Szukaj:Słowo(a): szydełkowe - po polsku
Dla mnie zyciowy problem,doradzcie prosze...wyszlam za Francuza polskiego
pochodzeniaale na razie nie mam prawa do pracy i nie moge jej znalezc we
Francji.Nie chce czuc sie bezuzyteczna i nic nie warta.Znajoma proponuje mi
stworzenie sklepu online typu europejskiego-klienci z Europy i Polski.Jak
myslicie co powinnam sprzedawac za posrednictwem sieci?Jaki towar dobrze by sie
sprzedawal w Polsce i calej Europie,myslalam o rzemiosle artystycznym
(obrusy,szydelkowe drobiazgi,obrazki haftowane itp)ale....hmm...czy to nie
zbytni sentymentalizm i moj polski patriotyzm?Do tej pory pracowalam z
dziecmi,stawiam pierwsze kroki w biznesie i nie chce na pocztku popelnic
ogromnego bledu oferujac towar na ktory nie bdzie zbytu.Prosze,podpowiedzcie
odrobine bo czuje sie zagubiona
Pozdrawiam cieplutko
Vanda

Dla mnie zyciowy problem,doradzcie prosze...wyszlam za Francuza polskiego
pochodzeniaale na razie nie mam prawa do pracy i nie moge jej znalezc we
Francji.Nie chce czuc sie bezuzyteczna i nic nie warta.Znajoma proponuje mi
stworzenie sklepu online typu europejskiego-klienci z Europy i Polski.Jak
myslicie co powinnam sprzedawac za posrednictwem sieci?Jaki towar dobrze by sie
sprzedawal w Polsce i calej Europie,myslalam o rzemiosle artystycznym
(obrusy,szydelkowe drobiazgi,obrazki haftowane itp)ale....hmm...czy to nie
zbytni sentymentalizm i moj polski patriotyzm?Do tej pory pracowalam z
dziecmi,stawiam pierwsze kroki w biznesie i nie chce na pocztku popelnic
ogromnego bledu oferujac towar na ktory nie bdzie zbytu.Prosze,podpowiedzcie
odrobine bo czuje sie zagubiona



Wiesz, gdyby ktoś znał receptę, to już by sam trzaskał na tym forsę...
Pomysł to 90% sukcesu i nikt Ci go tak po prostu nie podsunie ;)


Witam!

Chcę stworzyć nową stronę o programowaniu. Mam problem i nie wiem jak ją



Po co?

nazwać. Proszę Was o wymyślenie jakieś nazwy. Narazie wymyśliłem takie:
Programmers Center, Centrum Programowania, Programista, Informatyk... nie
wiem jeśli
podoba/nie podoba się któraś to proszę o komentarz.



Moze polskie centrum krawiectwa i szydelkowania wspomaganego
komputerowo. Takich stronek sa tysiace i na 95% z nich nie ma nic
ciekawego. Zamiast nad nazwa zastanow sie nad sensem.

Moze polskie centrum krawiectwa i szydelkowania wspomaganego
komputerowo. Takich stronek sa tysiace i na 95% z nich nie ma nic
Lucifer



Nie zalamuj sie. Ja tez mialem duzo glosow przeciw (zrobilem vortal o bazach
danych www.bazadanych.com.pl) jeszcze ciagle cos tam nie dziala ale jest
szansa, ze se rozwinie (okolo 100 wejsc dziennie). Proponuje
www.programowanie.pl albo www.master_of_comps.pl albo www.koder.pl.

pozdrawiam

mst

W skromnej rzece, w delikatnie zarysowanym piachu
bawiliśmy się z mokrym psem.
Wieś oddzielona była od wody
powodziowym wałem i sekwencją krowich placków.
Baliśmy się krów i gęsi, były przecież większe
od kaczek i owiec
znanych nam z podwórka.
Nam wystarczyła świnka i jamnik
ganiające zamiast psów podwórzowych
w sąsiadującym z ogródkiem kartoflisku.

Pies zmieniał barwę, bo co kilkanaście lat umierał
a rodzina nie wyobrażała sobie schodów
bez tupotu i szczekania.
Był zatem czarny na pogrzebie wujka
a znajomi czesali jego jasną sierść.

Polska rasa ogarów o przerośniętych uszach
dała się poznać w kojcu, który w centrum miasta
był radością wdowy po wielkim znawcy polszczyzny.
Także bassety, mijane na głównej promenadzie
przypominają żywe spojrzenie Małego Towarzysza.

Zabawka o zabrudzonych łapach od ciągniecia po ziemi
była plastikowa i żółta. Szkolne robótki szydełkowe
to zielone skarpetki, które jej nakładaliśmy
by nie było widać smug.
Gdy dzieci dorosły, trzeba było odsyłać psa do rodziców
bo go drażniła nocna bliskość małżonków.

Kto uwierzy w mą obsesję cybofobii
paniczny lęk przed stworzeniem, które pyskiem sięgnie kolana
i odrazę do ujadania ratlerków.

Kto zrozumie, że potrafię kochać
to, co zdaje się najbardziej sprzeczne
w sylogizmie przejrzystym jak rzeka:
każdy pies jest śmiertelny
piesek umarł
zatem piesek jest nieśmiertelny.

Czy istnieje w języku polskim (ewentualnie w jakiejś gwarze) słowo "mycka"?
I od razu wskazuję na znaczenie 'rodzaj nakrycia głowy'.
Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie czapkę na szydełku, a jej mama nazwała
to coś właśnie "mycką". Zastanawiam się, na ile słusznie.

Z góry dzięki za odpowiedź.


Czy istnieje w języku polskim (ewentualnie w jakiejś gwarze) słowo "mycka"?
I od razu wskazuję na znaczenie 'rodzaj nakrycia głowy'.
Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie czapkę na szydełku, a jej mama nazwała
to coś właśnie "mycką". Zastanawiam się, na ile słusznie.



SJP PWN:

   mycka ż III, CMs. ~cce; lm D. ~cek

   mała, okrągła czapeczka bez daszka, ściśle przylegająca do głowy

   z niem.

SWO PWN:

   mycka mała, okrągła czapeczka bez daszka, ściśle przylegająca do głowy

   niem. Mutze

E. :)

Czy istnieje w języku polskim (ewentualnie w jakiejś gwarze) słowo
"mycka"?
I od razu wskazuję na znaczenie 'rodzaj nakrycia głowy'.
Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie czapkę na szydełku, a jej mama nazwała
to coś właśnie "mycką". Zastanawiam się, na ile słusznie.

Z góry dzięki za odpowiedź.



 Mam nadzieję, że się nie mylę, ale wydaje mi się, że mycka jest to nakrycie
głowy u ortodoksyjnych  Żydów.
Gala

Marteno pyta:

Czy istnieje w języku polskim (ewentualnie w jakiejś gwarze) słowo "mycka"?
I od razu wskazuję na znaczenie 'rodzaj nakrycia głowy'.
Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie czapkę na szydełku, a jej mama nazwała
to coś właśnie "mycką". Zastanawiam się, na ile słusznie.



Grzesiuk w "Pięciu latach kacetu" opisywał obrazowo
życie obozowe. Jeśli ktoś nie czytał, wyjaśniam, że
nie był to obóz harcerski. Na wodok nadzorcy - Niemca
blokowy wrzeszczał do współwięźniów: Muetzen ab!!!
Czyli - czapki z głów.

W polszczyźnie nazwa ta ma różne regionalne odcienie
znaczeń.
Na terenie byłego zaboru pruskiego to bliskie niemieckiej
czapce, po prostu, np. na moich rodzinnych Kujawach. Gdzie
indziej jest to nazwa takiego bardziej jarmułkowatego
nakrycia głowy. Może tam, gdzie było wielu Żydów, których
jidisz ma dużo z niemieckiego.

Pozdrawiam,
Jan

Na Górnym Śląsku, być może także w innych częściach Polski, gdzie silne były
wpływy niemieckie, "mycka" (także augmentatywne "myca") ma się bardzo
dobrze, i służy do określania każdej czapki. W tych rejonach Polski, które
uniknęły wpływów niemieckich, "mycka" znaczy 'żydowska jarmułka', w związku
z czym może być to słowo niezrozumiałe ze względów oczywistych: nie ma już
niestety takich czapek ani Żydów, którzy by je nosili. Mogę się oczywiście
mylić.
Marteno pyta:

| Czy istnieje w języku polskim (ewentualnie w jakiejś gwarze) słowo
"mycka"?
| I od razu wskazuję na znaczenie 'rodzaj nakrycia głowy'.
| Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie czapkę na szydełku, a jej mama
nazwała
| to coś właśnie "mycką". Zastanawiam się, na ile słusznie.

Grzesiuk w "Pięciu latach kacetu" opisywał obrazowo
życie obozowe. Jeśli ktoś nie czytał, wyjaśniam, że
nie był to obóz harcerski. Na wodok nadzorcy - Niemca
blokowy wrzeszczał do współwięźniów: Muetzen ab!!!
Czyli - czapki z głów.

W polszczyźnie nazwa ta ma różne regionalne odcienie
znaczeń.
Na terenie byłego zaboru pruskiego to bliskie niemieckiej
czapce, po prostu, np. na moich rodzinnych Kujawach. Gdzie
indziej jest to nazwa takiego bardziej jarmułkowatego
nakrycia głowy. Może tam, gdzie było wielu Żydów, których
jidisz ma dużo z niemieckiego.

Pozdrawiam,
Jan

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




| "serwety i obrusy", też samo hasło w liście bez kontekstu.
| Muterszprachlerzy - jaka jest różnica?

Na moje odczucie nie ma zadnej roznicy znaczeniowej. Oczywiscie po polsku.
Moze jedynie taka, ze serweta to nakrycie dekoracyjne bardziej, a na obrusie
sie jada.



Jest różnica- obrus to duży kawałek materiału, który przykrywa cały
stół. Czasem bywa haftowany, częściej po prostu jest obrębionym
prostokątem/ kołem materiału.
Serweta zwykle jest mniejsza i zawsze zdobiona (haft, koronki) albo w
całości zrobiona z koronki (szydełko itp.)

Pozdrawiam
Julita


| Wyslalem ten fragment. tyczacy nota bene polityki miedzynarodowej, do
| Onetu, jako jeden z komentarzy informacji dotyczacej detronizacji dr
| Kwasniewskiego - wyobrazcie sobie, co wydaje mi sie, da wam jasne
| pojecie o tym, kto decyduje/pracuje w mediach z grupy ITI, nie puscili
| tego watku

Przyjmij wyrazy wspolczucia. Bylo za dlugie, zbyt pokretne, moze za malo
inteligentne. Nie wszedzie grafomania jest w  dobrym tonie. Ale probuj
dalej.



Nie przyjmuje takiego tlumaczenia. Widzialem pod tym artykulem dluzsze
komentarze, bardziej pokretne (chociaz moj jest lopatologiczny) oraz
znacznie mniej wysublimowane i w zlym tonie. Zreszta sam sprawdz.

Co do grafomanii to paranoja przed tym zjawiskiem jest udzialem kazdego,
kto cokolwiek pisze. Ja w leku, czy czasem nie powinienem sie zabrac za
szydelkowanie, zapytalem o to swoich wykladowcow z dziennikarstwa - ich
opinia stoi w opozycji do twojej, co wywoluje moja konfuzje. Teraz nie
wiem juz komu wierzyc. Chyba sie poswiece i zaryzykuje bycie grafomanem,
jezeli moze to chocby odrobine przyczynic sie do pojomowanego przeze
mnie interesu Polski. Pozwolisz?

Andrzej



(+ kilkanaście kursów - od psychologii dłubania w nosie po
szydełkowanie;)
Doświadczenie zawodowe:
- 5 lat jako architekt/projektant/CAD'owiec w tym rekonstrukcja zabytków
   (referencje: Archikon, Karst-Projekt, Bentley Systems)
- 5 lat grafik/designer/webdesigner (4 lata jako zawód wykonywany, lekko
   ponad 2 lata własna firma)
Babrałem się projektowaniem różnych rzeczy, od ołtarza poprzez
sztukaterię, meble, witraże, naczynia, budynki, wnętrza, metaloplastykę,
GUI softu, strony www, prezentacje multimedialne po pełne CI.
I domek dla lalek też zrobiłem ładny;)
Radzę sobie równie dobrze z fotosklepem jak i akwarelą. Z pamięci
potrafię wymienić aż 5 królów Polski i wiem co to Taszyzm.
Kubizm nie kojarzy mi się z Kubą Wojewódzkim a styl Wiktoriański
jak przypuszczam nie pochodzi od Wiktorii ze Spice Gorls.
najlepiej jednak wychodzą mi placki ziemniaczane z kukurydzą.
(ogień z dupy - mówię Ci;)
Stać mnie na rowerek dla córki, toster dla żony i dobry samochód dla
siebie (yeah - justice for all;). Mam legalne oprogramowanie i piegi na
nosie, nie chodze z gołą dupą, chyba, że do łóżka ;) Brzuch mi rośnie bo
lubię dużo i dobrze zjeść. I wciąż jestem amatorem. Jedzenia także.



Wiem, ze to nie moja sprawa, ale ..
czy zastanawial sie  Pan,  po co Pan to w ogole  pisze?
Wiem, ze nie nalezy oceniac czlowieka po jego kilku wypowiedziach, ale tresc
i ton Pana listow nie swiadcza o Panu najlepiej.
Oczywiscie to jest Moje zdanie.

pozdrawiam wszystkich
dawid.k


A tu cię mam :-). Nie wiem jak gdzie indziej, ale zaraz po rewolucji w kraju
Rad powstały wydziały pisarskie na uniwersytetach, gdzie uczono jak pisać.



Przykład dobry, ale z innego kraju, z innej epoki:))) U nas UJ prowadzi
jakieś kursy ponoć. Ale wiesz, kurs to kurs: kurs szydełkowania, kurs
układania kwiatów, kurs pisania:)))

W ten
sposób postawały powieści o życiu w kołchozach, gdzie np. przodowniczka
pracy, która zaszła w ciążę miała dylemat, czy urodzić, czy wyrobić normę.



A, widzisz, i wyłazi cała kołchozowa zgnilizna: przodowniczka zamiast przed
snem obmyślać plany, a potem wypoczywać, gziła się, zachodziła w ciążę - i
masz babo placek! Chuć sterowana - oto, w czym powinna realizować się
prawdziwa wolność dla mas!:)))

Jakiś czas temu na Allegro sprzedawałem dzieła Lenina (po polsku,
wydawnictwo radzieckie, 1948) i całkiem spore było zainteresowanie:))) A
kupił człowiek z pięknego krakowskiego grodu.

