 - a roznica w dzialaniu jest duza - zbyt duza by usprawiedliwiac
| zakup protezy procesora

| | A co do Celerona to on ma w przypadku 266 mnoznik 4 a w 300 4.5 wiec
| | wystarczy tylko zmienic szyne I sa juz plyty na EX co obsluguja 100mhz.

| | Jakie? Abstrahujac od tego ze takich nie widzialem to jest to
| | niezgodne ze specyfikacja Intela - zegar w EX jest synchroniczny.
| | Biorac pod uwage ilosc slotow na EX'ach taki zakup jest bez sensu
| Odwiedz pan strone Gigabyte`a. A co do slotow ja mam w kompie 4 a
| wykorzystuje maksymalnie 2 i wiekszosc nie potrzebuje wiecej ( do tego
| dochodzi slot AGP) wiec sie pytam gdzie tutaj brak sensu

| No tak - tyle ze Ty to nie wszyscy. Ja mam zajete 3 PCI i jeden wolny
| na zapas. A co zrobisz jak bedziesz chcial dolozyc jakas karte?
| Zmienisz plyte? A co do GigaByte'a to nie jest to najszczesliwszy
| przyklad. Poza tym jakos nie zauwazylem zeby obslugiwala 112 lub 133
Prosze zauwazyc ze ja powiedzialem ze WIEKSZOSC i wiem doskonale ze czesci
to nie wystarczy.



Jakie masz podstawy do wypowiadania sie na temat tego co starczy
wiekszosci a co nie?

| MHz - wiec nadal twierdze ze zakup jest bez sensu. Zauwazylem u Ciebie
| dziwna tendencje do bezkrytycznego zawierzania temu co pisze
| producent. Zauwazyles ta mala gwiazdke przy 100 MHz? Jak myslisz czemu
Niech sie pan o moje zawierzanie nie boi.



Chyba jednak powinienem - bo w obu dyskusjach ktore prowadzilismy Ty
opierales sie
na tym co podawal producent a ja na swoich testach - czujesz roznice?

Zauwazylem doskonale. Ale skoro Celeron tez jest na 66 a chodzi na 100 to jest duza szansa ze plyta to
wytrzyma zwlaszcza ze producent dolozyl staran aby to dzialanie zapewnic.



W wielu plytach 83 MHz nie dziala poprawnie mimo tego ze producent tak
twierdzi - a Gigabyte nie
nalezy do tych ktorym mozna wierzyc na slowo

Sadze ze beda takie EX`y co beda chodzic i takie co nie



Lubisz loterie? Powodzenia

| nie bylo plyt na LX'ie pracujacych na 100 MHz? Bo technicznie bylo to
| mozliwe
Jak wyzej



Jak wyzej nijak sie do tego nie ma.

| | A wlasnie pojawily sie tez chipsety SIS i VIA o wiele tansze od
| intelowskich.

| | Tanszy jest tylko chipset - a to ma niewielki wplyw na cene koncowa
| | plyty
| Czasami tak czasami nie to zalezy od producenta

| Tak? To baardzo ciekawe - powiedz mi jakim cudem roznica max. 20 $
| moze sie powaznie odbic na cenie plyty?
Dla pana 70zl to nie jest powazna roznicy. No coz dla mnie jest.



20 $ jest roznica dla producenta - nie dla odbiorcy koncowego. Porownaj
sobie ceny
ASUS'a na SIS i na TX - a TX jest drozszy

Pozdrawiam



Pozdrowienia

Vindex

.

.


>