Dzisiaj można się uczyć praktycznie wszystkiego. W dużych
miastach widać, na przykład, jak bardzo wiele jest szkół
językowych, oferujących również (co do niedawna było
rzadkością), m. in. arabski, japoński, chiński, wietnamski
czy języki afrykańskie.

Jednocześnie dostępnych jest wiele kursów, np. z dziedziny
psychologii, marketingu, polskiego, pisania na maszynie,
szydełkowania, programowania, zdrowego odżywiania, księgowości
i prawa. Jakość tych kursów to inna sprawa, faktem jest, że są.

Ciekaw jestem dlaczego nie ma nigdzie organizowanych kursów
matematyki. Nie jest niczym odkrywczym stwierdzenie, że
większość ludzi miała kłopoty z tym przedmiotem w czasach
szkolnych. Prawdą jest, że system nauczania matematyki w
szkołach jest FATALNY (to też ciekawy temat na dyskusję,
dlaczego tak jest). Matematyka jest niezwykle ważną dziedziną
nauki. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że bez znajomości
podstaw matematyki nie da się dobrze zrozumieć świata.

Czemu więc nie ma kursów matematyki? Jedyna możliwość dla kogoś
kto po skończeniu edukacji szkolnej (i akademickiej) chciałby
pogłębić swoją matematyczną wiedzę to korepetycje, co jest
formułą (dla takich osób) niezbyt sensowną.

Wiem, że wśród uczestników tej grupy jest wielu admiratorów
matematyki. Może oni potrafią odpowiedzieć na pytanie czemu
edukacja matematyczna: 1. jest źle prowadzona w szkołach, 2. nie
ma możliwości jej nieprofesjonalnego (w sensie: nie na studiach)
uzupełniania w wieku późniejszym, 3. jest tak nikłe zainteresowanie
tym tematem?


Gdy do bazy danych są wpisane słowa zawierające polskie znaki,
pojawia się następujący komunikat:

arithmetic exception, numeric overflow, or string truncation
Cannot transliterate character between character sets

Zarówno w trybie tworzenia aplikacji, gdy uruchomię Query (select *
from KLIENT), jak i podczas pracy aplikacji.
Gdy w bazie dane takie nie istnieją, wszystko jest w porządku.
Ponadto z poziomu programu mogę wpisać dane adresowe osoby,
zawierające polskie znaki bez problemu. Znaki te są poprawne,
czytelne w bazie danych z poziomu IBConsole, natomiast z poziomu
Delphi nie da się uruchomić nawet DBGrida tabeli, która w rekordach
zawiera polskie znaki.

Pół dnia zmarnowałem na znalezieniu przyczyny niemożności
uruchomienia Query... Znalazłem w końcu.
Jak teraz uporać się z tym problemem. Mój program musi obsługiwać
polskie znaki... Dodam, że serwer bazodanowy to Firebird, wstawianie
danych do tabel odbywa się poprzez stored procedures (wartości pól
Edit przekazuję do parametrów jako STRING, wyswietlanie wynikow w
Gridzie za pomoca SQL Query.

Bardzo proszę o pomoc.



Już służę, zapoznaj sie z dokumentacją, w szczególności z opcjami kreowania
i przyłączanie się do bazy, albo przerzuc sie na szydełkowanie(mniej
czytania)

miab

to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos takiego
jak praca chałpnicza?



Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.

ok dzięki za wyczerpujące informacje

| to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos
takiego
| jak praca chałpnicza?

Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym
dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione
recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca
robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.



15/07/02 zanim mail od indianin trafil do /dev/null bylo w nim:

| 500kopiach? powiedz mu prosto w oczy, przelec jego panne, wyrznij pol
| rodziny ale odwal sie od smsow.
jak widzicie wszyscy smsowi bombiarze - sms rzecz swieta, jak nie qmacie
dlaczego to zostawcie temat i wezcie sie za szydelkowanie ;)



dokladnie!
nawet chetnie bym zrobil globalna baze plonkowania calych IPqf lub
tylko masek wraz z identem (tak jak k-liny na ircu) i zeby polscy opi
mieli podlaczenie do bazy (SQL of korz) i jak ktos bedzie chcial
wyslac z zaplonkowanego ipka bedzie odpowiednia ladna informacja :)

ps. popatrz na www.rodzinka.atcom.pl do dzialu admin :))
    wpisz haslo i oblookasz o co biega. jeszcze nie skonczone
    ale dziala juz w wystarczajacej czesci, zeby zakumac o co chodzi
    :)))

    link 'admin' jest na dolnym pasku.


wychodzi polskie szydelko z polskiego wora z polska sloma ?
| | A miało byćo filmie.

| Proponuje aby całą resztę dyskusji przenieść na pl.misc.jude lub
| pl.misc.pieprzenie lub w ostateczności pl.misc.david

| Dolar



Michal kiedys pisales cos o wynoszeniu sie z Polski chyba wiem dokad
;)))
LICHU
"WHO DARES WINS"
gg 1314394

----- Original Message -----

Sent: Saturday, January 11, 2003 11:47 AM
Subject: Re: Palestine is still issue... TVP2, 9.01.2003, godz.16.50

| wychodzi polskie szydelko z polskiego wora z polska sloma ?
A spodziewales sie czegos innego???



Ci cholerni antysemici są wszedzie ;-|

Strength & Honor





Moim zdaniem, powinno być

trochę mniej wiedzy tzw. ogólnej, a więcej wiedzy życiowej. Bo
tak na dobrą sprawę, czy "przerabianie" Biblii zarówno na
polskim jak i religii, całek na matematyce, geografii
gospodarczej Afryki, szydełkowania, malowania, historii sztuki
czy olimpiad są tak na dobrą sprawę potrzebne każdemu w
późniejszym życiu? Jeśli już minister edukacji musi "pompować"
mózgi dzieciom, aby te nauczyły się myśleć, to czy nie można
byłoby trenować umysłów na rzeczach potrzebniejszych?



co Ci ta historia sztuki przeszkadza???

Są pewne rzeczy, które każdy cywilizowany człowiek znać
powinien...

Krzysztof


| Co z szydełkiem? Co z nożyczkami?

Zatrzymane na sto procent. Lecialeś już gdzieś z Okęcia po 11 września?
Kontrola jest teraz _przed_ oprawą bagażowo-biletową. Strażnicy mają
prawo zatrzymać wszystko co masz przy sobie i kazać przepakować z bagażu
podręcznego na bagaż odprawiany. Odbierzesz sobie tę maczetę, szydełko i
nożyczki na swojej fajnal destinejszyn.



Mylisz się, mój kolega przewiózł (nieświadomie) w bagażu podręcznym nóż w
samolocie z USA do Francji i następnie z Francji do Polski (no dobrze,
niby mówisz o Okęciu, ale chyba w USA powinni być dużo bardziej czujni
obecnie?). W bagażu oprócz tego miał jeszcze podręcznik pilotażu, więc
gdyby go złapali z lochu by raczej nie wyszedł. :)

| Szpilką do włosów? Igłą do szycia?
| Słuchawkami z grubym kablem?

Jeśli strażnicy powiedzą, że tak - to nie masz wyjścia. I już mi nie
mów, że musisz przez te parę godzin akurat koniecznie szydełkować czy szyć.



No i to ma sens, ale jak to się ma do zdelegalizowania igły do szycia jako
takiej wszędzie i zawsze?

Jacek Fedoryński

"I z twarzą na wschód zrobiłem jeden krok. Skończyłem. Rozpoczynaj."


| Zatrzymane na sto procent. Lecialeś już gdzieś z Okęcia po 11 września?
| Kontrola jest teraz _przed_ oprawą bagażowo-biletową. Strażnicy mają
| prawo zatrzymać wszystko co masz przy sobie i kazać przepakować z bagażu
| podręcznego na bagaż odprawiany. Odbierzesz sobie tę maczetę, szydełko i
| nożyczki na swojej fajnal destinejszyn.

Mylisz się, mój kolega przewiózł (nieświadomie) w bagażu podręcznym nóż w
samolocie z USA do Francji i następnie z Francji do Polski (no dobrze,
niby mówisz o Okęciu, ale chyba w USA powinni być dużo bardziej czujni
obecnie?). W bagażu oprócz tego miał jeszcze podręcznik pilotażu, więc
gdyby go złapali z lochu by raczej nie wyszedł. :)



Masz bardzo niemądrych kolegów. Ale owszem, na Okęciu są dużo
radykalniejsi w środkach bezpieczeństwa niż gdzie indziej.

| Jeśli strażnicy powiedzą, że tak - to nie masz wyjścia. I już mi nie
| mów, że musisz przez te parę godzin akurat koniecznie szydełkować czy szyć.

No i to ma sens, ale jak to się ma do zdelegalizowania igły do szycia jako
takiej wszędzie i zawsze?



Nie ma takiego zakazu.

-ogladanie filmow video
-kolekcjonerstwo
-palenie cygar
-szydelkowanie
...i wiele innych.
Nie wiem, czy spokojnie mozna to nazwac rekreacja. Jesli
tak, to chyba znow
ktos tu myli znaczenia (tylko kto?). Dla mnie przynajmniej
'rekreacja' to
czynny wypoczynek, a palenie cygar raczej bym takim nie



nazwal (chociaz?).

wg. Wielkiego Słownika Angielsko-Polskiego autorstwa
J.Stanisławskiego:

recreation:
1. rozrywka; zabawa
2. pokrzepienie (się); odświeżenie umysłu
3. wytchnienie; wypoczynek; odprężenie
4. (w szkole) przerwa; rekreacja

...i wszystko jasne.

Witam!
| "Po co tworzyć 3 grupę, gdy na 2 _innych_ dyskusje na dany temat są
| dozwolone, a ruch znikomy?" k.cyt
| E -to pewnie chodzi o"
| pl.comp.os.ms-windows.win3
| pl.comp.os.ms-windows.os2 (tu mały ruch)
| a ta trzecia, to o MS Windows XP
| NO... PO CO?
Chłopie, to mówisz, że jesteś nauczycielem? Chyba szydełkowania.



No a co grupa społeczna ma dodydaktyki?
Chłop ni emoże uczyć szydełkowania?
Musi zaraz być z "metropolii"?
<...
E..coś taki uparty? Choć z NAMI!
W każdym razie polskiego mam nadzieję, że nie.



A dla czego? Aaaaaa.. nie rozumiesz pewnie!
 (Po polski język, inaczej nie quasz!)
"Choć z nami"...
(Niestety z nami. Tu pejoratywne znaczenie
MY nauczyciele, bo śmierdzimy i nikt nie chce z nami)

Roman

sampan napisał: Mama ma rację to niebezpieczny sport i nie dla grzecznych chłopców ale jest jeden argument, który ją powinien przekonać powiedz jej, że jeśli twoją pasją byłoby szydełkowanie to byłaby skazana na synową w typie słuchaczki radia maryja w mocherowym berecie z wiecznie kwaśną miną... natomiast teraz może się spodziewać MegaWoman kogoś w stylu Angeliny Jolie i na dowód pokaż jej zdięcie ESKI for example To powinno zakończyć sprawę

dobre, sampan na PRowca polskiego kitesurfingu

a co do mamy, kup metrowa szmatke zabierz mummm na lake i daj jej sie pobawic ...
Niestety muszą się przestawić na druty. Wełna, którą kupiłam nie nadaje się na szydełko, bo ma za długi włos. Myślę robić różowy zakładany. Przeglądałam wzory i znalazłam u Anusieczka opis po polsku do tego sweterka. może jeszcze komuś się przyda.
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
Mam nadzieję, że się nie gniewasz, że tak sie rządzę Twoimi wzorami?
małgośka, kabyr, 1luana1, szydełko, Violetta21, karmelek, asia0407, dziewczyny ogromne dzięki za piekne brawa i pochwały. małgośka, - mąż z golfika bardzo zadowolony, to on mnie poprosił czy nie zrobiłabym mu swetra z golfem - więc czemu nie. Jedyny problem jest taki że w polskich gazetkach jest bardzo mało męskich swetrów. Może kiedyś się to zmieni, w końcu nasi mężczyźni też mają prawo nosic "nasze dzieła"
W tej serwecie, którą ja robie sa takie oczka, w ktorych sa jakby dwa łuczki, czyli robie słupek trzyoczka łańcuszka , wbijam szydełko w trzecie oczko od słupka i robie oczko ścisłe i znów trzy oczka łańcuszka i słupek w kolejne trzecie oczko. Nad tym elementem zawsze wystepuje słpupek pięć oczek łańcuszka i znów słupek.
Przepraszam, że nie piszę zabardzo po polsku ale dorwałam na chwilkę tylko komputer
Ulcia, idzie Ci świetnie
Najgorsze i najtrudniejsze masz za sobą.
Reszta - jak to powiedziała Alienor - to tylko kwestia wprawy.
Starannie i dość mocno zaciągaj węzełki, bo luźna frywolitka nie "trzyma formy".
Jeszcze uwaga do wielkości pikotek - zadbaj, aby były równe. Dobrze wygląda frywolitka, gdy pikotki ozdobne są większe, a te do łączenia elementów minimalnie małe - aby tylko szydełko przeszło. Wtedy frywolitka jest zwarta.
Nie wiem z jakich nici robiłaś, chyba z tureckich (czarny medalion ze złotą niteczką) - one są niezłe, ale dość miękkie. Warto używać nici dobrej jakości - np. aidy, wówczas efekt jest świetny i łatwiej się robi, bo te nici nie rwą się tak łatwo jak np. snehurka, ani nie mechacą jak polski kordonek.
Ot i cała tajemnica
Życzę Ci frajdy i satysfakcji z realizacji następnych frywolitek i oczywiście dokumentacji fotograficznej na forum.
W jednej z gazetek szydełkowych napotkałam ciekawą propozycję - żakiecik wydziergany z mikrofazy (Micro Junghans Wollversand). Producent zachwala tę włóczkę, jako taką, która ma "szczególnie szlachetny poblask i że nowoczesne mikrofazy są lepsze niż najlepszy jedwab".

Tu link do strony producenta:

Zastanawiam się teraz nad polskim odpowiednikiem. Czy znacie może jakąś podobną włóczkę?
mam jeszcze jedna włoczke
kornelia r-tex maslonskie polski wyrob 100g 240 tex 420 metrów bawełnopodobne robi sie niezle ale nie ma jak bawełna lekka i miekka z malym puszkiem, cena ok 5,5 za motek ma połysk doskolnala na wyroby oraz serwetki
oraz
perle 8 madame tricote 50 gr 100 bawełna made turkey 335 metrow rozne kolory szydelko 1,25-1,5 cena 5 zł motek lekki połysk doskonala na serwetki, lekkie bluzeczki,
pozdr
Ja też kiedyś czytałam wszystko co litery ma. Szydełko bardzo odciągnęło mnie od książek.
Ale czytać trzeba, zwłaszcza przed snem co by się uspokoić i wyciszyć.

Olajda, ja również uwielbiam "Chłopów". Fantastyczny obraz polskiej wsi!

Obecnie czytam "Tai-Pan" autor James Clavell.
Mam 2 propozycje odnośnie gazetek.
Pierwsza bardzo kontrowersyjna, i sądzę, że nikt się na nią nie zgodzi. Niemniej jednak powiem o co chodzi.
Chodzi o to, żeby gazetki zlikwidować całkowicie. Nie widziałam gazetki, której nie byłoby na Osince, oprócz gazetek polskich. Więc te polskie zostawiłabym.
Mogłabym natomiast stworzyć posta z linkami do Osinki, do konkretnych gazetek.

Natomiast druga propozycja to działa "gazetki od a do z" zmodyfikować na wzór Osinki, czyli podzielić go na konkretne tytuły. Na naszym forum ta stronka otwiera się coraz dłużej w miarę dodawania gazetek.
Jeśli chodzi o dział "gazety szydełkowe", tu jest bałagan w związku z tym, że dodawane są wciąż gazety drutowe. Ale na Osince też jest taki dział, tam są wstawiane gazetki nowe, a potem są przenoszone do poszczególnych działów z konkretnymi tytułami.

Odnoście chwalenia się. Zastanawiam się, czy dublowanie chwalenia się przy utrzymywaniu porządku czyli ciągłego sprzątania byłoby takie straszne. Niemniej jednak uważam, że jeśli już coś dublujemy do wyjątkowo, np aniołki.

Mam nadzieję, że wyrażam się jako tako zrozumiale.

Jeśli chodzi o życzenia, lubię je, a nie zawsze pamiętam żeby sprawdzić kto ma akurat urodziny, to jak widzę takiego posta, to się dopisuję. Forum ma 3 lata, więc życzenia przynajmniej z dwóch ostatnich można by hurtem wyrzucić. Życzenia świąteczne wszystkie, bo zaraz będziemy sobie składać nowe.

Szkoda mi trochę gifów i emotikonów. Forum z obrazkami jest wesołe i barwne, więc może się tylko ograniczać? Ja już zaczęłam, daję po jednym emotku.
Ależ skąd daleko mi do tego ja tylko kryję sie za nitką i szydełkiem Ale lubie taniec towarzyski Para która jest na zdjęciu tańczy od wielu lat są młodzi bo mają po 17lat ale już w tamtym roku zajeli 3 miejsce na Mistrzostwach polski w tańcu towarzyskim ( w czerwonej sukience) ich klub pochodzi z małego miasteczka i nie mają wielu sponsorów więc sukienki robione były małym kosztem ale starałam się by oczarowały sędziów Czasami sie udawało (choć to głównie zasługa ich umiejętnosci)
Zyczę Wam wesołych wakacji albo urlopów udanych, pełnych słońca, radosci, turystycznych atrakcji.
Dzisiaj ja sie pakuję i jadę daleko, daleko bo az do Londynu. Mój bagaż jest gigantyczny (jak ja go dodźwigam od autobusu do domu? ), bo wiozę wałówkę polską dla mojej siostrzenicy: bigosik w słoikach, kiełbaskę, matczyne pierożki.... same/sami wiecie, jak to jest, wszedzie dobrze lecz w domu najlepiej. A jak nie mozna byc w domku, to chociaż cos z domku by sie zjadło. Siostrzenica pracuje w Londynie od ponad roku i teskni za nami i polska kuchnią. Tak wiec opuszczam was na góra 3 tygodnie. Odpoczne, pozwiedzam i bedę tęsknić za forum, za szydełkiem ( a może wziac ze soba?)....za wszystkim.

Ps. Nie piszcie za duzo, bo potem bedę ślęczeć dniami i nocami, żeby wszystko nadrobić.
Ok Antonina zmobilizowalas mnie wiec pstryknelam zdjecie. Na razie takie (brak fotografa)
Tak jak myslalam ta ciemna zielen przy pochmurnej pogodzie i slabym oswietleniu wyglada jakby to byl czarny kolor.

acha....narzutka zrobiona szydelkiem 3.5mm z wloczki " Eco-fil" Made in USA&Canada
Ps
No tak podalam nazwe wloczkie i pewnie nie wiecie co to jest jak ja czesto gdyz nie znam tych polskich nazw....jest to 75%bawelny i 25% akrylu
..
Tu do pooglądania
http://www.7ya.ru/photos/private.aspx?RubrID=96788
Gdyby ktoś chciał jakieś opisy , to mam ten zeszyt i mogę jutro rano zeskanować coś , i zamieścić tu .
Pozdrawiam serdecznie - Halina.



Droga Halino skorzystałam z twojej propozycji i przejrzałam proponowaną przez Ciebie strone i okazała się ona rewelacyjna. Jestem zapaloną " drutowiczką " i inie tylko. Uwielbiam wszystki prace reczne: haft krzyżykowy , szydełko itp ( wszystko co robię robię tylko i wyłącznie na własny użytek ).
Od zawsze chorowałam na wzory takich sweterków, które zostały pokazane na fotografiach 16 oraz 8.
Jeżeli nie sprawi Ci to problemu to prosze o przesłanie polskich opisów i schematów do wykonania tych wzorów.
Mój adres e -mail:
asia13.04@interia.pl

z góry dziekuję i łączę pozdrowienia dla wszystkich Forumowiczek
Śliczny kiciuś...

Ja, podobnie jak większość szydełkuję głównie przed telewizorem. Mąż bardzo marudzi bo musi mi czasami tłumaczyć co się wydarzyło. Dlatego wolę szydełkować jeśli film mam nagrany na video. Kiedyś, gdy Asia była mniejsza, szydełkowałam na "spacerach". Niunia spała słodko w wózeczku a ja siedziałam obok na krześle i dziergałam.
Teraz zabieram robótki ze sobą, kiedy moje dziecię ma zajęcia organizowane przez TPD. Mam tą satysfakcję, że pożytecznie spędzam czas podczas gdy inni rodzice się nudzą.

Przypomniała mi się pewna anegdota z czasów szkoły średniej. Koleżanka podczas wyjątkowo nudnej lekcji polskiego wyciągnęła z plecaka robótkę i zaczęła robić na drutach.
mialam kilka maszyn wczesniej ale duzo prostszych a zjezykiem dla mnie nie ma problemu - mieszkam i uczylam sie w stanach - po angielsku czy po polsku nie ma znaczenia, czy jest szansa na kopie tej instrukcji? lub skan?
wczesniej mialam maszyne ale 50 iglowa chyba najprostsza jaka moze byc ale przynajmniej wykonczala sweter, z ta maszyne robie dzianine i obsluguje naciag wg rodzaju nitki ale nie mam pojecia czy ona w jakis sposob zakancza , wydziergalam juz ten sweterek teraz mi pozostalo polaczyc w calosc i wykonczyc recznie i na szydelku; wiem jednak ze to cacko ma mase innych mozliwosci z ktorych chcialabym skorzystac jak tylko sie dowiem szczegolow; dzieki dziewczyny i do uslyszenia
Chociaż Dnia Zwycięstwa już tak oficjalnie, jak niegdyś nie obchodzimy - właśnie tego dnia, 40 lat temu - 9 maja 1966 roku, Telewizja Polska wyemitowała pilotowy odcinek serialu "Czterej pancerni i pies", który był również realizowany w Kłodzku. Odnotowuję ten fakt, jako że tak zaszczytny jubileusz to doskonała okazja, by zorganizować ciekawą imprezę - pokaz fragmentów filmu, realizowanych u nas oraz spotkanie z odtwórcami głównych ról. Poza nieodżałowanym Romanem Wilhelmim, niemal wszyscy są w komplecie... Szkoda, że KOK przeoczył ten fakt - również w ramy Dni Kłodzka można było taką imprezę "wmontować". Albo i wcześniej, bo majowy plan imprez KOK mizerniutki, niczym portfel przed wypłatą...

A może jednak ktoś się rozszerzeniem tego tematu zainteresuje Wszak jest jeszcze czerwiec - równie dobry na taką imprezę, czy nawet miesiące wakacyjne. Oczywiście temat jest rozwojowy, można w to jeszcze przy okazji wrzucić jakieś konkursy i zabawy zręcznościowe dla dzieciaków, zawody strzeleckie, konkurs na najbardziej podobnego do serialowego czworonoga, nie jestem pewien, czy żyje pan Franciszek Szydełko - treser Szarika (kilka razy gościł w Kłodzku) - można zrobić pokaz tresury piesków, jak by dobrze pokombinować, to pewnie i jakiś czołg by się znalazł - no i jest porządna imprezka.

A może jeszcze do tego być telewizja - wszak dobra promocja nigdy nie jest zła. No więc gdyby ktoś przechodził w najbliższym czasie obok KOK-u...
Gdyby Polce groziło niebezpieczeństwo tu bez mrugnięcia okiem poszedłbym ją bronić, walczył bym o wolność swoja i waszą też (nawet twoja Malar)

Wydaje mi się, że mieszkańcy Kambodży mieli się pod okupacją francuską znacznie lepiej niż pod rodzimymi rządami Pol Pota. Polska też najlepiej rozwijała się na przełomie XIX i XX wieku, czyli wtedy kiedy jej nie było.

A skąd wiesz że ona nie chciała usunąć ciąży?

A jak chciała to co z tego? Gdybym ja chciał usunąć np. premiera, bo stwierdzę, że mi przeszkadza w realizacji życiowych planów to mam do tego prawo?

A czy dyskryminująca nie jest sytuacja gdy nie ma zagwarantowanej etyki w szkołach?

Nie, bo nie ma na nią większego zapotrzebowania. Równie dobrze można mówić o dyskryminacji z braku powszechnego dostępu do lekcji szydełkowania lub do suszonej żurawiny w wiejskim sklepie spożywczym.

I osoby chodzące na religie mają w ten sposób wyższą średnią niż osoby na te lekcje nie uczęszczające.

O przepraszam - mi ksiądz w przedostatniej klasie LO przywalił dst.
jaką ocene miałeś z biologii w gimnazjum? Bo z tego jakie bzdury tutaj wypisujesz to wydaje mi się że nic z tych lekcji się nie nauczyłeś.

Przygadał sagan...
na polskim w liceum z zacieciem robiłam wycinanki , takie serwetki z papieru co wygldaja jakby je ktos na szydełku robił. Z czasem zaczełysmy z kolezanka z ławki robic mozaiki z kratek (zeszytu w kratke) (kolorowalysmy kazdamala krateczke na jakis kolor i wychodziły takie fajne mozaiki)

na uczelni gram w karty
Moi Drodzy, nie ukrywam, że forma , w jakiej zamiesciłem ten tekst w poscie inicjalnym jest forma, jaka zdecydowanie nie nalezy do ulubionych przeze mnie.

Najchętniej użyłbym formy, jak poniżej, jako najbardziej zrozumiałej i przystajacej do zasad języka polskiego:

Przemiany odbiegają od
tego, co prezentowałem wcześniej.
Nie ma już szydełkowania
haftów freskiem, fotografiami ,
obiektami
ujętymi w trzy cykle.

Zapisuję przemiany pór roku,
pór życia .
Przemijanie w tym samym stopniu
dotyka przyrodę ,człowieka,
co przedmioty.
Niszczejąc, degraduję się,
tracę zainteresowanie afirmacją
życia,
mam w tle nieuchronność
schyłku w ostatnią fazę
cyklu przemian.

Domyślam sie, że dla wielu z Was tak zaprezentowany teks traci walor wiersza .
Dla mnie jednak jest on zdecydowanie bardziej zrozumiały, a fakt,że traci mozliwość różnorodnej interpretacji zupełnie mnie nie interesuję, a nawet nie wyobrażam , czy wręcz nie życzę sobie tego, aby był inaczej interpretowany, bo kazda inne odczytanie będzie niezgodne z moimi intencjami, które chciałem czytelnikowi przekazać.

Mam rację ?

(ps. słuszna uwage Ciołeczka w sprawie w uwzględniłem w końcówce tekstu)
"To samo mogę powiedzieć o Jezusie Chytrusie - ale po co? Rasta robi Ci krzywdę? Wątpie.. Oni nic złego Ci nie robią a Ty nic o nich nie wiesz, a takie rzeczy wypisujesz."
Jezus Chrystus jest ważniejszy dla Rasta niż Haile Selassie I. Przynajmniej dla mnie, jest ważniejszy.

"Ona do niczego nie zachęca i nikt tego nie propaguje - chcesz wierzyć to wierzysz, nie chcesz nie musisz. Nic na siłę. Brudnych włosów? dready nie koniecznie musza być brudne, to polska a nie afryka i można obalić ten stereotyp."
Bo Dready nie są brudne. O wiele bardziej się je pielęgnuje niż zwykłe włosy. Woski, szampony specjalne, odżywki i spreje róznego rodzaju ;p
A i szydełkowanie.

"Dla Ciebie dziwacznego.. Dla innych to kierunek życia."
Polskie Reggae jest słabe, i w większości mija się z Ideologią Rastafari.

"Rastafari to nie subkultura tylko religia, wcale nie gorsza od chrześcijaństwa które w większości wyznajecie."
Rastafari nakazuje czytanie Bibli i chrzest.(a możę się myle?) Więc, każdy Rasta jest chrześcijaninem i wyznaje Boskość Jezusa.
dla mnie to oznaka, że czas wycofac się z medialnego szumu... co prawda zamykanie forow i stron nie zatrzyma tego chorego stanu.. ale... idiotów wszędzie pełno.. za jakiś czas ekipa z artykułu dojrzeje i zobaczy co narobiła.. ale wtedy pewnie znajdą sobie inne "hobby" pokrewne np. szydelkowanie .. ale wtedsy inni którzy UE żyją poniekąd od dluższego czasu nie będą mieli czego w zabutowanej polskiej rzeczywistości szukać .. smród tematyczny .. brzydzę się takimi postawami i wstyd mi za nich że robią z siebie medialne ****** ..
:D
Z zeszytów szkolnych - historia

* Człowiek współczesny powstał dzięki ludziom pierwotnym.

* Indianie zabijali i skalpowali co popadnie.

* W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku.

* Ludzie pierwotni mieli narządy z krzemienia.

* Pańszczyzna siedziała na ławie i przyglądała się pracującym w polu chłopom.

* Samochód, którym jechał generał, dostał niespodziewanie dwie kule w brzuch.

* Elektra, jak wskazuje jej imię, już w starożytności odkryła elektryczność.

* Głogowianie lali gorącą smołę na drapiących się Niemców.

* Myszy zagryzły Popiela, jego żonę Popielicę i córkę Popielniczkę.

* Bolesław Chrobry był mężny, wysoki, mocny i ciężarny.

* Amerykę odkrył niejaki Colombo.

* Rejtan nie chcąc dopuścić do rozbiorów Polski, stanął w drzwiach i sam się rozebrał.

* Car idąc do celu opierał się na mordzie.

* Na cześć Dionizosa śpiewał chór satyryków.

* Królów wybierano w dawnej Polsce na zasadzie wolnej erekcji.

* Leonidas dlatego został królem, ponieważ dobrze patrzyło mu z nosa.

* Lawa Wezuwiusza tak dalece zachowała wszystko w Pompei, że znaleziono tam kobiety w trakcie szydełkowania na drutach.

* Oktawiusz i Antoniusz podzielili imperium między siebie. Oktawian dostał zachód i Rzym, Antoniusz wschód i Kleopatrę.
dzięki chyba zrozumiałam. Tylko teraz mi powiedz to jest opis robienia tą techniką taką że łańcuszek zostaje a jek opisac robienie słupka reliefowego? umiem robić na szydełku całkiem dobrze ale jak się okazuje podstaw nie mam bo się uczyłam sam. Uwielbiam ananasy i te mi wychodzą ale znalazłam w polskiej gazecie taki fajny kaszkiet robiony tą techniką słupków od ty łu i reliefowymi i wymiękłam.
Dzięki bardzo.
Witam,
po dosyć długim czasie wróciłam do szydełkowania i wyciągnęłam swoje stare zapasy włóczkowe.
Zrobiłam szal i oczywiście jest trochę za krótki.
Ponieważ jestem kompletnym laikiem jeżeli chodzi o włóczki może będziecie mogły mi pomóc? Co powinnam dokupić (model, nazwa, producent?), jeżeli na oryginalnych etykietach był taki opis: 40% wełny, 60% (nie pamiętam czego, chyba raczej nie akryl), 50g-135 mb. Kolor biały. Był to produkt nie polski, prawdopodobnie czeski. Etykieta biała z elementami brązowymi.
Z góry dziękuję.

Jestem tu nowa i chylę czoła przed Waszymi wyrobami (a dużo już pooglądałam)
Witajcie,
z przyjemnoscia zapoznalam sie z Forum! Swietne miejsce! Poniewaz lubie takie dlubanie, mam ambicje zeby wyszydelkowac cos fajnego. Otoz za 1,5 miesiaca mam rozwiazanie ciezy, moj Synek przyjdzie na swiat i chcialabym dla niego do tego czasu zrobic na szydelku jakis ladny sweterek. Czy uwazacie ze osoba taka jak ja - znam tylko scieg chyba lancuszkowy - poradzi sobie z takim zadaniem? Czy mozecie mi podsunac jakies strony internetowe jak zrobic prosty sweterek dla dzidziusia? Bede bardzo wdzieczna za wszelka pomoc. Nie ukrywam, ze najlepiej byloby gdyby bylo w jezyku polskim, ewentualnie w angielskim.
Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka
Bardzo prosz o polecenie mi jakiegoś w miare prostego wzoru na letnią, szydełkowaną sukienkę, ale proszę , niech to będzie po polsku!! Jestem w sume początkującą i nie nie odnajduję sie w gąszczu zawiłych i trudnych do zrozumenia pojęć z zakresu szydełkowania...Nie mam siły juz wiecej szukać tego po internecie....zależy mi jednak na tej sukience, nie dla mnie....proszę o pomoc!! Podaję też swojego maila: aga_freed@o2.pl Z góry wielkie dzięki!!!!
Dziewczyny, wysyłam, ale jak już tu pisałam, to nic nadzwyczajnego. Po prostu opis jest po polsku.

Elalech, robiłam niedawno spódnicę z cienkiej włóczki właśnie szydełkiem 2 (zdjęcie wstawię, jak tylko będzie odpowiednie światło, a ja akurat będę w domu) i bardzo jestem zadowolona ze wzoru. Jeśli chcesz taką kieckę... hm, jak by to nazwać? opinającą? (owszem spódnica jest dopasowana, opina, ale równocześnie jest elastyczna "na boki", tzn. nigdzie nie uwiera, a to opinanie jest przyjazne) to polecam ten wzór. Bardzo wygodnie się w nim poszerza. Pierwotnie miała być sukienka, ale się przestraszyłam, że włóczki mi zabraknie.
Mam zamiar zacząć TEN ananaskowy sweterek, który juz chyba wszyscy mają, ale mam pare pytań:
1. będę robić z włóczki bawełnienej i szydełkiem 3,25, skąd mam wiedzieć czy wyjdzie mi rozm 38?

2.no i oczywiście co z rękawami? jak je wyodrębnić z całości, no ogólnie - jak je zrobić?



Olu tu masz po polsku ten schemat z opisem:
http://www.fotosik.pl/sho...hvxgrvntvz49ajb
Dziękuję za pochwały :)
Bordowy robiłam z kordonka bawełnianego polskiej firmy Aria (nie wiem, czy ta firma jeszcze istnieje, bo kordonek kupowałam bardzo dawno)
wzór (trochę przerobiony ale niewiele): http://crochet.korabel.ne...p&cat=2&pos=241
Zielony jest z włóczki akrylowej peonia firmy anilux
wzór: http://crochet.korabel.ne...up&cat=2&pos=51
http://crochet.korabel.ne...up&cat=2&pos=52
Ja z tego wzoru wzięłam tylko miseczki, resztę zrobiłam ze wzoru, który gdzieś kiedyś znalazłam.
Jeśli chodzi o ilość włóczki to na każdy z topików zużyłam około 10 dkg
Wszystko robię szydełkiem nr 3,5, żeby mi się nie myliło w trakcie roboty, jak mam zaczęte kilka rzeczy naraz, co robię którym szydełkiem :mruga:
Poranna motylka robiłam ze starej wełny anilany jeszcze komunistycznej a szydełko o ile pamiętam to chyba 3 ale prubowałam go robic z bawełny i wychodził brzydko a wełna jest w sam raz a co do tej koronki burgijskiej to rzeczywiście pracochłonna tymbardziej że to była pierwsza koronka jaką robiłam ale opis i schemat mam po polsku więc jakoś poszło a wogule to dziękuję za pochwały :tak: :skacze: :tak: :skacze:
Dziękuję bardzo. To bardzo duża pomoc. Teraz na pewno zrobię jakieś "cudeńko". Nawet jak nie do końca wyjdzie, to zawsze to będzie moje własne dzieło.
Pozdrawiam. Anastazja

[ Dodano: 2005-04-02, 11:36 ]
Link do strony jest świetny, ale ja niestety ni w ząb nie rozumiem tego języka. Czy jest ktoś kto ulitowałby się i podesłał wzór na czapkę na szydełko dla czterolatki w języku polskim? Początki są trudne, a ja w desperacji.
Pozdrawiam :(
marika, wysłałabym gdybym była w domku.Zgłoś się z prośbą na pw do Bozense,to może prześle Ci polskie opisy i schematy.Ja na tym kompku nie mam.

A to swoje skończyłam, takie najprostze bez ozdobników(szczerze mówiąc dlatego że nie miałam więcej włóczki)



włóczka: elza różowa, 100%tactel
ilość: 1 kłębek czyli 100g o której wcześniej wspominałam i gdzieś nawet fotki wklejałam;
szydełko: 3,5mm(można robić cieńszym)
Witam chciałabym się nauczyć szydełkowania i postanowiłam zacząć od bikini - lato się zbliża więc może zdąrzę coś jeszcze wydziergać Przeglądałam wasze forum i jest tu tyle pomysłów i pięknych, gotowych dzieł. Na prawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Chciałabym się dołączyć do próśb dziewczyn i poprosić o przesłanie jakiś wzorów bikini z opisami w języku polskim. Pozdrawiam
Witam
Bardzo podobają mi się "obroże" - naszyjniki na szydełku. Na tej ruskiej stronce znalazłam fajne, ale problem w tym ze jestem początkująca jesli chodzi o szydełko i potrzebowałabym schematów albo dokładnego opisu po polsku.

http://show.7ya.ru/privat...oID=792969&ob=0

Jak macie cos podobnego to pomożcie ;)

pozdrawiam
Aga
czy robiłyście może kiedyś maskotki na szydełku?? takie fajniusie misiaki można zrobić :D można też zrobić z takiej "kudłatej" włóczki to fajniej wyjdą :) mam skany gazetki z miśkami, jak ktoś chce to moge przesłać, niestety nie po polsku... :(

a tu jeszcze inne cudeńka, znalezione w necie patrzcie i podziwiajcie :D
puchatek
puchatek 2
schemat
kaczucha
Coś dla chłopców: http://www.7ya.ru/photos/...112664&p=1&ob=0 - auta
samoloty http://www.7ya.ru/photos/...rid=112187&ob=0
traktor http://www.7ya.ru/photos/...oID=994657&ob=0
(nie wszystko jest na szydełko, np. czerwone autko jest na druty - opis po polsku http://www.7ya.ru/photos/...oID=994609&ob=0 )
kaczorek przekaczy :ok: :ok: :ok:

ja bym tez poprosiła schemacik na bang.bang@gazeta.pl
wczoraj mnie ten misiaczek dopadł i już część zrobiłam (ma być na jutrzejszy prezent ale ciiii ;)) ale w sumie po polskiemu też sie przyda ;)

ja "na zdrowy rozum" i kozystając z ostatnio nabytego doświadczenia w łapkach kocich (nie mam kiedy tego skończyć 8) ) zrobiłam paluszek tak: 1 oczko ścisłe, 3 podwójne słupki razem (nie wiem jak to sie profesjonalnie nazywa 8) ale generalnie trzy razy nabieram podwójny słupek w to samo oczko a potem przeciągam nitkę przez wszystkie 4 oczka na szydełku), 1 oczko ścisłe - i to wszystko koniecznie w JEDNO oczko podstawy (czyli jedno oczko przerabiam 5 razy i powstają trzy oczka)
a w kolejnym rzędzie przerabiam tylko jedno z tych trzech oczek które powstały, pozostałe dwa pomijam.

tak też sie wyrabia paluszki w łapkach pieska czy kotka ;) to tak przy okazji :)
Witam po długiej nieobecnosci!!

agulia elmo jest fantastyczny- moj synek tez bardzo lubi ta bajke!
Podziwiam Cie!!! Ja z glowy nigdy bym nie zrobila takiego wiec jesli kiedys mialabys ochote napisac do niego instrukcje ja slicznie sie o nia usmiecham do Ciebie!!!

Nie wiem czy widzialyscie ta stronke http://www.cafeart.pl/content/blogcategory/46/128/
na niej mozna znalesc kilka przepisow po polsku np. slonika ktorego wiekszosc z Was juz robila albo fajna myszke

Ja po dlugiej przerwie z szydelkiem zrobilam wczoraj taka myszke troszeczke wychudzona ale mojemu synkowi sie podoba hiii



Pozdrawiam Was serdecznie!!
Ewik
znalazłam ci papuge
ale z opisem i to nie po polsku
(jest cudna)
http://picasaweb.google.c...iPapageiPattern
przeglądnij tutaj , moze cos znajdziesz
http://forum.rukodelie-on...=1232&start=180
http://picasaweb.google.com/pcbydawn/



dziękuję serdecznie :) ale wczoraj się rozpędziłam i zrobiłam własną, przez siebie wymyśloną, szydełkowe ma tylko nóżki i oczka, reszta uszyta ręcznie:)

Szukałam wzoru na forum tu i u Maranty, ale stwierdziłam, że zanim znajdę to będzie po przedstawieniu i sama wymyśliłam. Piotruś jak widać zadowolony :D Papuga ma na imię Kapitan Jack albo Johny... - jeszcze nie ustalił konkretnie :)



bogdap1, może skorzystam i z Twojego wzoru, opis w niemieckim dam radę rozszyfrować :)
wydaje mi sie ze jeszcze nie bylo
http://forum.nanya.ru/ind...d&showforum=171

na tym forum sa tez i nne schematy na szydelko, druty-mysle ze sie przyda ten link

a tutaj przypadkiem natrafilam na cos z polski :ok: -chyba 21 albumow

http://photofile.ru/album.php?id=1095226
Przekopałam Anny pod katem ozdób wielkanocnych i te najładniejsze tzn. króliczki juz macie. Dziewczyny podały do nich linki na 7ru z polskim opisem, bo one sa własnie z Anny.Ale przeglądając poodkładałm numery w których są fajne rzeczy (zwierzatka, zabawki, koralikowe, szydełkowe, drutowe :wink: jajka, krzyżykowe zajączki (małe, żeby mozna było je jeszcze do świąt wykonać) itp. Niestety nie mam skanera więc jesli ktoś będzie zainteresowany to przeslę zdjęcia na skrzynkę. Jesli w ogóle będziecie zanteresowani to jutro poopisuję poszczególne numery. Dzis już nie mam siły :|
Ale mam świetne, proste, szydełkowe kurki, które ozdabiają stoły mojej rodziny i znajomych od kilku ładnych lat. Ale to tez jutro.
Dzień Dobry Wszystkim
Już raz pisałam...ale gdzieś to zniknęło...:( z wiadomych przyczyn
Jesteście WIELKIE, robicie cudne rzeczy.
Ja tu jestem nowa. W oczekiwaniu aż młoda Lisiczka zechce wykluc się na świat (a tu już podobno za tydzień) zaczęłam szydełkować intensywniej. Trafiłam na Wasz wątek szukając pomysłów Wielkanocnych i oczywiście znalazłam:)
Nie jestem jednak tak biegła by dać sobie radę bez wzoru - czasem tylko wprowadzam małe modyfikacje - a i kiepsko idzie mi czytanie w języku rosyjskim, który znam z podstawówki jedynie :) więc mam prośbę, czy możecie mi podesłać jakies wzory na "kubraczki" na jajka oraz na baranka - jestem zodiakalny baran, w języku polskim lub rysunkowy.
Bedę wdzięczna i postaram się być aktywną na forum. Spróbuję wkleić efekty kilku moich prac. Ostatnio skończyłam bieżnik, zaczęłam firaneczkę:)
coś napiszę na priva. Ale czy zrozumiałe to będzie dla babci, no nie wiem


Oj, dziewczyny... cóż za brak szacunku dla włosów siwych? Miranka - jeśli napiszesz po polsku i logicznie - Babcia zrozumie... Wiek to również zdobyta wiedza i doświadczenie, więc nie oceniajmy babć zbyt pochopnie... za nie jedną babcią mogłabym szydełko nosić.
Haruszko - zajrzyj do poczty i pokłoń się niziutko Babci ode mnie... jestem pewna, że nas zadziwi...
Evriel napisała:

[quote="Evriel"]Małgonia, cuuudne!!!! Czy pierwszy aniołek to jakiś schematowy?(Uśmiecham się) Bo ja na etapie poszukiwania anielskich skrzydeł jestem, takich naprawdę w anielskim kształcie, a ten takowe posiada;).

schematowy ale pierwszy jakiego robiłam i powiem szczerze, że trochę mi nie wyszedł tak jak miał wyglądać. tutaj podaje link opisu (po angielsku bo polskich opisów nigdy nie rozumiem a wszystko przez to, że uczyłam się szydełkować z niemieckiej gazety i polska terminologia szydełkowa jest mi obca) ale gdzieś na forum widziałam robione przez kogoś schematy do tych aniołów

http://photo.163.com/phot...127/#1155934183

wygląd ostateczny zależy od reki(ja troszkę za ścisło go zrobiłam) i od naciągnięcia przy suszeniu
1
No i wygrali...piec goli, swietny mecz. Niemcy przechodza do polfinalu. " Schweini " z podania Poldiego i dwie glowki Ballacka i Klose....o jerum jerum ! Czemu my tak nie umiemy???
Leo to mial za miekka reke ! Pamieta ktos Huberta Wagnera ? Owszem, nazywali Go " katem " ale polska siatka ....wymiatala.!
Trener musi byc troche tyran, to nie jest kurs szydelkowania. Leo moze chcial demokratycznie ?
1
Droga Kasienko
Dzisiaj już sobota i to pora raczej"wieczorowa":)

posłuchałam Twojej rady i założyłam rękawiczki z uciętymi palcami
i natychmiast poczułam się ...damą,wszak takie rękawiczki robione szydełkiem nosiły
być moze Nasze Babcie...?
specjalnie "uciekłam" w naszym "magicznym saloniku" z tematami politycznymi
...bo CZAS nadchodzący.....TO CZAS,gdy oczekujemy narodzin Dzieciątka,TO Czas
gdy jednają się wrogowie,a poróznieni Przyjaciele podają sobie ręce
życząc sobie i bliskim wszystkiego Najlepszego,wszelkich błogosławieństw
i by TA maleńka rączka Jezuska
pobłogosławiła Całą Polskę,by wreszcie strach o nasz byt,o prawdę ustąpił
na zawsze.....a przynajmniej chociaż na kilka dni...............
Trudno bedzie Kasieńko
siąść przy WIGILIJNYM stole i Zapomnieć o wszystkich złych,trudnych sprawach....moze jednak się UDA...:)
Kasiu
Tobie,Twojej RODZINIE
Naszym Przyjaciolom i zapracowanym pasjonatom Adminom
oraz wszystkim ...TU zaglądającym
życzmy pięknych,rodzinnych Świąt.......
a Naszym ukochanym Dziennikarzom......odrobinę spokoju,dużo miłości
i Odwagi w dalszym pisaniu ...PRAWDY,nawet gdy jest bolesna..........
Naszym Politykom wytrwałosci
i nigdy nie wygasającej miłości do Własnej Ojczyzny,Naszej Polski:)
a Adminka całuję mocno w Uszko błękitne....
Kasiu
do zobaczenia na zaprzyjażnionych stronach........:)
nie roumiem tylko dlaczego ludziska ktore nie akceptuja ta2 i piercingu marnuja czas na wypowiadanie sie w tym temacie-watku

mysle ze po prostu chca sie poklucic, jakie to polskie

tyle ze przez internet to za latwo, jak was stac na piwo (golutkim nie stawiam) to spotkajmy sie w knajpie i podyskutujmy na TYM SAMYM POZIOMIE ,zareczam ze w przeciwienstwie do gry w realu to moze zabolec

nie lubie szydelkowania czy modeli karonowych wiec tam nie zagladam ,to sa tematy dla pasjonatow

DLA PASJONATOW

Terminusie z reszta niezadowolonch, zmajstujcie topic "jak ja nie lubie ta2 i pier." i dajcie upust swoim uczucia zamiast wpierdalac sie TU miedzy wodke i zagryche

na zdrowie
Perk@ no tak na 30 osob to rzeczywiscie drogo wyjdzie, u nas bylo 10. Max mial do chrztu jakis taki bialy komplet, wygladal jakby go ktos na szydelko zrobil, ale chrzczony byl w kwietniu wiec byl ok, teraz byloby mu zdecydowanie za cieplo.
Magda a przyjaciele z Polski to do Was nie chca zajrzec?
panoramix: Słownik Języka Polskiego "z kąd"


bedziesz mnie musial poprawiac cale zycie poniewaz nie odrozniam skad od z kad tak juz mam...a dla nudzacych sie polecam szydelkowanie badz gotowanie...
panoramix: rozumiem, ja mam problemy z pisownią "herbata" i "alkohol"... gotować też nie potrafię...
Też bardzo mnie zdziwiło, że Kraków jednak odpadł, szkoda. Nie wiem, co nimi powodowało, pewnie znowu promocja miasta zawaliła. Mam nadzieję, że jednak stanie się cud i coś nam Euro do Krakowa przywiezie... Nie żeby mnie intrygowała piłka nożna, bo już chyba szydełkowanie jest mi bliższe, ale fajnie by było popatrzeć na cały ten bajzel jaki się kroi. A dla samego bajzlu nie warto jechać na drugi koniec Polski ;p
osoby jadace na splyw:

Ala Semanicka
Ola Łatanik
Dominika - Doma- Brzezińska
Asia Żłobecka
Kinga Korta
Ola Gierak
Ada Koźma
Marta Aninowska
(ja:P)
Krzysiek Sikorski
Rafał Baron
Waldek Kin
Wiktor Obara
Radek Kałas
Mateusz Piszczek
Paweł Maćków
Michał Szydełko
Radek Taraciński
Kamil Wołoszyn
Marcin Maciaszczyk
Jakub Cegłowski
Piotr Witkowski

opłata za spływ - 65 złotych (zbieram kase na miejscu)
wyzywienie i dojazd we własnym zakresie
brak dodatkowych oplat za parking,prysznic,wc itp

impreze zaczynamy okolo godziny 16

sa dwie opcje dojazdu:

1) samochodem
Gospodarstwo agroturystyczne będące bazą noclegową położone jest we wsi Szwecja, 300 metrów od głównej drogi krajowej nr 22 z Gdańska do Gorzowa Wlkp. Jadąc od strony Gdańska należy w centrum wsi skręcić w prawo (widoczny drogowskaz - Zdbice 6 km). Po przejechaniu 300 metrów trzeba skręcić przed nieczynnym sklepem w prawo w drogę prowadzącą wprost do gospodarstwa.

2) autobusem
wtp z dworca pks w pile 14;20- 15,10 w walczu
Autobusy miejskie (linia nr 1) odjeżdżają z Wałcza z przystanku przy ul. Wojska Polskiego o godzinie 15.41. Trzeba wysiąść w Szwecji na przystanku koło kościoła.

W niedziele przewidywane zakonczenie na godzine 15.

to na tyle moich informacji
Jacek Kijewski napisał(a):

[quote]Ale żeglarstwo ma w sobie element ryzyka i (również) dlatego je kochamy.
Jeżeli ktoś chce być zupełnie bezpieczny, niech siedzi w domu przed
telewizorem i modli się, żeby sąsiad pożaru nie zrobił.
[/quote]
ehm... pewien dość znany w polskim światku motocyklowym człowiek (dość
powiedzieć, żę co roku na jesieni organizuje znazną imprezę) zbiesił się
i powiedział kumplom, że nie chce mu się jechać na zlot... W zamian za
to zasiadł przed kominkiem ze szklaneczką... na skutek drobnego
niedopatrzenia eksplodowała butelka z rozpałką powodując rozległe
oparzenia twarzy i nie tylko... Człowiek wylądował w szpitalu... ;-) -
to tak apropos bezpiecznych hobby... ;-) Nie tak dawno Tomek Chodnik
opisywał zgon pacjenta, którego przyczyną było szydełkowanie... :-O

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku
Richard, Tobie się ewidentnie nudzi w te ferie- za bardzo się na forum rozpanoszyłeś

Dobra, to moje zainteresowania:
- sport:
1. Siatkówka!.... tak wiem, bardzo Was zaskoczyłam.
Mecze, newsy, transfery, drużyny, wszystko. Polskie "orzełki", Skra Bełchatów, AZS Częstochowa, Sisley Treviso, Itas Diatec Trentino i Dynamo Moskwa
2. Łyżwiarstwo figurowe, lekkoatletyka, ostatnio nawet piłka ręczna

- czytanie książek
- dooobre filmy i seriale (przede wszytskim LOST, PB, Dr. House, Chirurdzy)
- podróże... wszędzie, ale najlepiej w góry. Bierze się rano plecak, wychodzi, zwiedza, ogląda a potem wieczorem wraca
- Harry Potter- dziwne, ale od 11 roku życia jestem kompletnie zbzikowana na punkcie książek Rowling. Wiem wszysto, znam każdy najdrobniejszy szczegół książki... nawet konkurs wiedzy o HP wygrałam

Poza tym: turlanie glizd po asfalcie, szydełkowanie, haft krzyżykowy, wystawy beretów itp

Więcej grzechów nie pamietam. Jak mi się przypomni to napisze.
Diana nie tylko dziewczyny się szykuja do powitania bóstwa Równierz panowie w mojej postaci sie do tego odpowiednio przyszykowują. Wiecie jakies transparenty nauka tradycyjnych polskich dań, kurs historii Polski i historii ogólnej, przecież trzeba mieć oczym rozmawiać z miłośnikiem historii jakim jest Shahrukh. Nauka dziergania na szydełku (bo na drutach umiem) żeby jakiś ładny podarek Gauri sprawić. Oj mam przed sobą jeszcze kupe roboty a czasu coraz mniej Mam nadzieje że ta wizyta w Polsce dla Shahrukha bedzie jedyna i niepowtarzalna. Bardzo chciałbym aby Shahrukh zapamiętał to o czym na całym świecie wiadomo że Polacy do bardzo gościnny naród.
Jak juz kiedys wspomnialem - a jak ktos nie lubi grac Z Vulkanami? Jesli wiem, ze moj partner do gry (nie przeciwnik - gra towarzyska, remember) uwaza System Artyleryjski Valpurgius i Stalkerow za przegietych to wystawie sie np. z kultow, albo wezme inna lightowa rozpiske - tak samo, jak nie zaprosze dziewczyny na Rambo 212 albo mecz bokserski, jesli wiem ze tego nie lubi. I mniej/wiecej tego samego oczekuje od przeciwnika - ze bedzie pamietal, ze gra ma byc przyjemna dla obu stron i sie samoograniczy, tak samo, jak mam nadzieje, ze moja kobieta nie zaprosi mnie nagle na kurs szydelkowania czy cos w ten desen

Co do powergamerow - mysle, ze mylisz dwie grupy ludzi. Powergamerem jest np. Szczur, ktory wystawia naprawde mocne rozpiski i umie wykorzystac (i wykorzystuje) wszystkie niedopatrzenia tworcow gry, albo tez wiedze "psychologiczna" (vide Szczurze armie finskie skladajace sie z samej albo prawie samej piechoty - podczas gdy ludzie nastawiaja sie na walke z czolgami). Powergamer moze byc osoba z wysoka kultura osobista, nie klocaca sie przy stole itepe itede. Ze Szczurem np. gra sie bardzo przyjemnie - a jest powergamerem i jest z tego dumny . Nawet, cholera, jego klimatyczne rozpiski sa powergamerskie.
Natomiast opisywana przez ciebie postawa ma bardzo proste okreslenie pochodzace z jezyka polskiego, bez zadnych anglicyzmow. Taka postawe przejawiaja m.in. moi ulubieni czlonkowie Mafii czterdziestkowej, takich duzo mozna znalezc noszacych figurki do Battle. To piekne polskie slowo opisujace takiego czlowieka to CHAM.
Acha. Joasia
TA Joasia, glowe daje
No jaki ten swiatek maly.
A do tego zapalona czytelnica ksiazek. Oj, to fajnie bedzie, bo ja tez bez "Dobranocki" nie zasne- od wczoraj Reymontowscy "Chlopi". Lubie powracac do polskiej klasyki.
Pozatym czytam, co wyjdzie na rynek, i ma dobre krytyki. Znaczy w Niemczech. Bo czytam w niemieckim.
Czasami lubie "porównywac", czytajac te sama ksiazke po polsku, i po niemiecku Niby to samo, a jakby nieco inna dusza w tym byla.
Pozatym- lubie, pasjonuje sie, robótkami recznymi, w celu odprezenia. Prawie 10 lat robilam skarpety, a teraz, jako ze mi sie nieco znudzilo, nauczylam sie na szydelku filetem, i robie serwety. Póki co, tylko kwadratowe umiem Ale przy wiekszej ilosci czasu, na pewno wglebie sie w tajniki jakichs tam zabków i czego tam
to ja tez sie przedstawię
jestem z południa Polski, województwo małopolskie,
mam na imię dorota 24 lata a mąż 29, jesteśmy 9 miesięcy po ślubie znamy się 9 lat, obecnie rośnie nam w moim brzuszku upragnione dzieciątko 19 t.c
jestem fizjoterapeutą a mój mąż muzykiem, czasem jestem zazdrosna o tą jego ukochaną muzykę
lubię dobrą książkę i szydełkowanie
Amd, co ma uprawianie polityki zagranicznej przez "różowych", "komuchów", czyli przez "Układ" - według Ciebie do tego nielicującego z urzędem prezydenta RP zachowaniem Kaczora? Przecież on się nie wybierał na mecz koszykówki z Merkel czy lekcje szydełkowania, ale na ważne, cykliczne spotkanie przywódców państw. Dlaczego nikt z otoczenia Prezia nie powiedział, że to z powodu niestrawności, migreny itp. itd tylko po raz kolejny wszystkich olali? Dlaczego nie wypowiedział się lekarz prezydencki za którego ja płacę ze swoich podatków?
Kaczor musi zrozumieć, że polityka to nie piaskownica, gdzie jak się nie podoba to można zabrać zabawki i iść do domu - on reprezentuje RP (niestety)!
Gdyby wszyscy politycy byli tak wrażliwi, to np. Bushowi zostałaby uprawa eukaliptusów w Teksasie.



1. Nie wiem co to jest ten Twój Układ. Ja mówię o byłych kierownikach polityki zagranicznej tego kraju. I to oni wymyślili Trójkąt Wyszechradzki. Wymień realne korzyści dla Polski od powstania tego tworu.
2. Rozumiem że odwołać to może np. strona Niemiecka, czy też Francuska - ale Polska to juz nie ?
3. Nie wiem co musi zrozumieć Kaczor. Ty natomiast musisz zrozumieć że to prezydent Polski. To że on się Tobie nie podoba to Twój problem. Ja wiem że demokracja jest OK dopóki rządzą Twoi - jak nie to każdy pretekst do ich odwołania jest dobry. Wiesz co ? Zgłoś się do Trybunału Praw Człowieka - niech odwołają prezydenta Polski ponieważ Tureckiemu on nie pasi. W końcu demokracja demokracją, a władza musi być w naszych lepkich łapkach.

pzdr
amd
ha, ciągle tak mam, w ubikacji mam nawet specjalny stojak na książki i gazety

czytywałam także w wannie, ale to bardzo niszczący proceder! dla książek.

odkąd zmieniliśmy wannę na prysznic ta opcja odpada
Od początku: książki to oczywiście seria Poczytaj mi Mamo, bajki Ewy Szelburg-Zarębiny, baśnie braci Grimm i Andersena. Potem wszystkie Anie... po kilka razy, Dzieci z Bullerbyn, Dzieci z Leszczynowej Górki, Tajemniczy ogród, Mała Księżniczka, cała seria Tomka - Szklarskiego, Winetou (to już wpływ mojej starszej siostry ), Muminki i masę innych. Czasopisma, to najpierw Miś, Świerszczyk, potem Płomyczek, Płomyk, Poznaj Swój Kraj, Poznaj Świat, Kontynenty i Przyroda Polska oczywiście. Książki dla dzieci lubię czytać nadal, ale teraz już z innego powodu.
Zajęcia ZPT obok wf-u i biologii - to były moje ulubione (kółko biologiczne na każdym etapie kształcenia). Do tej pory lubię szydełkować, wyszywać, robić na drutach, wyrabiać masę solną itd., tylko czasu jakby mniej Po drzewach nie biegałam, to była domena mojej siostry, ja wyżywałam się w balecie, a potem w sporcie - ale to chyba mało związane z książkami

Wydziergaj sobie taki moherowy "kask" na drutach



Wydaje mi się, że to szydełkowa robota.
Najbardziej jednak podoba mi się, że to moherowe berety - do tego, że stworzyła je Japonka już nie doszłam. Inna sprawa, że cudzoziemka, a wiedziała co na polski rynek rzucić.
Mnie te berety mnie też się szalenie podobają.

Myślę Gary, że koniecznie powinieneś wpadać czasami do forowego "Butiku".

Ps. Co do rozdziaw, rozdziap i innnych, o których wyczytałam gdzieś poniżej to ja strasznie lubię "miągwę" i "raszplę".
Beato,
Dziękuję za odpowiedź!
OK, to co w zamian? Musimy pamiętać, że szkoła uczy sztuk walki i nie można nie odnieść się do tego faktu. Nie uczymy się tam szydełkowania, naprawy samochodów, czy latania. Pamiętam, ze spotkania, że problemem było Wu Shu. Kompromisowe, moim zdaniem jest w nazwie TQ (na co chyba zgodziliśmy sie gremialnie). Mnie jednak chodzi o coś ważniejszego, tj. sformułowanie "Polskie Towarzystwo". Z prawnego punktu widzenia i ew. przyszłości Shen Long tak określona istota organizacji nadaje jej większe szanse na pozyskiwanie potencjalnych partnerów, jak i lepszą pozycję w przetargach, np. na usługi publiczne. Oczywiście demokracja stowarzyszeniowa to reguła większości, którą trzeba szanować i jest ona ostatecznym autorytetem. Jeżeli przegłosowana będzie inna nazwa to dobrze. Sednem sprawy jest tutaj § 4. Wyjaśnia i szeroko ujmuje profil działania, choć w słowach jest dość zwięzły. Proponowany statut uwzględnia i pragnienia społecznikowskie i sportowe. Nazwa jest drobiazgiem.
Pani Marto,

z niemalym zdziwieniem przeczytalem kiedys, ze jeszcze w czasach Cara
Alexandra II bodajze, paszport tego panstwa podpisywal nie kto inny a sam
Car!

Swiadczy to dobitnie, ze Rosja byla wiezieniem narodow. Jedynie ksiazeta
krwi i dyplomaci mogli ten kraj  legalnie opuscic.
Troche pozniej juz, paszport wystawial zwyczajny "czynownik" ale KAZDY
powracajacy do Imperium poddany byl terrorowi innego urzednika carskiego,
celnika, ponoszacego odpowiedzialnosc jedynie przed samym carem. I znowu
wraca tu migawka z jakiejs zapomnianej lektury: podrozni wysiadaja w Odessie
ze statku, nie byle kto przeciez ale smietanka towarzyska Rosji. Ustawiaja
sie karnie na keji ze strachem w oczach. Przed nimi przechadza sie Celnik w
oficerskim mundurze(urzednik carski mial range wojskowa). Laska pokazuje: to
i to przepada na rzecz cara. Swoista rosyjska ruletka. W sakwojazu mogla byc
brudna bielizna albo cenne malowidlo zakupione za granica. Odwolania od
decyzji Celnika nie bylo, no chyba ze gdzies w pakamerze zmienil wlasciciela
zwitek rublowych banknotow.

Takim wlasnie Celnikiem byl  brat mojej wlasnej babki Rafalskiej.
Zamordowany przez bolszewikow w Odessie. Nie dziw, ze ta starucha wykluwala
oczy  szydelkiem w gazetowych portretach Stalina. Akt zdrady, ktory
zaobserwowalem osobiscie w wieku lat 5-ciu, za mlody aby ja zakapowac,
chociaz przeciez bydgoski  Wojewodzki Urzad Bezpieczenstwa Panstwa byl
blisko, tuz za rogiem.

fatso





| Czy ktos wie, skad sie wzial diabelski wynalazek, zwany paszportem?
| W Sredniowieczu go chyba nie bylo...? Taki czeladnik wedrowal sobie z
Polski
| do np. Norymbergi dla dalszej nauki, studenci kursowali pomiedzy
| uniwersytetami roznych panstw - chyba bez dokumentow?

:)) Życie nie było takie proste, listy czeladnicze były dobrze znaną i
stosowaną instytucją :) A paszport IMO ewoluował tą samą drogą, co i
list żelazny.

| I skad bylo np. wiadomo, ze Veit Stoss (znany u nas jako Wit Stwosz)
| naprawde sie tak nazywa, kiedy po raz pierwszy pojawil sie u nas jako
| gastarbeiter? Listy polecajace od kolegow po fachu mial?
| A kto wymyslil wizy?
| Zaciekawiona Marta

--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/



wychodzi polskie szydelko z polskiego wora z polska sloma ?
A miało byćo filmie.

Proponuje aby całą resztę dyskusji przenieść na pl.misc.jude lub
pl.misc.pieprzenie lub w ostateczności pl.misc.david

Dolar



wychodzi polskie szydelko z polskiego wora z polska sloma ?



A spodziewales sie czegos innego???

Witam!


Witajcie

Dzis, zmuszony swiecaca sie rezerwa w baku zajechalem sobie na stacje CPN
przy ul. Srebrnej w Warszawie. Pistolecik z benzyna 98 zostal wlozony do
Dla ulatwienia
dodam, ze bak ma 64 litry a do stacji dojechalem, wiec benzyna w baku byla.
Weszlo spokojnie tych litrow 66 i benzyny pod korkiem nie ma.



Nie pierwszy to juz raz sie otym pisze na polskim Usenecie, vide moje
przeslanie na identyczny temat:

Newsgroups: pl.misc.samochody
Subject: Uwaga na stacje paliw Sepen przy Glebokiej w Lublinie

Lines: 24

Ja zatankowalem 52 l do zbiornika o poj 50 l sam uprzednio do stacji
dojechawszy.
Odezwaly sie glosy wysmiewajace mnie za podejzliwosc a nastepnie jeden
z wysmiewcow sam "wygadal" sie o istnieniu metod "ma szydelko" i "na
magnes" bodajze (jak pisal, byl kierownikiem stacji).

Ja oczywiscie zarzadalem rachunku i zadzwonilem natyuchmiast do Urz.
Miar i Wag.

Uwazam, ze nie mozna bagatelizowac tego problemu (tak, uwazam ze jest
to problem) inaczej w tym i podobnych wypadkach oskubia nas do naga.
Jesli maja za male wplywy ze sprzedazy paliw, niech podniosa ceny i
tak im nie jest tego w stanie zabronic. Jesli to pracownicy firm bez
wiedzy zwierzchnosci oszykuja nas, my placimy podatki, z ktorych
utrzymywane sa instytucje kontrolne ktore powinny sie tym zajac.

Ja sie przyznam, ze nie dociagnalem sprawy do konca. Nie zobowiazalem
UMiW do przedstawienia wynikow kontroli (obiecali, ze wysla kogos do
sprawdzenia). Zreszta w moim przypadku, otwarcie powiedzialem
sprzedawcom, ze uwazam, ze dystrybutor jest nie w porzadku, mieli wiec
cala noc by je "odkrecic" .

Pozdrawiam

Andrzej Koma
Uwaga - antyspam w adresie

Właśnie w tym momencie się nim bawię, otwieram i zamykam jedna ręką- umożliwia to właśnie liners chodzący na niestandardową stronę. W moim egzemplarzu jest on źle dopasowany, przez co ostrze ma niewielki luz w płaszczyźnie pionowej; warto na to zwrócić uwagę przy zakupie. Klinga na początku rzeczywiście chodzi dość ciężko więc dobra oliwa będzie tutaj wskazana. Po niedługim czasie bardzo ładnie się dotrze. Otwieram go zawsze palcem wskazującym- zdecydowanie popycham 8.5 centymetrowe ostrze, które widowiskowo J wyskakuje blokując się z głośnym cyknięciem- to naprawdę zwraca uwagę i możesz liczyć na uznanie Ciebie za konkretnego psychola przez niewtajemniczone osoby postronne. Jest ono ostrzone na jedną, na szczęście dobrą stronę- patyczki struga cudnie. Ząbki tną nieźle, nie zaczepiają o cięty materiał, ale ich kształt utrudnia zachowanie pierwotnego kształtu przy ostrzeniu. Otwór w ostrzu ma idealny kształt i umiejscowienie (chyba tylko dla mnie!), gdy sięgam po kozik do kieszeni, trafiam na niego instynktownie.. Piłka nieco przehartowana sprawia wrażenie kruchej, ale BARDZO ostra. Szpikulec (szydełko) radzi sobie z dowolnej grubości płytą aluminiową, a i karoserię samochodu nie lubianego sąsiada też przewierci, choć nie licz, że bez uszczerbku. Większy śrubokręt chodzi na dwa takty , możesz krecić nim gdy jest ustawiony prostopadle do rękojesci uzyskując spora dźwignię, wtedy jednak nie jest zablokowany. Rękojeść chyba z nylonu po jakimś czasie robi się śliska i trzeba uważać, linersy pod okładzinami nieco za cienkie i uginają się przy mocniejszym uchwycie, a tego nie lubimy . Nożyk raczej ciężki- dokładnie 127 gramów, co sprawia, że trudno o nim zapomnieć, kiedy spoczywa w kieszeni.
Jak każdy Victor absolutnie nierdzewny, prędzej Polska wygra mundial niż on pokryje się rdzą-krój cytryny i mocz go bez obawy.
Ogólnie polecam, pomimo paru wad jest wart swej ceny, istnieje spora szansa, że go polubisz, tylko zwróć uwagę na wspomniane luzy na blokadzie ostrza, no chyba, że kupujesz w sprzedaży wysyłkowej, wtedy dupa.

Mam go zawszę przy sobie i korzystam z niego częściej niż z mojego Military, który znacznie częściej zostaje w szufladzie.
Wygląda poważnie, policja czasami się o niego czepia, prawie tak jak o klasyczny folder, więc trzeba dyskutować, mnie raz o mało co go mi nie zabrali, ale zawsze działa text: „ a jaki przepis prawny zabrania noszenia noża?”- cóż, moja morda, łysy łeb i gabaryty nie ułatwiają kontaktów z „władzą”, na szczęście czysta kartoteka wkrótce pozwala rozładować sytuację. mam nadzieję, że ty unikniesz takich przejść.
Uprzejmie proszę o niekomentowanie ostatniego akapitu.
Wielkanoc sie zbliza podpatrzylam niemieckiego zajaczka i zrobilam polskiego hehee nauka na szydelku moze mnie pociagnie
Przyjaźń - wielkie i piękno słowo, jeszcze większe i wspanialsze uczucie. Przez lata pobytu na forum udało mi się zawrzeć kilka przyjaźni. Powiem - wspaniałych przyjaźni. Zachęcona powodzeniem, próbuję dalej, z jakim skutkiem - jeszcze nie wiem, ale mój niepoprawny optymizm każe mi wierzyć w "ilość i jakość".
Bardzo cenię te przyjaźnie. Bo jakże ich nie cenić... w ub.r. zawalił mi się świat, zadzwoniłam do forumowej przyjaciółki i co usłyszałam? "Przyjeżdżaj do Krakowa. Natychmiast". Czy można tego nie pamiętać, przejść obojętnie, powiedzieć, że to tylko wirtualny świat? Moi przyjaciele w realu pozostali obojętni, bo nie mieli czasu, ochoty, bo im się nie chciało... a "złota dziewczyna" (domyślajcie się o kim mówię, bo tylko za Jej zgodą - powiem) , której nigdy nie widziałam proponuje mi pomoc...
Przyjaciel, który ze stoickim spokojem znosi moje "biegunki słowne", co najwyżej krzyknie: "silentium", co tłumaczę na polski: "babo, przestań dziamgotać, bo oczy bolą od słuchania"...
dziewczyna, którą bardzo chciałabym zaliczyć do przyjaciół, bo pisze tak piękne wiersze i tak smutne... myślę, że jest jak potłuczone szkło - wrażliwa, czysta, przejrzysta i pokaleczona...
następna - do której napisałam przez przypadek, bo pomyliłam adresy przy wysyłaniu poczty... Nie, nie ma przypadków - musiałyśmy się spotkać...
i jeszcze jedna - przebojowa, cudowna, stawiająca świat na właściwym miejscu, uwielbiam Jej listy, choć pisze rzadko...
i forumowiczka z którą pracowicie "rozkręcałyśmy" aniołowanie i krzyczałyśmy: kochajcie anioły, bo one wszystkie są piękne...
tak mogę wymieniać... setki pokrewnych dusz. Bo łączy nas nie tylko szydełko igła, druty, ale również wrażliwość i sposób patrzenia na świat...
Najwspanialsze, najcudowniejsze forum...
I dzięki WAM mam internet... i nigdy nie jestem samotna... dziękuje...
Aby sprawiedliwości stało się zadość muszę napisać (choć post już przydługi jest), że nie wszystkie przyjaźnie (w życiu też tak bywa), przetrwały próbę czasu. Ale nie pozostał niesmak, niechęć, czy żal i to jest ważne. Zabrakło czasu, nie po drodze nam było, ale lubimy się i szanujemy...
Maranto, proszę, wytnij połowę, bo zagadam się na śmierć... a jeszcze tyle mam do powiedzenia...
A może jednak weźmiesz szydełko ze sobą??
Co zrobisz gdy siedząc w Londynie na wakacjach zatęsknisz za swoim polskim szydełkiem??
Im dłużej Was czytam tym bym bardziej się zastanawiam, czemu Wielcy Polscy Strzelcy CP, z których powinniśmy byc dumni i brać wzór zachowują się jak ... /autocenzura/

Róbcie tak dalej, a zacznę uczyć się szydełkować.
Już chyba minął rok od ostatniego referendum w sprawie odwołania Wójta i Rady Gminy Świeta Katarzyna oraz prawie tydzień od podjęcia przez Radę Gminy uchwały pozytywnie opiniującej wniosek o przeniesienie siedziby władz gminy ze wsi Święta Katarzyna do miasta Siechnice.
Zacznę tak jak poprzednim razem :
Uprzejmie informuję, że w dniu 6 kwietnia 2010 roku wpłynęło na rece Wójta Gminy pismo sygnowane przez pełnomocnika Grupy Inicjatywnej "Komitet Obrony Gminy Święta Katarzyna" pana Wojciecha Szydełko - obecnego radnego gminy i mieszkańca wsi Ozorzyce. W piśmie tym zostałem zgodnie z obowiązującymi przepisami powiadomiony, że Grupa Inicjatywna z tak zacnymi obywatelami naszej gminy na czele jak:
wspomniany powyżej Wojciech Szydełko z Ozorzyc, mgr Edmund Paluchowski z Groblic, Władysław Felsztyński ze Świętej Katarzyny, Leszek Berduła z Żernik Wrocławskich oraz Ryszard Marcinkowski z Żernik Wrocławskich
występują z inicjatywą przeprowadzenia kolejnego referendum o odwołanie Wójta Gminy i Rady Gminy Święta Katarzyna. Wniosek uzasadniają "utratą zaufania przez społeczność gminną do Wójta Gminy Święta Katarzyna i Rady Gminy Święta Katarzyna." W dalszym uzasadnieniu informują, że "Wójt obejmując urząd w 2006 roku ślubował, że powierzony mu urząd sprawować będzie tylko dla dobra i pomyślności mieszkańców gminy, a tymczasem na sesji Rady Gminy w marcu br. wbrew woli większości jednostek pomocniczych, złożył wniosek dotyczący przeniesienia Urzędu Gminy Święta Katarzyna do miejscowości Siechnice. Natomiast Rada Gminy Święta Katarzyna która obiecywała być wierną Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, oraz ślubowała uroczyście, że obowiązki radnego sprawować będzie godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro gminy i jej mieszkańców, na marcowej sesji Rady Gminy Święta Katarzyna podjęła uchwałę o złożeniu wniosku w sprawie przeniesienia Urzędu Gminy Święta Katarzyna do Siechnic." - ufff. I dalej " Ponadto wielu radnym zarzuca się partykularyzm a w podejmowaniu uchwał stronniczość. Swym działaniem radni nie potwierdzili godnego, rzetelnego i uczciwego sprawowania obowiązków radnego. Dlatego jesteśmy głęboko przekonani o konieczności przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania organu stanowiącego i wykonawczego Gminy Święta Katarzyna." .... itp.
No i teraz szanowną Grupę Inicjatywną czeka trud zebrania ponad 1150 podpisów osób uprawnionych popierających tak mocno uzasadnioną konieczność odwołania władz gminy. Jestem przekonany, że tym razem będzie to ich olbrzymi trud, a być może nasi mądrzy w swej zbiorowości wyborcy stwierdzą, że na poparcie w/w argumentów Grupa Inicjatywna nie może liczyć i budżet Gminy szkoda narażać na następny kilkudziesięciotysięczny wydatek. Trudno mi to oceniać, ale ręce opadają.
Wybory lokalne w gminach poniżej 20.000 mieszkańców nie mają charakteru partyjnego - i oby tak zostało . Polskie partyjniactwo nie ma się nijak do problemów mieszkańców naszej gminy.

Nie znam przynależności partyjnej obecnych radnych - przeszłej ani obecnej - i myślę, że dla mieszkańców też nie ma to większego znaczenia. Żaden z kandydatów, zgłaszanych w wyborach 2006 przez partie polityczne, nie zdobył mandatu radnego w naszej gminie. Jest dwoje radnych, którzy kandydowali z poparciem Narodowego Stowarzyszenia Aktywności Społecznej Leopolda Gomułkiewicza (zaciętego wroga wójta Fitka): Małgorzata Mokrowska i Wojciech Szydełko. Nie jest to partia, ale ugrupowanie bez wątpienia polityczne, o profilu katolicko-narodowym.

Większe znaczenie od różnic polityczno-partyjnych ma miejsce zamieszkania radnych. Wójt może w pełni liczyć na radnych z Radwanic. W poprzedniej kadencji rządziła większość Siechnice (5 radnych) i Radwanice (3 radnych). Teraz jest trochę inny układ, bo dotychczasowi sojusznicy, polityczni liderzy tych miejscowości (Grzegorz Roman i Jerzy Fitek) przed wyborami skonfliktowali się. G. Roman w wyborach wójta poparł Barbarę Kosterską przeciwko Jerzemu Fitkowi. Poza tym z RG wypadli najwięksi gracze: Gomułkiewicz i Kubik. Ale sądzę, że w najważniejszych sprawach i w razie braku poparcia ze strony innych radnych (gdyby taka sytuacja wystąpiła), układ siechnicko-radwanicki odżyje.

Jeśli czytasz protokoły z sesji RG to zgodzisz się, że w tej kadencji (jak dotychczas) nie ujawniły się żadne linie podziałów według kryteriów politycznych. Polecam Ci lekturę wątków w Archiwum w dziale: Wybory samorządowe 2006 http://siechnice.pl/forum/viewforum.php?f=38
To cytat :D tak jak fraszki Kochanowskiego lub bajki Ezopa:
"Dopchały sie świnie do koryta
i wolą się zeszmacić, niż koryto stracić " anonim

a kiedy mochery sie obejza, ze naleza do sekty ojca Guru?

DEFINICJA JĘZYKOZNAWCZA

* Słownik wyrazów obcych i Słownik Języka Polskiego podają następujące definicje terminu sekta:
1. grupa religijna która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne, odłam wyznaniowy jakiejś religii.
2. (...) grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mająca własną hierarchię wartości, zespół norm, zachowania się, silnie akcentująca rolę przywódcy.
Słownik wyrazów obcych (PWN, Warszawa, 1981) i Słownik Języka Polskiego (PWN, Warszawa, 1996).
* Znaczenie terminu sekta część badaczy wywodzi od łacińskiego czasownika sectare, secare - odcinać, odrąbywać (sekator...). Mimo, że wielu autorów tą etymologie uznaje za nieścisłą, jest ona powszechnie stosowana w odniesieniu do grup czy wspólnot religijnych, które przez doktrynę i praktykę życiową tworzą dysydencką oddzieloną mniejszość w stosunku do pewnej wielkiej, centralnej wspólnoty kościelnej.
* Druga etymologia wywodzi termin sekta od innego łacińskiego słowa, mianowicie czasownika sequor, sequi - iść (greckie hairesis), podążać za kimś, postępować za, naśladować.
Etymologia ta dobrze oddaje charakterystyczną dla grup określanych tym terminem specyfikę przywództwa i ideologii w całości nakierowanych na osobę przywódcy tzw. guru.
* Czy wreszcie sekta od łac. secta - sposób życia, stronnictwo.

wstap do nas, a tez bedziesz jezdzil Maybachem ! Jesli nie za zycia, to po drugiej stronie!

Teraz nam bedzie lepiej, bo po wylacznosci na transmisje z podpisania Paktu Stabilizujacego (Twardowski tez kiedys zawarl pakt :twisted: ) nasza telewizja (T.) ma wylacznosc na transmisje z obrad Sejmu - na reklamach zbijemy majatek - wstap do nas i wykup akcje !!! W IV RPKatolickiej kazdy bedzie mial Maybacha, a prezydent W. po przegranej sprawie bedzie musial wyplacic wszystkim (na cele spoleczne) po obiecane 100 milionow!!!

Ja sie jutro zapisuje - gdzie w Piszu mozna? Berecik lepiej zrobic na drutach, czy na szydelku?
Ale kazdy kandydat na członka musi przejśc najpierw lustracje, dekomunizację oraz beatyfikację. Musi udowodnić swoje polskie pochodzenie 2 pokolenia wstecz i dowiesc ze nie znajduje sie na liscie Wildsteina i Leszka Bubla, nie ma związku z aferą rywina i prywatyzacją PZU. Musi pokazać swoje (maj)teczki, zeznać przed komisją sledczą, zaśpiewać zatańczyć i szydełkować. Musi lubić owies, przeskoczyć przez płot, dostac koncesje od KRRiT i obniżyc stopy procentowe i zrzec sie immunitetu. Musi tez udowodnić wyzszość swojego wykształcenia co i tak nie ma znaczenia bo kandydaci beda wybierani z klucza partyjnego. CO do wyborów to proponuje najblizszy wolny weekend czyli ten miedzy wyborami prezydenckimi a parlamentarnymi. Przewdoniczący dodatkowo musi przejść po rozżażonych węglach (oczywiście z grilla) dookoła tarasu i wytrzymac w jednym pomieszczeniu z Romanem Giertychem.

A TERAZ POWAŻNIE:
jestem jak najbardziej za powołaniem zarządu i uwazam ze za uczciwą prace powinno sie płacic. Członków mysle wystarczy 5-7 coby co drugi mieszkaniec nie byl w zarzadzie a jednoczesnie uniezaleznic sie od niedyspozycji psychofizycznych. Co...rok?...walne zebranie mieszkanców a przynajmniej starszyzny powinno taki zarząd rozliczać ( lepiej niz rządy AWS i SLD ). "Ilosc poswieconego czasu" bedzie trudno ocenić i wycenic - poprostu musimy miec pewnosc ze wnioski mieszkanców bedą rozpatrywane przez zarząd - realizowane, a jesli nie musi byc podana czarno na białym przyczyna niemoznosci realizacji. Słowem - zarząd musi naprawdę pracowac.

Od razu mam pierwszy wniosek dla zarządu:
rozpatrzenie mozliwości wprowadzenia monitoringu/ochrony/ogrodzenia naszego terenu. Pewnie i tak koszty takiej operacji szybko nas zniechęcą:)dobranoc
Polecam na letnie bluzki i sukienki naszą polską wiskozę Carina.Mimo swej grubości jest przewiewna,śliska i zimna.Ja łączę druty z szydełkiem tzn.przód i tył robię same prawe na drutach,rękawy czy dół sukienki na szydełku.Nie potrzeba wtedy podszewki.
Dziewczyny, kobietki i inne panie Szukam schematu po polsku na prostą tunikę szydełkową, coś w rodzaju krótkiej sukienki bez rękawów. Ma to któraś w swoich zbiorach?
Kobietki pomóżcie!!!! Moja córka chce wyjściowe rękawiczki na szydełku.Mam kilka pomysłów i schematów ale po angielsku.Doszłam do palców i stanęłam jak wryta.O co chodzi z tymi palcami to ja już nie wiem.Może macie jakieś opisy rękawiczek po polsku?Please help!!! :wytrzeszczac:
AGA1119,wysłałam Ci opisy po polsku i po rosyjsku.Coś tam znajdziesz dla siebie.Milego szydełkowania.A potem pokaż co zrobiłaś. :D
Mam pytanko nigdy nie robiłam takich cudeniek, kiedyś babcia uczyła mnie szydełkowac, ale dawno juz nic nie robiłam i czy jest możliwe zeby taki laik jak ja zrobił jakąś fajną zabaweczke z tych schematów nic nie rozumiem, nie wspominając ze nie są po polsku????
Ponawiam prośbę o schemat lub opis brązowej kamizelki ze strony tytułowej "Małej Diany na szydełku" zeszyt 1/2006. Może ktoś ma tą gazetkę (po polsku), albo wie skąd ściągnąć.

Pozdrawiam
No pewnie ze sie nadaja, co by sie mialy nie nadawac!

Czy doszlas do jakiegos opisu lub schematu po polsku? Tez jestem zainteresowana. Ale ja o ile na drutach wszystko robie bez schematow to na szydelku tylko ze schematami. No ale ja robie naszydelku od 2 tygodni mniej wiecej...
Imię: Marta

Ksywki: brak

Miejsce zamieszkania: Gdańsk

Kontakt: wszystko w profilu

Hobby: czytanie książek, historia mojego miasta, mitologia, muzyka, spacery, szydełkowanie, historia sztuki, kolekcjonowanie pocztówek i porcelany

Sport: ograniczam się do roweru

Plany: skończyć nie wymarzone studia i zacząć te wymarzone

Ulubione:
*zwierzęta – psy, wiewióry, szczury, koty, żyrafy, niedźwiadki polarne, sarenki, słonie... no większość, jakby nie patrzeć
*kolory – jasne, nasycone odcienie zieleni, wszelkie odcienie fioletu, srebrny, cytrynowy, brązowy, beżowy
*muzyka – Hesperion XX, cały renesans, ogólnie poważna z akcentem na dawną; Queen, Coldplay, Metallica, Pink Floyd- te klimaty; i polskie piosenki z 30-, 40- i 50-tych lat
*filmy: za dużo by tu wymienić, ścisła czołówka: Między słowami, La Strada, Metropolis, Charakter, Moskwa nie wierzy łzom, Pan i władca: na krańcu świata, Powrót, Żywot Briana
*owoce – poziomki, maliny, mandarynki, ananas, brzoskwinie, śliwki, arbuzy i pomidorki

Uwielbiam – nowe książki, pizzę i makarony, kawę z mlekiem i dużą ilością cukru, słodkie bułeczki, starocie, pismo gotyckie, Jordiego Savalla; być po zaliczonej sesji i dostawać lepsze oceny niż się spodziewałam, chodzić po Gdańsku

Nie znoszę – hipokryzji, infantylizmu, trzpiotek, Barbie i Kenów, ludzi odreagowujących swoje niepowodzenia albo kompleksy na innych, fanatyków, radykałów, podlizywania się, mięsa, tańca, pracoholizmu, przerostu ambicji, fashionvictims, ludzi bezpodstawnie przekonanych o swej oryginalności i tzw. starych-malutkich

Jadam: o różnych porach, ale w miarę zdrowo,

Światopogląd : agnostycyzm, racjonalizm, liberalizm

Inne: introwertyczka, trochę wredna, bardzo pamiętliwa, szczera i uczynna, ostatnio coraz bardziej zapominalska

Pozdrowienia: dla muzyków z klasycznym wykształceniem
a może ktoś bawi się w szydełkowanie? bo usiłuję znaleźć wzór [najlepiej po polsku] na taki duży beret worek albo taką większą czapkę [prawie jak dla krasnala]. Nigdzie nie widziałam w sklepie więc postanowiłam zrobić sobie sama.
Muszynianka Fakro po raz pierwszy w historii została mistrzem Polski w siatkówce kobiet. W decydującym meczu muszynianki pokonały Naftę Gaz Piła 3:2 (20:25, 23:25, 25:18, 25:18, 16:14),wygrywając całą serię 3-1.

Muszynianka-Fakro Muszyna - Nafta Gaz Piła 3:2 (20:25, 23:25, 25:18, 25:18, 16:14). Stan play off do trzech zwycięstw 3:1, Muszynianka została mistrzem Polski, Nafta Gaz zdobyła srebrny medal MP.

Muszynianka: Ewa Cabajewska, Marlena Mieszała, Dorota Pykosz, Joanna Mirek, Milena Rosner, Natalia Bamber, Magdalena Banecka (libero) oraz Anna Szydełko, Dominika Sieradzan.

Nafta Gaz: Izabela Bełcik, Eleonora Dziękiewicz, Agnieszka Bednarek, Agnieszka Kosmatka, Beata Strządała, Tina Lipicer, Mariola Zenik (libero) oraz Anita Chojnacka, Katarzyna Wysocka, Anna Manikowska.

Gdy w tie-breaku Muszynianka prowadziła 10:4 nikt w przepełnionej hali w Muszynie nie wierzył, że miejscowe mogą jeszcze ten mecz przegrać (no może poza 50-osobową grupą kibiców Nafty). Jednak przyjezdne potrafiły doprowadzić do stanu 13:13 - po autowym ataku Mileny Rosner - i emocje sięgnęły zenitu. Wspomniana Rosner w następnej akcji zrehabilitowała się i po jej udanym ataku Muszynianka znów wyszła na prowadzenie 14:13. Miejscowe miały piłkę meczową, ale skuteczny blok dwójki: Agnieszka Bednarek - Agnieszka Kosmatka spowodował, że "zrobiło się" po 14.

Gra na przewagi nie trwała długo, a 15 punkt dla Muszynianki zdobyła Rosner, która w końcówce była nie do zatrzymania. Po skutecznym ataku Joanny Mirek miejscowe zawodniczki miały okazję do odtańczenia tańca zwycięstwa.

Przyjezdne zawodniczki po sromotnej porażce 0:3 w sobotnim meczu, w niedzielę wyszły na boisko bardzo skoncentrowane. W I secie Nafta Gaz prowadziła cały czas. Zacięta walka trwała tylko do stanu 12:13. Później przyjezdne "odskoczyły" na 3 punkty (15:12), aby po chwili prowadzić aż 7 punktami (22:15). Co prawda Muszynianka obroniła dwa setbole, ale po akcji Eleonory Dziękiewicz pilanki wygrały seta.

Bardzo zacięta była druga odsłona. Walka punkt za punkt toczyła się praktycznie przez cały czas. Jednak przy stanie 23:23 ekipa gości zdobyła dwa punkty z rzędu i było 0:2 w meczu. Muszynianka jednak potrafiła doprowadzić do tie-breaku. Z kolei Nafta Gaz o ile w trzecim secie podjęła walkę z miejscową drużyną (prowadziła 16:15), to czwartą odsłonę gładko przegrała.
no własnie, obie te panie się tu wogóle nie nadają to polska edycja, a nie jakaś zbieranina a Vondrackowa, ledwo machała tymi nogami w niedziele, niech sobie babcia da luz i idzie szydełkować
śmiech to jest teraz z meczem 7:0 Polska : San Marion prima aprilis


Nie spamuj o pilce w dziale o technikach szydelkowania
Callipso bez obrazy, jednak pogrzebałeś się sam.
Ad.1 Brak kasku mówi sam za siebie.
Ad.2. "Kto powiedział że uprząż musi być pełna...?" Re. Nikt, możesz używać uprzęży dolnej, ale uprząż ta MUSI spełniać - zgodnie z polskimi normami EN 813 - może w wielkim skrócie, ale uprzęże sportowe powinny wytrzymywać 10kN uderzenia i utrzymywać sylwetkę osoby w PIONIE, natomiast uprzęże robocze MUSZĄ to zrobić przy 15kN. Może dla Ciebie niewielka różnica, ale kogo TWOJE zdanie interesuje?? Tak zaliczyłem niejeden lot z dołem poza pracą, i co czyni mnie to kimś mądrzejszym?? Poza tym, ławka nie służy do zjazdu, jedynie do uczynienia go łatwiejszym bo nie musi spełniać wymogów dla sprzętu kat.3. Bezedury Waść pleciesz bezedury... Może trzeba było iść na kurs szydełkowania??
Ad.3 Ty sobie chyba jaja robisz, kto powiedział że przyrząd zjazdowy musi mieć hamulec?? To i więcej wytycznych znajdziesz w EN 314 - normie, która w polskim ustawodawstwie jest wytyczną, jak masz problem porozmawiaj z BHPowcem. Jeśli ktoś zapomina zablokować STOPa znaczy że ma problem z samym sobą.
Ad.4 Tutaj nie ma znaczenia ile naciąga się lina dynamiczna sama w sobie. Największe znaczenie ma ile taka lina w połączeniu z węzłami jest w stanie pochłonąć energii. Doucz się kolego.
Ad.5 Kto Ci powiedział że ASCENSION może być używany w pracy jako asekuracja?? Nawet producent tego NIE PRZEWIDUJE czy to w pracy czy to w sporcie. Podstawowe założenie to nie obciążać dynamicznie tego przyrządu, to niby jak się chcesz asekurować?? I tak dla Twojej wiedzy obciążenie powyżej 3kN może zacząć niszczyć oplot sznurka.
Ad. 6 BRAWO wiesz, że gdzieś dzwonią, ale w którym kościele do cholery??

Gringo oby więcej takich postów jak Twój.
No nareszcie coś się dzieje Dawno nie było tyle rzeczowych informacji w tak krótkim czasie

Gringo super, że tak szybko odpisałeś. Czemu jednak nie zawarłeś wiedzy z drugiego posta w pierwszym. Bo ten drugi wniósł wiecej niż ten pierwszy. Osobiście nie znam się na normach, nie miałem ich w ręku ani nie czytałem. Dlatego moge sobie pozwolić na pytania w stylu : A kto powiedział, że tak trzeba. Dzięki osobom takim jak Ty moja wiedza zostaje poszerzona i za co jestem ci bardzo wdzięczny.

Ratyn, mniej emocji wiecej faktów. Jeśli nikt nie nakazuje stosowania uprzęży pełnej a jedyna różnica wynika z limitu wytrzymałości (10 kn i 15 kN - tutaj oczywiste, że na wysokościach możesz być obciązony większą ilością sprzętu niż podczas wspinaczki stąd taka różnica) to po czym wnosisz, że opowiadam bzdury. Bo poza limitem nie podałeś nic co by o tym świadczyło.

Co do szydełkowania to nie bardzo ale czasem haftuje krzyżykowym. Polecam bo to uspokajające zajęcie.

Jak dla mnie rozciągnięcie dynamika i jego zdolość pochłaniania energi są ze sobą ściśle powiązane, by nie powiedzieć, że są tym samym.

Jak byś przeczytał dokładnie, to na samym początku napisałem, że nie może. Jednak jak nie masz nic innego, to użyłbym małpy.

Czy to obciązenie 3 kN jest statyczne czy dynamiczne ? Mógłbyś podać więcej szczegółow?

Co do ad 6 to niestety nie rozumiem co miałeś na myśli.

Ok Gringo wracamy do ciebie

Co do norm to tutaj się podszkole, wiec punkt drugi na razie zostawiam

Co do pkt 3 mam pytanie. Cytat który podałeś tyczy się urządzenia zjazdowego czy całego systemu w jakim pracuje pracownik? Bo cytat nie wskazuje na przyrząd.
To jest rozporządzenie w prawie Polskim, czy unijnym? Mógłbyś podać nazwe rozporządzenia, chciałbym sobie poczytać.

Gringo niestety z tym stwierdzeniem się nie zgodzę i powiem ci dlaczego .
"Pragnę jednak zauważyć, że właściwie stworzone i założone warunki laboratoryjne nie powinny różnic się tych praktycznych."
Warunki laboratoryjne to ściśle wytypowane czynniki, w całkowicie kontrolowanym otoczeniu jak i warunkach. Jak to się ma do praktyki gdzie wychodzisz na dach i zakażdym razem jest inny? Nie znam tych badań ani wyników. Nie wiem ile prób przeprowadzono, w ilu różnych wariantach. Na dachu zastajesz sytuacje jaka jest i się do niej dopasowujesz a w laboratorium tworzysz ją taką jaką chcesz.
Nie upieram się, że należy stosować taśmę jako lonże. Chcę tylko powiedzieć, że praktycznie różnica może być niezauważalna.

Natomiast czy mógłbyś podać linka do tych badań. Chętnie poczytam

Dawno już nie było tak fajenj dyskusji i tylu inforamacji się nie przewineło. Czekam na dalsze info, mam nadzieje, że jeszcze sobie pogadamy
Zgodnie z zaleceniem otrzymanym od organizatorów konwentu Bazyliszek na którym odbędą się Mistrzostwa Polski w Warzone chcielibyśmy poprosić wszystkie osoby które zamierzają wziąć udział w turnieju o niezwłoczne zgłaszanie się w tym temacie.

Ilość uczestników turenieju jest ograniczona. Organizatorzy przewidzieli dla nas maksymalnie 40 miejsc (z czego kilka jest już zarezerwowanych dla graczy z Czech). O możliwości wzięcia udziału w turnieju decyduje kolejność zgłoszeń.

Prosimy zgłoszenie w postaci kolejnych postów. W zgłoszeniu prosimy zamieścić następujące informacje:

- imię i nazwisko
- armię którą będziecie grać w czasie mistrzostw

Wasze posty będą usuowane po uzupełnieniu listy.

Aktualna lista uczestników turnieju:

1. Łukasz "Vatier" Kopczyk - Cybertronic
2. Marcin "Rumcajs" Szydełko - Legion Ciemności - Ilian
3. Sebastian Lotyczewski - Cybertornic
4. Tomasz "Bakemono" Jackowski - Mishima
5. Paweł "KudrigY" Budzeń - Imperial
6. Maciej "Sniper" Motak - Legion Ciemnosci - Semai
7. Wojciech "Wokrze" Okrzeja - Bauhaus
8. Tadeusz "Dagome" Nowojewski - Capitol
9. Piotr "Cortez" Nowojewski - Cybertronic
10. Tomasz "Thomasz" Nowojewski - Cybertronic
11. Mateusz "Papa Morino" Wolnikowski - Capitol
12. Dominik "Zul" Dalak - Legion - Ilian
13. Tomasz "Heretyk" Włodarczyk - Muawijhe
14. Krzysztof Małek - Ilian
15. Tomek Wyszyński "Time Has Come!" - Bauhaus
16. Szymon "Gannet" Domański - Imperial
17. Łukasz "Ułan" Hałoń - Imperial
18. Maurycy "Maurice" Lotyczewski - Legion Ciemności

20. Marcin "Kane" Rejniak - Bauhaus
21. Monika Szachniewicz - Bauhaus
22. Korpalski Marcin - Imperial
23. Andrzej Schonthaler - Ilian

25. Tomek "Diugy" Gotkowicz - Cybertronic
26. Dawid "Katsumoto" Dżoń - Mishima
27. Paweł 'Kuklik' Kukułka - Semai
28. Piotrek Jeżak- Imperial
29. Michał Jeżak -Bractwo
30. Hubert Rudnicki "thorax" - Bauhaus
31. Radosław "tatsu10" Wieliczko - Mishima
32. Marcin "Jonasz" Buczek - Bauhaus
33. Sławek Protos Myszkowski Cybertronic

35. Dan "Bax" Benes - Brotherhood 1st Directorat
36. Zdeněk Skříček - Cybertronic
37. Michal Fojtik - Demnogonis
38. Sławomir "Suchy" Sekuła Cybertronik

Sosna dnia Wto Paź 11, 2005 7:14 pm, w całości zmieniany 36 razy
Moj brat umie skrecac dready, jesli masz szydelko, ale bedzie tu tylko na dwa tygodnie, potem wraca do Polski...

Swja droga kupno szydelek i radelek w tym kraju graniczy z cudem...

>